- Widzieliście, że Zayn patrzył się w naszą stronę prawie przez cały dzień?! O mój Boże, w życiu nie byłem aż tak podekscytowany.
Harry'emu trzęsły się ręce, gdy to mówił. Nawet nie oczekiwał reakcji przyjaciół, którzy wyjątkowo w tym dniu byli bardzo cisi. Ogarnęła go ekscytacja, ale był tylko nastolatkiem, nie można go winić.
- Może ci się tylko wydawało. - Próbował zasugerować Niall myjąc ręce.
- Wiesz, w szkole jest wiele osób, nie możesz być pewny, że chodziło o ciebie.
- Jeszcze parę godzin temu chciałeś żebym się z nim umówił przez wasz jakiś durny zakład, - obrzucił wzrokiem swoich przyjaciół - a teraz mówię ci, że Zayn w końcu mnie zauważył.
- Źle mnie zrozumiałeś, ja...- Niall umilkł w połowie zdania. To nie tak, że on nie miał swoich argumentów. Zastygł widząc osobę opierającą się o futrynę drzwi.
- Nie przeszkadzajacie sobie i kontynuujcie. - Odezwał się głęboki, męski głos. Kiedy Harry odwrócił się i zobaczył postać stojącą przed nim, zacisnął mocno pięści, by go nie uderzyć.
- Szukasz tu czegoś konkretnego Tomlinson? - Prychnął, starał się nie pokazywać jak bardzo martwiło go to, że chłopak najprawdopodobniej szłyszał całą ich rozmowę.
- Przyszedłem tylko do łazienki, a jakich ciekawych rzeczy się dowiedziałem. - Uśmiechnął się cynicznie patrząc wprost na Harry'ego.
Louisa zawsze zastanawiało co mu brakuje, że Styles nawet nie zwraca na niego uwagi. Wiele osób mówiło mu, że jest przystojny i zabawny, co starał się wykorzystać jeszcze rok temu. Był naprawdę zdeterminowany, by zaprosić gdzieś tego uroczego chłopaka. Oczywiście to wszystko było do czasu, a raczej do pewnego incydentu. Louis nie miał zamiaru robić z siebie jeszcze większego debila i jakoś samo tak wyszło, że wkroczyli na wojenną ścieżkę. A teraz, niemal po roku dowiaduje się, że brakowało mu bardzo wiele.
Nie był Zaynem.
- Ile słyszałeś?
- Wystarczająco, by cię zdemaskować przed Zaynem. Przynajmniej będziemy mieli się z czego śmiać przez najbliższy tydzień. - Leniwy uśmiech nadal błąkał się na jego ustach. Sprawiało mu przyjemność oglądanie jak Harry robi się cały czerwony ze złości. Nadal był jednak uroczy.
- Louis nie sądzę, że...- Niall odzyskawszy głos i zdolność mówienia, chciał jakoś załagodzić sytuację. Jednak zanim zdążył skleić coś sensownego - przerwano mu.
- Daj spokój Niall, będzie siedział cicho.
Obrzucając Louisa kolejnym nienawistnym spojrzeniem, wyszedł z łazienki, trącając go łokciem. Najważniejsza zasada w konfrontacji z Tomlinsonem, to nie okazywać strachu.
Niall wraz z Liamem, który do tej pory siedział cicho, żyjąc gdzieś we własnym świecie, podążyli za swoim przyjacielem. Blondyn chciał jeszcze prosić Louisa, by ten nie robił nic głupiego i zachował to wszystko dla siebie, ale wątpił, by to coś dało. Jeśli będzie chciał to i tak powie Zaynowi.
🍑
- On napewno się wygada, o Boże co ja zrobię. - Histeryzował Harry, gdy po skończonych zajęciach, siedzieli we trójkę w domu Stylesa.
- Nawet jeśli to co? Przecież to nic nie zmieni.
Dwójka chłopców spojrzała na Liama. Przez cały dzień raczej nie wypowiadał się na temat Zayna i Harry'ego, więc zdziwiło ich, że wypowiedział swoje zdanie. Byli przyzwyczajeni, że ich przyjaciel z reguły jest cichy, a jedynie przed nimi bardziej się otwiera. Lecz nie udzielał rad dotyczących związków, bo jak twierdził w żadnym nigdy nie był i to nie byłoby fair.
- Jak to co? Wyjdę na głupiego, nieszczęśliwie zakochanego dzieciaka. - Harry jęknął zakrywając twarz poduszką. Obiecał sobie, że zabije Tomlinsona jeśli ten piśnie chociaż słówko.
- Nie sądzę, by to coś zmieniło. Jeśli Zayn będzie chciał się z tobą umówić, to zapyta cię o to bez względu na to co powie mu Louis. Poza tym wzdychasz do niego rok, a może on kogoś ma. - Ostatnie zdanie Liam prawie wyszeptał, a uszy zrobiły mu się lekko czerwone.
Harry tylko zmarszczył brwi na słowa przyjaciela. Zayn nikogo nie ma, prawda?
- Wiedzielibyśmy o tym. Cała szkoła by wiedziała. - Stwierdził po chwili, bo to było nie możliwe, by mulat ukrywał coś takiego. Jest zbyt popularny, by ukryć związek z kimkolwiek.
- Tak czy inaczej, nie sądzę, że powinieneś się zadręczać Louisem. Nic co powie nie sprawi, że stracisz w oczach Zayna.
🍑🍑🍑
Ostatni w tym tygodniu, specjalnie dla odbytnicaHazzy 💓
Jeszcze tylko parę rozdziałów i akcja bardziej się rozkręci 😏
Dobrej nocy ❣
CZYTASZ
Complicated Love | Larry ff
FanfictionHarry odkąd pamiętał szczerze nienawidził Louisa. Nigdy też nie mógł sobie przypomnieć co takiego szczególnego szatyn mu zrobił. Tłumaczył sobie to tym, że Louis przyjaźni się z Zaynem - pierwszym i jedynym zauroczeniem Harry'ego. Pytanie jednak, cz...
