21 { Luna }

537 24 1
                                        

Luna Gdy zobaczyłam Ambar i Simona, którzy się przytulali i obściskiwali to czułam Jak coś we mnie pęka. To moja siostra a robi mi takie świństwa. Dlaczego ona z nim jest skoro to Matteo jest jej chłopakiem. Podeszłam do Ambar - musimy pogadać - syczę zła - O czym ? - pyta jakby nic się nie stało - nie rozkazuj mi smarkulo - Po co jesteś z Simonem skoro masz Matteo? -Bo cie to rani i wkurza siostrzyczko - mówi zesztucznym uśmieszkiem. - Ty go wykorzystujesz ? - Aty zraniłaś i dobrze jest ? Widzisz jakie my podobne - Nigdy nie będę do ciebie podobna ! - zauważam - Masz racje i Matteo nigdy nie będzie twój - syczy p czym odjeżdża na tor Westchnęłam zdenerwowana ciężką rozmową z moją siostrą. Nie rozumiem jej pobudek. Znając ją to część jakiegoś planu. Poszłam do szafek ledwo zachowując negatywne emocje które we mnie buzują. Chciałabym się obudzić i zapomnieć chce by to nigdy się nie wydarzyło. Simone jest moim przyjacielem.. Jak mógł mi to zrobić. Wiem że dałam mu kosza ale to chyba nie powód by umawiać się z dziewczyną która ma chłopaka. To ja próbuje nie zbliżać się do Matteo namawia Simona do zemsty na mnie. To chore. A Simon jest uległy.. - Luna możemy pogadać ? - pyta mnie Alvarez - Nie nie możemy idz do mojej siostry. A po tym jak mnie uderzyłeś nie mam o czym z tobą rozmawiać.
- Przepraszam. Wiesz że nie chciałem..
- A moją siostrą to kochasz od kiedy ? bo co dałam ci kosza?- pytam zła.
- to skomplikowane,,, - wzdycha a za nim pojawia się Matteo
- To moja dziewczyna. od luny won kumasz ??!!
- Nie będziesz mi rozkazywać !
- Idź lepiej do Ambar- prycha włoch
Simon odchodzi urażony w stronę blondynki. Nigdy nie umiałby się nikomu postawić a co dopiero
Matteo. Dlatego lubię bardziej '' męskich'' chłopaków którzy mnie by obronili jak teraz Balanso .
Ale nie twierdze że sama nie umiem. Po prostu.. Mam cięty charakterek ale bardziej pozytywnie i ktoś musiałby go ujarzmić.. Ale czy to musi być Matteo ?

- Kelnereczko teraz po proszę nagrodę i podziękowania - zauważa idączą mną.
- Niby za co ? - wywracam oczami
- Za uratowanie cie po zaraz byś mu wybaczyła.
- Tak jak ty Ambar. Nie trzeba mi pomagać sama sobie
dam rade - mówię - Na pewno? Bo zawsze możesz na mnie liczyć
- Nie ściemniaj i gadaj o co ci chodzi - wzdycham
- Mi ? O nic - kłamie to widać.
- Dobra. Jasne. Pa - mówie odchodząc. Chłopak chwyta mój nadgarstek
- No dobra mam pewną propozycje - przyznaje
- Jaki tym razem interes ? Zmieniasz Romeo w zombie ?
- Nie ale to dobry pomysł aty byś była... wampirzą Julią - mówi z uśmiechem.
- Za dużo naoglądałeś się telewizji z Gastonem
- Nie o to mi chodzi - odwraca mnie do siebie tak że nasze spojrzenia sie krzyżują.
- Skoro Simon wystąpi w zespole a ty samato może zaśpiewamy razem Profugos co ? - pyta
- To nie jest dobry pomysł - próbuje się wymigać ale patrzy na mnie takim wzrokiem że mu ulegam
- No dobra. Bo to piosenka Ambar i chce jej zrobić nazłość jak ona mi. Jasne ?
- W rzeczy samej kelnereczko - mówi z triunfem po czym odchodzi bo Gaston go woła

W sumie nie wiem czy dobrze robie. To wszystko jest bardzo skomplikowane.Zgodziłam sie
tylko dlatego by sie zemścić na siostrze. Przyznam ż nigdy sie nie mściłam ale ona zasłużyła na to wszystko.
Oby tylko Simon dostrzegł jej intrygę.Przecież nigdy nie uwierz że sam byłby do tego zdolny. Nigdy nie
zraniłby bo mnie kocha i nawet przez jego wyznanie nie przestaliśmy sie przyjaźnić.Tylko przez to że Matte za mną łazi to Ambar jest zazdrosnai chce zemsty. A ja nie chce przypadkiem tego samego ? Z zazdrości że spotyka sie z moim przyjacielem? Czekaj czekaj. Ja jestem zazdrosna o Simona!!

{SoyLuna} Crees en el destino?Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz