43 { Simon }

329 14 1
                                        

Od samego rana pracowałem ciężko w Rollerze. To właśnie dziś miał być OpenMusic. Jedno z najważniejszych wydarzeń w Rolerze za które od teraz jestem odpowiedzialny. Ja Nico i Pedro mieliśmy strasznie dużo pracy, ponieważ wszyscy nasi przyjaciele byli w szkole i nie mogli nam pomóc. Jednak byłem dobrej myśli czując, że wszystko będzie dobrze. Przecież bardzo się do tego przyłożyliśmy. A do tego Daniela nam pomagała od rana. Dobrze mieć ją w takic momentach. Tamara niestety latała po całym budynku ze słuchawką od telefonu w uchu i załatwiała wszystkie ważne sprawy. My musieliśmy zadbać o przygotowanie sceny a także widowni i naszykowanie przekąsek i koktajli. Jedynym utrudnieniem było to, że bar był otwarty więc mieliśmy klientów ale na szczęście dziś był mały ruch. A Daniela dobrze sobie radziła w barze dzięki czemu chłopaki mogli mi pomóc. Żałowałem tylko, że nie wystąpimy na Openie. To byłaby nasz wielka szansa niestety nie mogłem wystąpić bo jestem odpowiedzialmy za całe to wydarzenie. - Nadal mam uczucie że mają mi za to za złe - mówie do Danieli - Ejej. To nie prawda.. nie przejmuj się - kładzie mi rękę na ramieniu. - To miała być nasza szansa - wzdycham. - Tamara dała Ci szanse nie sądzisz? - Tak ale jednak z chłopakami też bym ją miał - Zespół podcina ci skrzydła - wywraca oczami. - simon musimy porozmawiać - przerywa nam Tamara. - O co chodzi ? - pytają chłopaki zawołani przez szefową. - RollerBand otworzy OpenMusic - mówi podekscytowana - Ale jak to ? - przerywa Pedro - Wystąpicie. Cieszcie się - mówi z uśmiechem - A ja mogę dołączyc do zespołu na ten występ ? - pyta meksykanka - Oczywiście Daniela - zgadzamy się od razu - No i super. Przepraszam mam coś do załatwienia - mówi Tamara - Dziękuje - dziewczyna natychmiast mnie przytula. - Jej ! RollerBand znowu razem - mówie zadowolony do chłopaków. Zaraz po tym zaczeliśmy próbę. Akurat mieliśmy nową piosenkę, którą przedstawimy na Open. '' Droga'' zasłużyła na opublikowanie na Openie. W czym chłopaki się ze mną zgodzili. Danieli też spodobała się ta piosenka i szybko ją zapamiętała dzięki czemu próba wyszła profesjonalnie. Nie miałem pojęcia, że moja przyjaciółka ma taki dobry głos. Jednak nie znam jej tak dobrze jak Lunę. Po probie to właśnie Dani pomagała mi posprzątać scenę, ponieważ Nico wraz z Pedro podążyli na tor. Ciesze się że Pedro powrócił do wrotek dla Delfi. Moim zdaniem to słodkie. I widać, że dzięki mu dziewczyna zachowuje się inaczej. Chciałbym mieć taki wpływ na Ambar by mnie naprawdę pokochała. Rozmawiałem o tej całej sytuacje z Danielą a ona mówi że blondynka nie zasługuje na nikogo a tym bardziej na mnie. Szczerze mówiąc to ,mimo że ma racje ja sie zakochuje w Ambar. Sam nie wiem czemu. - O a ktoż tu jest? - pyta z niesmakiem moja dziewczyna patrząc na mnie i Dani. - Jesteśmy tylko przyjaciółmi - zapewniam - Taa jasne - wywraca oczami. - I zaśpiewamy z chłopakami na Openie - mówi dumnie - Co ? Wy razem ? - mówi zdziwiona - Oczywiście że tak - staje ze mną na przeciw blondynki. - To mój chłopak ! - zauważa biorąc mnie za drugi łokieć. - Nie traktujesz go jak hłopaka tylko zemste - odpowiada szorstko Dani. - Ejjej. Dajcie mi coś powiedzieć ! Nie jestem waszą własnością - prycham - Ooo trójkącik ? - obok nas przechodzi rozbawiony Matteo. - A tobie nic do tego - prycham odchodząc. Jeszcze mi brakowało wkurzonej Ambar i Danieli. Obie patrzą na mnie wściekłe a ja nie mam pojęcia co robić dalej. One mnie zabiją albo siebie. Czuje, że Ambar jest o mnie zazdrosna co mi się podoba bo to znaczy, że może czuje coś do mnie naprawdę. Muszę z nią pilnie porozmawiać ! Złapałem Ambar za dłoń - Możemy porozmawiać sami ? - pytam patrząc na ukochaną - Nie mamy o czym - uwalnia swoją dłoń z mojej - Ambar prosze. Nie chciałem.. - śpiewać na openie z tą żmiją ? - spogląda na mnie. - Nie nazywaj jej tak. Bo jesteś zazdrosna - bronie brunetki - Nie jestem ! I nie broń jej bo nie znasz jej naprawdę ! - To ciebie nie znam ! To ty jesteś taka jaką uważasz ją ! - sycze - O nie nie porównój jej do mnie - prycha - Bo co ? Nie mogę ? Z nami koniec. Koniec twojego planu - mówie zirytowany. Nie mogę uwierzyć w zachowanie Ambar. Myślałem, że jest inna ale ona nie ma ani odrobiny dobroci. Myślałem, że mi uda się poznać prawdziwą Ambar ale widze, że ona nigdy nie istniała. Podchodzę do Danieli obejmując ją ramieniem na oczach mojej byłej dziewczyny. Nie rozumiem czemu dałem sie namówić na to udawanie z nią pary. Teraz czuje coś do rozpuszczonej bogaczki. I nic z tego dobrego mnie nie spotkało. Działałem zbyt impulsywnie by zapomnieć o Lunie. Teraz wiem, że nie warto - A nie mówiłam, że ona nie zasługiwała na ciebie ? - prycha dziewczyna. - Masz racje. Teraz sie będę pytać ciebie w kim mam się zakochać - mówie rozbawiony - Właśnie masz - mówi poważnie przytulając mnie Wraz z Dani wychodzimy z Rollera i idziemy na długi spacer, Mogłem się jej wygadać i odreagować. Dziewczyna poświęciła mi całą swoją uwagę i dodała otuchy,. Niestety musieliśmy wracać do Rollera bo za raz miał sie odbyć Open. Mijaliśmy naszych przyjaciół i ludzi, którzy przyszli oglądać cały występ. Byłem zaskoczony ich liczebnością. Miałem nadzieję, że im się spodoba. Dopiąłem wszystko na ostatni guzik. Musiało być idealnie. Jeszcze ostatnie lekkie poprawki po czym wpuściliśmy widownię. Open otworzyliśmy wraz z Bandem i nową piosenkę, której wokal Dani dodawał perfekcyjności. W ogóle ona jest cudowana cała i taka kochana. Bije od niej energia. To w kimś takim powinienem sie zakochać. Gdy ostatnie dzwięki przestały być słyszalne odwróciłem sie do meksykanki patrząc jej w oczy, po czym dziewczyna z zaskoczenia pocałowala mnie namiętnie. Tej scenie towarzyszyły oklaski i owacje a Nico nam grał na gitarze. Gdy oderwałem się zdziwiony od dziewczyny mój wzrok podążył na publikę za Ambar. Dziewcyna szybko zniknęła w tłumie. Nie mogłem zobaczyć jej twarzy wiedziałem jedno. Nie zareagowała na to zbyt dobrze. Po skończonej piosence zaowiedziałem 5 minut przerwy oraz kolejny występ tym razem Nico i dziewczyn. Zszedłem z przyjaciółką za scenę. - Co to miało być ? - pytam oburzony - myślałem, że sie przyjaźnimy - Bo tak jest ! Ale to nie znaczy że mi się nie podobasz a teraz gdy nie jesteś z nią.. - To co ? O nie ja mam dość związków zrozum.. - szepcze troche spokojniej - Rozumiem. Poczekam - przytula mnie a ja ją w siebie wtulam. Nie powinienem unieść na nią głos. Ona na to nie zasłużyła w preciwieństwie do Ambar. Owszem mam z głowy blondynkę ale mi się podba i nie mogę być z Dani. Nie mogę jej tak zranić. Za bardzo sobie ją cenie jako przyjaciółkę. Wytłumaczyłem jej to i mam nadzieję, że zrozumie a ja wróciłem na scenę y zapowiedzieć kolejne występy ale ciągle mimo tego myślałem o Ambar i o tym czy dobrze zrobiłem rzucając ją. Czuje wyrzuty sumienia ale pewnie blondynka ich nnie ma.

{SoyLuna} Crees en el destino?Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz