55 { Luna}

329 14 2
                                        


Od kiedy jestem z Matteo jestem taka szczęśliwa, że nie widze świata po za nim. Spotykamy sie w szkole na przerwach, po szkole w Rolerze na próbach a potem cały wieczór uczymy sie u mnie. Naprawde

rozstajemy sie tylko na noc. Ale śnimy o sobie bardzo często! Są słodkie i romantyczne. Niestety nie chce mi się przez nie rano wstawać.. Wszystko z nim jest cudowne! Podchodzę do Ninki

- Nina! Czekaj - biegłam w strone przyjaciółki

- A Lunka znów spóźniona! Co sie stało?- pyta Nina stojąc z Jim i Yam.

- Kolejny sen z Matteo - stwierdza Yam.

- Może - rumienie się lekko

- Wiedziałam! - mówi przekonująco Jim.

- No dobra tak. I co? to mój chłopak. Same nie macie snów z nimi?

- Yam chodz idziemy - mówi zdenerwowana hiszpanka.

Obie nasze przyjaciółki poszły zostawiając nas same. Ale nie za długo. Oby chłopcy przyszli.

Boziu co sie ze mną dzieje?

- To opowiadaj co ci sie śniło! Jesteś zaspana

- Wcale nie - mruknęłam

- Tak. A jak tam w waszym związku? - pyta Simonetti

- Bardzo dobrze. A ty i Gaston? - pyta

- Oprócz sprawy z FFN całkiem dobrze - mówi ciszej

- Ciesze się. Ale musisz mu powiedzieć o tym .. - zaczynam

- Luna. Nie teraz. Nie wiem kiedy. Zrozum - mówi zdenerwowana

- Sam szybciej sie dowie o tym - zauważam.

Nie daje jej dokończyć zatykając buzie widząc zbliźających sie do nas z uśmiechem chłopaków.

Obaj podeszli do każdej z nas osobna tuląc nas i całując w policzek. Dodając jak bardzo tęsknili. Zaraz potem Gaston porwał mi Ninke zostawiając mi Matteo.

- I jesteśmy sami. Idziemy na teatralne a po nich na randke?

- I zagrasz mi '' Siento '' na ławeczce?

- Oczywiście - mówi z dumą

- Matteo.. Simon mi śpiewał Valente tak - chichocze

- To musze być lepszy! - mówi poważnie

- No ja myśle - chichocze

- To po lekcjach okej? - pyta

- Mi pasuje - mówie z uśmiechem.

Gdy mieliśmy sie pocałować tą chwile przerwał nam wredny dzwonek. Na szczęście to zajęcia na które szliśmy razem. Tak jak Gastina na fotografie. Właśnie łączenie imion. To ja będę Lutteo z Matteo. Pięknie nie? Jestem taka podekscytowana. Jako pierwszi przedstawialiśmy naszą scenkę, która podobała się wszystkim. Matteo to urodzony aktor. To dzięki niemu dostaliśmy 5. Mając jedną próbę. Nadal mi się przypomina jak wlazł na mój balkon. To wtedy zdobył moje serce.


- Gdzie mnie ciągniesz?

- Na randke?

- Gdzie gitara?

- Na miejscu. Pośpiesz sie ! - mówi popychając mnie do przodu

- Matteo! - zaczełam piszczeć

- Oj kelnereczko ciszej. Psujesz wszystko

- Ja?

- Tak ty. Ale i tak cie kocham - odpowiada całując mnie

Nie zdążyłam odpowiedzieć gdyż chłopak wbił sie w moje usta brutalnie przytrzymując mnie w tali. Kocham go ale czasami jest nieznośmy. Mój król Paw ma wady, które kocham i niechce go stracić.

Na samą myś o tym boli mnie vrzuch i serce. Denerwuje się. Chłopak zabiera mnie na trawke. Tak trawka zawsze romantyczna. Jednak gdy widze koc i kosz piknikowy zaczynam piszczeć przeszczęśliwa przez co mój chłopak tylko sie śmieje. Tak jak przewiduje gra mi Siento. Kocham tą piosenkę. Jego głos...

Zapowiada sie cudowna randka. Nic nie może nam jej zepsuć prawda?


{SoyLuna} Crees en el destino?Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz