-Hybrydy nie są zbyt popularne w naszym świecie, jak to jest być w połowie kotem?- dziennikarka zadawała mi pytania, a ja nieco onieśmielony kamerą przede mną odpowiadałem z chwilowym opóźnieniem.
-Cóż... Nie wiem jak to określić, to tak jak zapytać murzyna jak to jest być murzynem... Mam dodatkowe części ciała, co jest przydatne, ale też i zgubne. Do sierści na ogonie potrafi mi się przyczepić dosłownie wszystko, co jest tragiczne w wyplątywaniu, ale ta kończyna jest na tyle silna, że mogę zrobić to.- sięgnąłem po kubek swoją kitą, po czym się napiłem z niego.
Uch, zimne!
-Jakim cudem tak młoda osoba jak ty byłą w stanie osiągnąć tak szybko sukces? To nie za wcześnie dla ciebie? Masz dopiero siedemnaście lat.- kobieta poprawiła się na krześle.
Nerwowo zacząłem gładzić swój ogon, obmyślając dokładnie odpowiedź.
-Cóż... Po pierwsze mam prawie osiemnaście lat, a po drugie nie jest mi łatwo... Praktycznie wszystko jest na mojej głowie. To ja zajmuję się w większej części domem, to ja wykonuje wszystkie projekty rysunków i potem je wykonuję, muszę projektować okładki i jeszcze rozpatruję inne projekty. Ostatnio dostałem nawet propozycję stworzenia ilustracji do książek dla dzieci! Kocham małe dzieci.- zaśmiałem się.
Media jeszcze nie miały pojęcia o Darcy, co było sporą ulgą dla mnie i dla Harry'ego, bo jeszcze nie potrzebujemy ochroniarzy, chociaż za takie osoby może robić Liam lub Zayn. Oni oboje są wyszkoleni przez ojca Payne'a.
-Koniec, pora teraz na spotkanie z fanami.- odezwała się Kitty i wraz z Niall'em poprowadzili mnie do innego pomieszczenia gdzie kosmetyczka zrobiła mi makijaż.
-Co się do cholery dzieje...- jęknąłem ledwie mogąc pojąć co kto robi wokół mnie.
To co na razie wiem to to że Kitty stała się moim menadżerem, a Niall sekretarką, albo na odwrót.
-Spokojnie Louis, przyzwyczaisz się.- zaśmiała się Lou, tutejsza wizażystka.
-Oj wątpię.- jęknąłem, gdy zdarła z moich ramion szary sweterek, zmieniając go na taki w paski.
Harry ma podobny.
A właśnie...
-Gdzie Harry?- zwróciłem się do Niall'a.
-O widzisz! Ocknąłeś się! Siedzi w domu z Darcy, nie był zadowolony, ale stwierdził że za dużo tu zainteresowanych tobą ludzi, jeszcze ktoś by go zaatakował aparatem.- Zaśmiał się Irlandczyk.
-Uch.- jęknąłem, gdy znowu mnie prowadzili przez korytarze.
Zostałem posadzony przy jakimś ogromnym stole i przywitany krzykami, głównie dziewczyn.
W pierwszym momencie mnie to przeraziło i poderwałem się by uciec, ale zdałem sobie sprawę że ci ludzie są tu dla mnie.
Uśmiechnąłem się niepewnie i przywitałem wszystkich cichym 'Hi'.
Potem zaczęła się przepychanka, a mi łapka prawie odlatywała od podpisywania wszystkiego.
Cóż, mogłem podpisywać dwie rzeczy na raz, bo miałem jeszcze ogon, ale i tak to szło wolno, bo niektórzy prosili też o zdjęcie.
Najbardziej przeraziło mnie zainteresowanie kobiet.
Halo!
Ja jestem Harry'ego! Mam obróżkę suki!
*************************
Taki mały wstęp do kariery Louis'a!
CZYTASZ
Little Kitten 1&2 ~ Larry
Fiksi Penggemar-W bajkach wszystko jest możliwe.- -Życie nie jest bajką!- -To jak wyjaśnisz to że mam ogon i kocie uszy?- _________________ Śliczna okładka od Marleny ❤❤❤
