Rozdział 15 [2]

1.6K 170 37
                                        

Z samego rana obudził nas dzwonek telefonu Harry'ego.

Jego manager kazał nam się zawijać z powrotem do Londynu, bo pod hotelem kręci się za dużo osób.

Spanikowany spakowałem nas wszystkich w pół godziny, zjadłem śniadanie w pięć minut, zdążyłem jeszcze przygotować omlety dla Hazzy, Zayn'a i Darcy.

Biegałem jak kopnięty po całym apartamencie, zabierając co nasze i szybko się przebrałem z pidżamy w coś wygodnego do samolotu. 

-Lou, spokojnie, nie stresuj się. Jesteś ze mną, prawda?- W kuchni złapał mnie Harry, oplatając mnie ramionami w pasie.

-Chcę po prostu uniknąć problemów.- jęknął.

-Patrz teraz Lou i masz milczeć na ten temat.- westchnął i podniósł w górę koszulę, odkrywając kaburę przy pasku od spodni, na co moje oczy się poszerzyły.

-Z tłumikiem na dodatek.- prychnął. -Nikt was mi nie skrzywdzi i dopilnuje tego ceną własnego życia. Dlatego idziesz od teraz zawsze za mną i się nie wychylasz.- pocałował mnie w czoło.

-Tata, butki.- Darcy pociągnęła go za nogawkę i został zmuszony do zawiązania jej trampeczek i wzięcia ją na ręce.

-Idziemy już na dół, chodź.- podał mi Darcy i pociągnął za rękę za sobą, tak że zasłaniał mnie całym ciałem, a za nami jeszcze szedł Zayn.

-Ty też masz gnata?- burknąłem.

-Nawet twa.- wywrócił oczami mulat.

O dziwo dotarliśmy do samochodu bezproblemowo.

-Teraz tylko na lotnisku uważać.- Harry przygarnął mnie do siebie ramieniem.

-Chcę już spokoju.- westchnąłem.

-Złapali tą laskę.- poinformował nas Malik.

-Ja sobie z nią pogadam.- warknął Harry.

-Podobno sama chciała się oddać w ręce policji, ale złapali ją zanim tam się udała.- przeglądał SMS'Y z Kitty.

-Nawróciła się.- Harry prychnął, łącząc nasze palce i ucałował tą należącą do mnie obrączkę.

-Będzie lepiej?- ucieszyłem się.

-Nie wiadomo. Chce z tobą rozmawiać Lou.- powiedział Zee.

A my z Harrym wymieniliśmy zdziwione spojrzenia.

-Ze mną? Dlaczego?- sapnąłem.

-Powiedziała że nic nikomu nie powie, będzie rozmawiała tylko z tobą.- wzruszył ramionami, dalej wczytując się w rozmowę z Valerie.

-Hmmm, a to ciekawe.- prychnął Harry.

*****************

Maratonu ciąg dalszy!

Na szybciocha przed fryzjerem, ścinam sobie włosy do ramion B)

Little Kitten 1&2 ~ LarryOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz