-Lou Lou!!!- usłyszałem krzyki gdy tylko przekroczyłem próg domu.
Harry tak jak mówił odwiózł mnie do domu i powiedział że chce się upewnić czy zamówienie dotarło.
Ja wiedziałem że już dotarło gdy tylko wysiadłem z samochodu, koci węch.
Cztery urwisy skoczyły na mnie w uściskach ignorując mojego gościa.
-Czeeeść maluszki. I jak, smakował obiad?- zacmokałem.
-Och, taaak! Aż się przejadłam!- Lottie pociągnęła za mój ogon, na co się uśmiechnąłem i odczepiłem jej palce ze swojej kity.
-Siostry, poznajcie proszę Harry'ego. Jest moim znajomym ze szkoły.- przykucnąłem do nich wskazując dłonią na Hazzę.
-MAMOOOOOO, LOUIS MA CHŁOPAKA!!!- zdrajczynie!
Po chwili w korytarzu pojawiła się zmęczona ale uśmiechnięta jak zawsze mama.
-Dzień dobry pani Tomlinson!- uśmiechnął się Harry.
-Och, Harry, miło nam cię gościć w naszym domu.- Mama znała Harry'ego.
Kiedyś pracowała jako pielęgniarka w szpitalu w którym wylądował brunet po wypadku w którym dostał średnich obrażeń głowy i był przez jakiś tydzień w śpiączce.
Skąd to wiem?
Wychowawca nam to powiedział i ostrzegł nas byśmy nie jeździli jak wariaci.
Najpierw to trzeba mieć prawko...
Jeszcze tylko rok i będę mógł sam jeździć autem do szkoły...
Mama i tak nie korzysta z samochodu, chodzi piechotą do pracy.
-Mamo, żeby nie było, Harry nie jest moim chłopakiem tak jak skrzaty to powiedziały, po prostu mnie odwiózł.- obroniłem loczka.
-Do zobaczenia jutro Louis, do widzenia pani Tomlinson.- uśmiechnął się brunet i wyszedł z domu.
-Przystojniak.- mama poruszyła brwiami w moim kierunku.
-Mamoooo.- jęknąłem.
-No co? Nie zaprzeczysz raczej. A teraz mów skąd ten obiad.- uśmiechnęła się szeroko aż pojawiły się zmarszczki w kącikach jej oczu.
-Po prostu dostałem wypłatę.- skłamałem płynnie.
Przecież nie powiem jej że Harry Styles wykupił nam obiad, bo przez przypadek dowiedział się o naszych problemach.
-Aż taką pensję masz jako kelner?- zdziwiła się.
-Mam inną pracę mamuś.- zachichotałem.
-Jaką?- zmarszczyła brwi.
-Dowiesz się za niedługo.- pocałowałem ją w policzek po czym pomogłem jej w zmywaniu naczyń, a do głowy przyszedł mi nieco głupi pomysł...
Tylko do jego wykonania będzie mi potrzebna Kitty i Zayn Malik, bo tylko mój rudzielec jest w stanie dogadać się z Mulatem za mnie.
******************************
Koniec czerwca jest pojebany, przed chwilą była burza a teraz gotuję się w słońcu, co do kurwy? -,-
CZYTASZ
Little Kitten 1&2 ~ Larry
أدب الهواة-W bajkach wszystko jest możliwe.- -Życie nie jest bajką!- -To jak wyjaśnisz to że mam ogon i kocie uszy?- _________________ Śliczna okładka od Marleny ❤❤❤
