/107 miejsce w fanfiction.Cóż. Płaczę..?/
-Wykupili cię nam, teraz masz inne zasady bytu.- powiedziała na powitanie następnego dnia Kitty.
Poplułem się kawą z zaskoczenia.
-Posprzątasz to.- mruknął Niall.
-Co?!- krzyknąłem.
-Boję się że zmienią zasady i nie będziesz mógł się pokazywać z Harry'm. Oni nie tolerują ludzi homo w swoim zarządzie... Ale spodobały im się twoje prace. Nie miałam nawet jak zareagować, Jim cię sprzedał.- Jim, mój poprzedni menager nad menagerami, który zarządzał moją działalnością i pieniędzmi.
Po prostu mnie sprzedał.
-Ale...- uniosłem przerażony brwi.
-Nie życzę ci tego Louis, ale prawdopodobnie będziesz zmuszony do ukrywania się z Darcy i Harry'm.- potarła zmęczoną twarz rękoma.
-Ale...- powtórzyłem się.
-Louis kurwa! Chcą cię zeswatać z jakąś pindzią!!!- usłyszałem trzaśnięcie drzwiami i do pomieszczenia wparował Liam ciągnąc za sobą zaspaną Maddie.
-COOO?!- cała nasza trójka aż krzyknęła.
-Słucham?!- usłyszałem jeszcze czwarty krzyk. -Louis jest mój do jasnej cholery.- warknął Harry, przechodząc jak burza przez kuchnię i dopadł do mnie, odchylając mnie do tyłu na krześle w swoją stronę i pocałował mnie od góry, na co sapnąłem, oddając pocałunek i po chwili znowu siedziałem twarzą do Kitty.
-To było gorące.- stwierdziła Maddie, dosiadając się do nas, a w oczach mojej rudowłosej przyjaciółki ujrzałem chęć skopania jej z krzesła, na którym siedzi blondynka.
-Nazywa się Eleonour Calder i jest blogerką modową, masz ją wypromować i możliwe że na siłę będą was popychać w kolejne fazy związku. Głównie to ciebie będą popychać, bo dziewczyna ma podobno obsesję na twoim punkcie, ma nawet pieprzone orginały twoich prac powieszone w pokoju i wydrukowane wasze zdjęcie, które kiedyś zrobiliście a ona podała się za fankę. Psycholka jakaś.- Liam zabrał mi kubek z herbatą i się jej trochę napił.
-Cholera, nie kawa. Dawaj to.- zabrał naczynie swojej siostry, oddając mi moje i upił tym razem z kubka młodszej Payne.
-Nie zgadzam się na to! Louis, zamknę cię kurwa w piwnicy. Nie znajdą cię, nie pozwolę na to by cię ktoś gdzieś na siłę wciskał. Będę kurwa walczył!!!- wrzasnął Harry.
-Ja...- nie byłem w stanie nic powiedzieć, dostałem za dużo informacji na raz.
Przerwał nam głośny płacz Darcy na górze i popatrzyliśmy po sobie z Harry'm.
Wstałem i ruszyłem do góry po córkę, powoli pękając z nadmiaru gromadzących się łez bezsilności.
-Do zobaczenia...- mruknąłem przypominając sobie słowa brunetki.
**************
Nie mam pojęcia jak mam Wam dziękować za tak wysokie miejsce...
Nigdy nie sądziłam że dostanę się do pierwszej setki, co prawdopodobnie się z Waszą pomocą zaraz stanie...
Ugh, jestem za wielką cipą, bo się rozklejam już...
Kocham Was Pusiaki!
💑💑💑💑💑💑💑
*przepraszam za błędy, nie czuję się dzisiaj zbyt dobrze i mam teraz sporo emocji w sobie*
CZYTASZ
Little Kitten 1&2 ~ Larry
Fanfiction-W bajkach wszystko jest możliwe.- -Życie nie jest bajką!- -To jak wyjaśnisz to że mam ogon i kocie uszy?- _________________ Śliczna okładka od Marleny ❤❤❤
