84; rozdział

494 23 1
                                        

6/10


Wybrał numer Nialla.

-Nini?

-Czego chcesz? - westchnął.

-Wiem, że ty i Liam za bardzo nie gadacie teraz ale potrzebuję waszej pomocy. Mogę z nim wpaść? To ważne...

-Taa, bo on się zgodzi... chcesz to wpadnij, ale sam.

-On się zgodził, Niall. Jestem u niego teraz. Ale no w porządku jeśli nie chcesz go widzieć, to trudno, zapomnij- mruknął.

-On nie chce mieć ze mną nic wspólnego, a ja.. nie chcę cierpieć, będąc blisko, a jednocześnie daleko od niego.

-Nieważne Niall, cześć- mruknął.

-Zaczekaj... - westchnął - wpadnijcie, jakoś dam radę.

Westchnął.

-Jesteś pewien?

-Mam być szczery? Nie, nie jestem pewny, ale jesteś moim przyjacielem więc po prostu przyjdźcie...

~~

Louis zadzwonił do drzwi Nialla.

-Tylko ani słowem o Paulu- ostrzegł go- On jeszcze nie jest gotowy na to.

-Dobrze Lou- westchnął.

Horan powoli ruszył do drzwi, by po chwili je otworzyć. Stał przed nimi w jakichś luźnych dresach i trochę przy dużej bluzie.

-Wejdźcie.. -zaprosił ich do środka.

Liam zagryzł wargę, widząc, co Niall ma na sobie. Nie odezwał się jednak słowem na ten temat.

-Cześć- rzucił tylko. Spotkanie poza studiem czy wywiadami, to nie to samo...

-Cześć Nini- mruknął Louis.

-cześć.. - westchnął.

-Dobra chłopaki- mruknął w przedpokoju- Nie mam czasu na owijanie, Harry do mnie wydzwania od trzeciej w nocy- westchnął.

- Idźmy może lepiej do salonu, usiądziemy i pogadamy na spokojnie.. o ile to się uda, a tak ten.. to co się stało?

-Ci ludzie w komentarzach nie kłamią- westchnął Louis- Pod zdjęciem Zayna.

-O czym ty mówisz?

Louis przygryzł wargę.

-Spędziłem z nim noc.

-Co?! Jak to?

-Gdy spóźniłem się po swoich urodzinach na próbę, wróciłem od niego. Do niczego wtedy nie doszło, poza pocałunkiem. Od tamtego czasu nie mogę przestać o nim myśleć, dzisiaj ma urodziny więc w nocy poszedłem do niego, chcąc dać mu prezent... No i jakoś poszło, że to zrobiliśmy... Najgorsze jest to, że niczego nie żałuję i już za nim tęsknię...

-Ale co z Harrym?

- Ale... a on? - mruknął Horan patrząc na niego z niedowierzaniem

-Jest trochę mną rozczarowany, ale w sumie nie wykopał mnie z mieszkania tylko raczej kochał się ze mną jeszcze raz, rano- westchnął-Wie, że nie może nic nikomu powiedzieć, że musi to trzymać w tajemnicy...

-Kochaliście się?

-Tak...-przygryzł wargę.

-Oh cholera..

-Co?

Liam zagryzł wargę, był zbyt blisko Nialla, nie potrafił trzeźwo myślec.

-Po prostu jestem w szoku..

-No, trochę się pokomplikowało. Ja... Chciałbym was prosić, żebyście mnie kryli przed Harrym... Przynajmniej na razie, póki nie poukładam tego na tyle, by rozstać się z nim i zapewnić Zaynowi prywatność...

-Jak to zapewnić mu prywatność? Nie martw się, nie wydam Cię Lou.

-Też cię nie wydam...

-No normalnie Niall..

-Ale wiesz, że Ty jesteś sławny i utrzymanie tego jako prywatnego będzie cholerne trudne?

-Wiem.. chodzi mi po prostu o to, żeby ludzie nie wytykali go palcami... że rozbił związek Louisa i Harry'ego

-I tak będą to robić, wiesz dobrze, że wszyscy uwielbiają Larry'ego...

-Tak samo Niama i nikt nikogo nie obwinia...

-Ja i Liam to zupełnie inna sprawa - westchnął.

W tym samym momencie, telefon Liama zadzwonił. Widząc na wyświetlaczu imię swojego chłopaka, przeprosił przyjaciół i odszedł na bok porozmawiać.

-Wiesz z kim rozmawia? - zagryzł wargę, czując zazdrość.

-Wiem...

-Czyli oczywiście jak zwykle to ja jestem do tyłu z informacjami! Świetni przyjaciele z was...

-Nie chciałem cię martwić- westchnął.

-A teraz mi do cholery powiesz? - mruknął.

-Liam się z kimś spotyka...

-Spotyka z kimś? - szepnął.

-Um, tak...

-To w porządku, nie jesteśmy już razem, ma do tego prawo - westchnął, było mu ciężko się do tego przyzwyczaić.

-Przykro mi, Niall. Wiem, że go kochasz.

-Nie kocham - skłamał.

-Kłamać też nie umiesz. Do zobaczenia wieczorem w studio- westchnął i wyszedł.

Horan westchnął, zagryzając mocno wargę. Czuł się zraniony, ale przecież mają prawo spotykać się z kimś innym...

Hello Sunshine|| INSTAGRAM ZOUISOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz