6/10
Wybrał numer Nialla.
-Nini?
-Czego chcesz? - westchnął.
-Wiem, że ty i Liam za bardzo nie gadacie teraz ale potrzebuję waszej pomocy. Mogę z nim wpaść? To ważne...
-Taa, bo on się zgodzi... chcesz to wpadnij, ale sam.
-On się zgodził, Niall. Jestem u niego teraz. Ale no w porządku jeśli nie chcesz go widzieć, to trudno, zapomnij- mruknął.
-On nie chce mieć ze mną nic wspólnego, a ja.. nie chcę cierpieć, będąc blisko, a jednocześnie daleko od niego.
-Nieważne Niall, cześć- mruknął.
-Zaczekaj... - westchnął - wpadnijcie, jakoś dam radę.
Westchnął.
-Jesteś pewien?
-Mam być szczery? Nie, nie jestem pewny, ale jesteś moim przyjacielem więc po prostu przyjdźcie...
~~
Louis zadzwonił do drzwi Nialla.
-Tylko ani słowem o Paulu- ostrzegł go- On jeszcze nie jest gotowy na to.
-Dobrze Lou- westchnął.
Horan powoli ruszył do drzwi, by po chwili je otworzyć. Stał przed nimi w jakichś luźnych dresach i trochę przy dużej bluzie.
-Wejdźcie.. -zaprosił ich do środka.
Liam zagryzł wargę, widząc, co Niall ma na sobie. Nie odezwał się jednak słowem na ten temat.
-Cześć- rzucił tylko. Spotkanie poza studiem czy wywiadami, to nie to samo...
-Cześć Nini- mruknął Louis.
-cześć.. - westchnął.
-Dobra chłopaki- mruknął w przedpokoju- Nie mam czasu na owijanie, Harry do mnie wydzwania od trzeciej w nocy- westchnął.
- Idźmy może lepiej do salonu, usiądziemy i pogadamy na spokojnie.. o ile to się uda, a tak ten.. to co się stało?
-Ci ludzie w komentarzach nie kłamią- westchnął Louis- Pod zdjęciem Zayna.
-O czym ty mówisz?
Louis przygryzł wargę.
-Spędziłem z nim noc.
-Co?! Jak to?
-Gdy spóźniłem się po swoich urodzinach na próbę, wróciłem od niego. Do niczego wtedy nie doszło, poza pocałunkiem. Od tamtego czasu nie mogę przestać o nim myśleć, dzisiaj ma urodziny więc w nocy poszedłem do niego, chcąc dać mu prezent... No i jakoś poszło, że to zrobiliśmy... Najgorsze jest to, że niczego nie żałuję i już za nim tęsknię...
-Ale co z Harrym?
- Ale... a on? - mruknął Horan patrząc na niego z niedowierzaniem
-Jest trochę mną rozczarowany, ale w sumie nie wykopał mnie z mieszkania tylko raczej kochał się ze mną jeszcze raz, rano- westchnął-Wie, że nie może nic nikomu powiedzieć, że musi to trzymać w tajemnicy...
-Kochaliście się?
-Tak...-przygryzł wargę.
-Oh cholera..
-Co?
Liam zagryzł wargę, był zbyt blisko Nialla, nie potrafił trzeźwo myślec.
-Po prostu jestem w szoku..
-No, trochę się pokomplikowało. Ja... Chciałbym was prosić, żebyście mnie kryli przed Harrym... Przynajmniej na razie, póki nie poukładam tego na tyle, by rozstać się z nim i zapewnić Zaynowi prywatność...
-Jak to zapewnić mu prywatność? Nie martw się, nie wydam Cię Lou.
-Też cię nie wydam...
-No normalnie Niall..
-Ale wiesz, że Ty jesteś sławny i utrzymanie tego jako prywatnego będzie cholerne trudne?
-Wiem.. chodzi mi po prostu o to, żeby ludzie nie wytykali go palcami... że rozbił związek Louisa i Harry'ego
-I tak będą to robić, wiesz dobrze, że wszyscy uwielbiają Larry'ego...
-Tak samo Niama i nikt nikogo nie obwinia...
-Ja i Liam to zupełnie inna sprawa - westchnął.
W tym samym momencie, telefon Liama zadzwonił. Widząc na wyświetlaczu imię swojego chłopaka, przeprosił przyjaciół i odszedł na bok porozmawiać.
-Wiesz z kim rozmawia? - zagryzł wargę, czując zazdrość.
-Wiem...
-Czyli oczywiście jak zwykle to ja jestem do tyłu z informacjami! Świetni przyjaciele z was...
-Nie chciałem cię martwić- westchnął.
-A teraz mi do cholery powiesz? - mruknął.
-Liam się z kimś spotyka...
-Spotyka z kimś? - szepnął.
-Um, tak...
-To w porządku, nie jesteśmy już razem, ma do tego prawo - westchnął, było mu ciężko się do tego przyzwyczaić.
-Przykro mi, Niall. Wiem, że go kochasz.
-Nie kocham - skłamał.
-Kłamać też nie umiesz. Do zobaczenia wieczorem w studio- westchnął i wyszedł.
Horan westchnął, zagryzając mocno wargę. Czuł się zraniony, ale przecież mają prawo spotykać się z kimś innym...
CZYTASZ
Hello Sunshine|| INSTAGRAM ZOUIS
FanfictionZayn uwielbia zespół One Direction, a szczególnie jednego z jego członków- Louisa Tomlinsona. Jest samotnym dziewiętnastolatkiem, który potrzebuje odrobiny miłości i odczuwa szczęście, przeglądając instagrama dwudziesto-siedmio latka. Louis Tomlins...
