Upadek

518 43 0
                                        

-Podobno go obserwowałaś, to prawda?- Białowłosa chciała zdobyć więcej informacji.

-Chodzę z nim do klasy, chyba trudno żebym go nie obserwowała- niebieskowłosa skomentowała.

-Możecie mi powiedzieć o co wam chodzi?- Różowowłosa wtrąciła się do rozmowy.

-Wyjdź- rozkazała niebieskowłosa, a dziewczyna wyszła z pokoju.

-Dowiedziałaś się więc czegoś?- Białowłosa zapytała ponownie.

-Myślę, że wróg niedługo zaatakuję.

-Widać to po nim?

-Jeszcze nie, ale zaczyna go męczyć.

-Musisz go bardziej pilnować, ale nie zbliżać się za bardzo, bo się domyśli.

-Wiem jak mam pracować- powiedziała niebieskowłosa.

-Dlaczego przychodzisz tu pod przebraniem?

-Myślę, że nie musisz wiedzieć.

-Jakiś plan?

-Bądź blisko niedługo podejmiemy pierwszą próbę ratunku.

POV'AFURO

Matematyka, jest coś gorszego? Dzisiaj odkryłem, że tak: Matematyka z Devil. Ona cały czas śledzi każdy mój ruch. Nie lubię,gdy patrzy mi na ręce. Głowa mnie strasznie boli i obraz mi się zmazuję. Ręce zaczęły mi się trząść i upuściłem długopis na podłogę.

-Wszystko ok?- Devil podała mi mój długopis i patrzyła na mnie z zainteresowaniem.

-Martw się o siebie- wycedziłem i próbowałem niezdarnie pisać, ale ból stawał się coraz silniejszy.

Poczułem, że nie wytrzymam i podniosłem rękę do góry.

-Tak panie Love?

-Mogę do toalety?

-Tylko szybko.

---

Obmyłem twarz zimną wodą i zakręciłem kran. Głowa cały czas boli, a nawet jeszcze bardziej niż wcześniej. Ręce przestały się trząść, ale obraz coraz bardziej mi się zmazuję. Podtrzymałem się umywalki,by nie upaść. Spojrzałem w lustro i zobaczyłem moje siwe wory pod oczami i bladą cerę. Tak źle to ja jeszcze nigdy nie wyglądałem. Poczułem jak moje nogi odmawiają mi posłuszeństwa i osuwam się na podłogę.

---

-Brakuję ci siły?- Białowłosa zapytała.

-Nie- zaprzeczyłem.

-Naprawdę tak myślisz? Możesz być lepszy, chcesz tego?- Wyciągnęła dłoń w moją stronę i uśmiechnęła się.

-Czego chcesz?

-Chcę ci tylko pomóc i dać siłę wystarczy, że oddasz mi kontrolę.

-Nie możesz mnie zostawić w spokoju?

-Nie zostawię cie tak łatwo.

---

Otworzyłem oczy. Leżałem w łazience na podłodze. Ciekawe jak długo byłem nieprzytomny? Podniosłem się, ale tego pożałowałem, nogi ugięły się pode mną i znowu musiałem chwycić się umywalki. Mój wzrok wciąż nie był w najlepszej formie, a siły nie wracały. Spróbowałem zrobić krok i udało mi się jakoś. Kilka kolejnych kroków było trudne, ale dałem radę i doszedłem do klasy. Powoli wszedłem do sali i usiadłem na moim miejscu.

-Wszystko, ok? Nie najlepiej wyglądasz i długo cie nie było.

-Tak wszystko ok, ale miło, że pytasz.

Sięgając NiebaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz