Niebieskowłosa podniosła białą filiżankę do ust i wzięła łyk herbaty. Ciepły napój powoli spływał w jej gardle i powoli rozgrzewał jej organizm. Jej niebieskie oczy śledziły tekst, który był wypisany na papierach, które trzymała w dłoni. Nagle je brwi się zmarszczyły. Tekst, który czytała był nieprzyjemny. Nagle po małym gabinecie rozległo się pukanie do drzwi. Dziewczyna zmarszczyła brwi- wiedziała o co chodzi.
-Wejść.
Do gabinetu wszedł mężczyzna średniego wzrostu ubrany w mundur armii krajowej.
-Panienko Hikari, jest pani proszona do głównej sali, w której zasiada rada.
Niebieskowłosa podniosła się z fotela i podeszła do drzwi.
-Jest jakiś szczególny powód?
-Wszystkie informacje są ściśle tajne.
Dziewczyna ruszyła po drodze do sali. Wiedziała co ją czeka. Każdy na jej miejscu by się bał, ale one nie. Chcecie wiedzieć dlaczego? Ona uważała, że nie ma czego. Rada też nie była czysta i też zatajali fakty. Dziewczyna podeszła do drzwi do wielkiej sali i czekała. Straż, która stała pod drzwiami spojrzała na nią.
-Zostałam wezwana- powiedziała niebieskooka.
-Chwilę.
Jeden ze strażników wszedł do sali i nie wracał przez pewien czas. Po chwili wrócił z jakimś papierem w ręku.
-Proszę, pani.
Powiedział wręczając jej dokument. Ona powoli wzięła papier i przeczytała nagłówek. Brzmiał on tak: ,, Panna Hikari jest oskarżona o zatajanie faktów, przed radnymi". Dziewczyna schowała papier do kieszeni i weszła do środka. Wszystkie oczy radnych zwróciły się w stronę jej skromnej osoby. Nikt nie śmiał się odezwać, ale twarze wszystkich były zdziwione. Ich, ponieważ wezwana uśmiechała się złośliwie i jej głowa była uniesiona do góry. Jej,ponieważ nikt nie patrzył na nią jak na zdrajcę.
-Panno Hikari jest pani oskarżona o zatajanie wiadomości przed radą. Czy zgadza się z tym pani? Czy może wypierasz się tego?- Powiedział jeden z niższych radnych.
-Niczego nie zataiłam- dziewczyna powiedziała i nawet nie drgnęła. Jej uśmiech znowu urósł.
-Jak wyjaśnisz nam informacje, które dostaliśmy?
-Jakie informacje?
-Są anonimowe.
-W takim razie skąd mam wiedzieć o co chodzi?
-Chyba nie jesteś głucha?- Wtrącił jeden z górnych radnych.
-Nie, jednak doprawdy nie wiem po co mnie tu wezwaliście- niebieskowłosa kłamała, a jej uśmiech nagle zmalał. Chciała być już teraz poważna.
-Chodzi o dane dotyczące demona Sallos. Podobno powróciła i chcę się zemścić. Z pewnego źródła wiemy, że coś o tym wiesz.
-Jakiego źródła?
-Tych informacji nie musisz posiadać.
-Co jeśli ja nic nie wiem?
-Wiemy, że masz te dane.
-Te dane nie są pewne. To tylko podejrzenia.
-Wyjaw je nam.
-Co jeśli nie? Te dane nie są pewne, a mi to i tak nic nie da. Wasze działania sprawią, że się domyśli.
-Chcemy tych informacji.
-Nie, mówię iż dane nie są pewne.
-I tak to sprawdzimy, a ty się nie wymigasz.
CZYTASZ
Sięgając Nieba
Short StoryOpowieść dotycząca serialu Inazuma Eleven. Cała historia zaczyna się w liceum Zeusa. Do klasy dołącza nowa uczennica zwana demonem. Ma ona paskudny charakter i osobowość jest: samolubna, wredna i egoistyczna. Cieszy się ona powodzeniem u chłopców. S...
