Walka, cz. II

142 18 0
                                        

POV'APHRODI

Złapałem mój poprzedni miecz i przejrzałem się w nim. Moje jedno oko było czerwone, a drugie zwyczajne. Sallos znowu rzuca się na Hikari, która teraz stoi i trzyma katanę w rękach. Wybija ją! SALLOS BIERZE ZAMACH I MAM WIZJĘ JAK ODCINA GŁOWĘ HIKARI! NIE!!!!

Zamykam oczy- nie chce tego widzieć!

-Nie!- Krzyk. Sallos?

Otwieram oczy. Na siekierze Sallos skrzyżowany był metalowy łuk. Przed Hikari stała zielonowłosa.

-Nie pozwolę ci zginąć, siostro!- Mówi zielonowłosa.

Kim ona jest? Sallos jednak nie daje za wygraną i dalej napiera na dziewczynę

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Kim ona jest? Sallos jednak nie daje za wygraną i dalej napiera na dziewczynę. Zielonowłosa stara się stawiać czoła ciosą Sallos, ale widać, że nie daje rady... Hikari łapie swoją katane i rusza na Sallos.

-Zabierz stąd Aphrodiego, a ja z nią skończę!- Hikari wydaje rozkaz.

-Nie... Nie pozwolę ci się tak poświęcić!- Krzyczy.

-Zrobię to, a ty go zabieraj i ratuj się!- Krzyczy Hikari przez łzy.

-Nie Hikari, nie!- Zielonowłosa zalewa się łzami.

-Idź!

Zielonowłosa odwraca się, łapie mnie za dłoń i biegnie do przodu.

-Nie zostawię Hikari!- Krzyknąłem.

-Zaufaj mi!- Płacze.

Ruszyłem za nią i schowaliśmy się w zaroślach. Ona przytuliła mnie i zaczęła jeszcze bardziej płakać.

-Nie patrz!- Powiedziała.

-Co Hikari chce zrobić?- Zapytałem.

-Oddać... Oddać kontrole Ryu i on... I on może ją zabić!- Płacze jeszcze bardziej.

Spojrzałem z przerażeniem w stronę Sallos. Co się wydarzy? Nigdy nie widziałem jak demon przejmuje kontrolę. Hikari sama w sobie jest silna, a co dopiero z Ryu? Spotkałem go raz. Ryu jest bez wątpienia straszny. Co on jej zrobi?

Hikari chowa katanę i rozkłada ręce. Po chwili opada na ziemie. Sallos patrzy na nią i wręcz śmieje się. Po chwili Hikari powstaje. Jej oczy są czerwone, a białka czarne. Kły wysuwają się z jej ust.

-Pora na drugą rundę wampirku!- Mówi i rzuca się z kataną na Sallos.

Skąd w niej tyle siły? Hikari atakuje szybko i zwinnie. Sallos nieudolnie się broni, ale teraz rządzi Ryu.

-Ryu znamy się tak dobrze, może darujesz życie starej koleżance?- Sallos próbuje się ratować.

-Nigdy nie byliśmy przyjaciółmi- krzyczy Hikari i wbija katanę w brzuch Sallos.

-Daruj- jęczy.

-Ty nie zlitowałaś się nade mną gdy byłem słaby, a więc ja cie teraz wykończę- mówi Hikari i rozcina ciało Sallos na pół.

Zielonowłosa odwraca moją twarz, ale ja i tak widziałem co się tam stało. Co teraz będzie? Przeżyłem? Spojrzałem na Hikari. Klęczała przy ciele Sallos. Była już sobą. Podbiegłem do niej.

-Zabiłaś ją?- Zapytałem.

-Ta- powiedziała.

-Czemu jesteś smutna?- Zapytałem.

-Konsekwencje- odparła.

Hikari wstała i po chwili zniknęła. Spojrzałem pytająco na drugą kobietę.

-Co... Co teraz?- Zapytałem.

-Nic, teraz możesz normalnie żyć- odparła.

-Liczysz że po czymś takim będę żył normalnie?- Zapytałem.

-Masz jakieś wyjście?- Zapytała.

-Chce wiedzieć kim jest Hikari- rzuciłem szybko.

-Chodź do mnie.

---

-Zacznijmy od tego, że Hikari to moja siostra... Młodsza siostra... Ostatnio zmieniła się tak, bo... Ryu... Naciskał za bardzo... Tak jak na ciebie Sallos, ale... Ryu jest silniejszy od Sallos i tylko dlatego ją zabiła... Bo widzisz Aphrodi. Ryu... On nie jest zwykłym wampirem, on... On kiedyś chciał ożenić się z Hikari, ale został przemieniony w wampira i... Można powiedzieć, że sam zabił się w męczarniach, ale... Hikari tego dnia... Ona obiecała, że... Złożyła przysięgę krwi, że- rozpłakała się.

-Co przysięgła?- Potrząsnąłem nią.

-Ona... Przysięgła, że gdy Ryu... Że kiedyś gdy Ryu przejmie kontrolę to ona... Zginie z jego rąk.

-Gdzie ona jest?- Zapytałem szybko.

-Nie wiem, ale...

Nie skończyła. Po prostu wybiegłem z domu i pognałem do przodu. Muszę ją znaleźć, tylko gdzie? Biegłem dalej do przodu i nigdzie jej nie było. Czy to koniec? Zabiła się?

Sięgając NiebaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz