Nie jestem gotowy

169 17 1
                                        

POV'DEVIL

Jaka dupa. Druga połowa meczu i jest 0:0. Jeśli przegramy to nie dostaniemy się do finału. Pewnie wtedy cała rodzina powie, że nie wygrałam nawet głupiego turnieju. Nasi przeciwnicy nie grają jakoś super więc czemu nie możemy im strzelić? Szkoda, że nie mogę grać! Musimy to wygrać, nie ma innej opcji! My jesteśmy najlepsi w Azji! Wtedy zobaczyłam małą lukę w ich obronie.

-Afuro przebij się z lewej!- Krzyknęłam.

On popatrzył na mnie, skinął głowa i ruszył do ataku. Udało mu się i swoją boską wiedzą rozbił tych cieniasów. Tak oto awansowaliśmy do finału, w którym oczywiście zagram, bo za dwa dni zdejmują mi gips. I wtedy dopracuję technikę niszczącą przeciwników! To my pojedziemy na świat! Bo to my jesteśmy najlepsi! Szkoda, że Fumi nie zobaczy naszego triumfu. Jak można nie lubić piłki nożnej?!

POV'APHRODI

Wygraliśmy i to dzięki Devil! Teraz tylko finał i jedziemy na świat! Wystarczy pokonać ostatnią przeszkodę, która będzie najtrudniejsza. Teraz wracamy z Nanami do domu. Dzisiaj jest wielki dzień. Dzisiaj awansowaliśmy do finału i chce to uczcić. Chce wreszcie to zrobić. Chce zrobić to z Devil. Nie chce dłużej być prawiczkiem!

POV'DEVIL

Afuś zachowuje się zdziwnie. Siedzi cały spięty i mamrocze coś pod nosem. Nie reaguje na moje słowa czy dotyk. Coś się stało? Przecież awansowaliśmy do finału! Coś musi być na rzeczy.

-Coś się stało?- Zapytałam.

On nawet nie drgnął. Nie usłyszał pytania? Powtórzyłam, ale znowu nic. Pomachałam mu ręką przed twarzą i dopiero wtedy zwrócił na mnie uwagę. Powtórzyłam pytanie.

-Czuję się dobrze, nie martw się- odpowiedział.

Objął mnie ramieniem i mocno przytulił. Nadal jednak siedział spięty. Czy nie może mi powiedzieć o co chodzi? Szturchnęłam go łokciem, ale on nie zareagował- znowu. Po chwili przekręcił mnie na plecy i zawisnął nade mną. Zaczął mnie całować długo i namiętnie. Czy on jest pewny, że tego chce? W końcu jest prawiczkiem. Afuro jednak kontynuował, a po chwili przemieścił obiekt zainteresowania na moją szyję. Zostawiał na niej malinki. Powoli rozpięłam jego bluzę, a potem rzuciłam na podłogę. On tylko mruknął coś pod nosem i po chwili ściągnął moją bluzkę nie pozostając dłużny. Powoli lizał mój brzuch, a ja ściągnęłam jego koszulkę. Jego wszystkie mięśnie były pospinane. Już chciałam je polizać, ale... Zadzwonił dzwonek do drzwi. Oboje popatrzyliśmy po sobie. Wstałam, założyłam bluzkę i poszłam otworzyć. W drzwiach stała Fumi.

-Elo Devil! Wpadłam, bo chyba nie zabrałam mojej sukienki i tych fajnych butów, zaraz mnie tu nie ma- tłumaczyła się.

Tak, tak. Miałam wrażenie, że zrobiła to celowo. Ona często miała takie napady złośliwości. Już miałam zamknąć za nią drzwi, ale Afuro przemknął obok wychodząc z domu.

-Idę się przejść, wrócę za jakiś czas- powiedział i tyle go widziałam.

POV'AFURO

Dotarło to do mnie! Nie jestem w stanie tego zrobić! Gdyby nie Fumi to co bym zrobił? Co powiedziałbym: sorry Devil ja nie umiem? Co miałem jej powiedzieć? Chce to zrobić, ale nie umiem, nie umiem tego zrobić? Chyba muszę trochę poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie. Wykręciłem numer do Burna. Odebrał prawie od razu.

-Hej Afuro, chcesz coś?- Pytał ze spokojem.

-Mogę wpaść? To dość delikatna sprawa- powiedziałem.

-Ok, wpadaj- powiedział.

Dziwne. Czy on mnie lubi? Nie spodziewałem się, że zgodzi się tak wcześnie, ale lepsze to niż nic. Zrobię to dla Nanami, dla mojej Devil i dla samego siebie!

---

Burn wpóścił mnie do domu prawie od razu i zaprosił do swojego pokoju. Był tu straszny bałagan, ale czego można się spodziewać po nim? Nie wyglądał na poukładaną osobę.

-Słuchaj Afuro. Mea i Devil się pokłóciły, ale my chyba możemy się kumplować nie?- Pyta prosto z mostu Burn.

-Możemy- mówię.

On tylko kiwa głową i siada na nieposłanym łóżku i pokazuje, żebym usiadł obok. Siadam obok i postanawiam od razu przejąć do rzeczy.

-Jest taka dość delikatna sprawa Burn. Mogę liczyć na twoją dyskrecję?- zapytałem.

Popatrzył na mnie zdziwiony. To chyba brzmiało trochę jakbym mu miał powiedzieć, że zabiłem człowieka. On tylko przytaknął.

-Obiecuję, że nic nie wyjdzie z mojego pokoju- mówi Burn.

Ja tylko kiwam głową i zastanawiam się czy to była dobra decyzja, ale słowo się rzekło i teraz muszę kontynuować.

-No więc to delikatna sprawa... Bo widzisz Burn ja... Ja i Devil chcielibyśmy, no wiesz... Ale ja jestem prawiczkiem i... I trochę nie umiem się za to zabrać,a ty się trochę znasz na rzeczy i może coś mi poradzisz?- Ledwo przeszło mi to przez gardło.

Burn popatrzył na mnie ze zdziwieniem, ale i zrozumieniem.

-Wiedziałem, że jesteś prawiczkiem.

-Co?!- Krzyknąłem.

-No bo widzisz... Widziałem to jak mówiliśmy o seksie, a ty się kwasiłeś, nie trzeba być głupim, żeby tego nie dostrzec- mówi Burn.

-To aż tak widać?- Zapytałem.

-Nie za dobrze, ale ja to widziałem- mówi Burn.

-To co z tym zrobimy?- Zapytałem.

-Już mam na to sposób- mówi chytrze.

---

-Burn proszę nie! To nie jest dobry pomysł!- Krzyczę na niego.

-Jak to nie?!- Mówi oburzony Burn.

-Wszystko tylko nie oglądanie pornosów- mówię.

On patrzy na mnie jak na debila. Serio nie widziałem w tym nic ciekawego, ale on upierał się przy swoim.

-To jest dobry pomysł! Zobaczysz wszystko na żywo razem z grą wstępną, a nie będziemy wachlować jakieś durne pszczoły i kwiatki!- Oburza się Burn.

Czy jestem w stanie to zrobić dla Devil? Czy aż tak tego chce? Sam nawet nie wiem co czuję.

-Możemy spróbować- mówię.

Sam nie wierzę z moje słowa. Czy odbiło mi aż tak? Burn tylko bierze laptop i odpala film. Ja na prawdę nie wiem co robić!

---

Zrobiliśmy dosłownie wszystko. Obejrzeliśmy wszystkie porno, książki z gorącymi scenami erotycznymi, filmy romansowe, Burn pokazywał mi gadżety erotyczne, pozycje, jak co robić i inne rzeczy. Czuję się jak największy zboczeniec na świecie. Burn tylko podrapał się po głowie i podsumował.

-Myślę, że to już wszystko, pamiętaj: bądź dominujący i ostry, dziewczyny to lubią. Nie stresuj się, a będzie ok i nie przechodź do niczego za szybko- tłumaczył mi Burn.

-Ok- powiedziałem.

Chciałem już wyjść, ale on mnie zatrzymał. Jego dłoń spoczywała na moim ramieniu.

-Jesteś gotowy! Powodzenia, a potem złożysz mi raport ze szczegółami!- Krzyczy Burn.

---

Wróciłem do domu o godzinie 23:57. Włóczyłem się tu i tam. Czułem się jak zboczeniec, napaleniec czy gwałciciel. To uczuci było okropne. Poszedłem do sypialni. Devil spała jak aniołem. Pocałowałem ją w czoło i powiedziałem.

-Jestem gotowy, już niedługo Devil...



Sięgając NiebaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz