POV'DEVIL
Ile tu już siedzimy? Dziesięć minut? Piętnaście? I ja, Aphrodi i Burn i o czym gadamy? O naszym zachowaniu, a mianowicie Burn oskarżył nas o naruszanie mienia w postaci zdjęć. Dokładnie o te zdjęcia w damskim kiblu. I rozmawiamy jakie to mogło mieć konsekwencje, ale to tylko zdjęcie, o co tyle krzyku? Na szczęście dobrze schowałam je w telefonie i dyrektor po kilku minutach sprawdzania mojego telefonu i tak uznał rację Burna. Nienawidzę Burna! Przecież nie znalazł zdjęcia!
-I obawiam się że muszę wyciągnąć dla panienki Nanami i pana Aphodiego konsekwencje- powiedział dyrektor.
-My nic nie zrobiliśmy!- Krzyknął Aphrodi.
Tylko Burn uśmiechał się szyderczo. Cieszył się z tego. Drań! Nasza kara była dla niego powodem do radości.
-Za karę posprzątacie salę gimnastyczną i zostajecie zawieszeni w klubie piłkarskim i macie zakaz miesięczny na grę- Skończył.
Opadłam na krzesło. Co?! Posprzątanie sali- ok, ale zakaz gry? Spojrzałam na Burna. Jego twarz była przesiąknięta strachem. Chyba zdawał sobie sprawę co zrobił. Przez niego możemy przegrać i nie mamy jednego zawodnika. Na ławce siedzi tylko jeden co oznacza, że tylko jedno miejsce zostanie uzupełnione i nie zagramy w 10. Przełknęłam dumę. Muszę to powiedzieć dla dobra drużyny.
-Panie dyrektorze ja otrzymam karę, ale Afuro jest niewinny- trudno przeszło mi to przez gardło. Jeśli natomiast mamy grać to choć niech on zagra.
-W takim razie i tak posprząta on salę gimnastyczną, a co do gry niech gra- mruknął dyrektor.
Wyszliśmy całą trójką z gabinetu. Burn odszedł gdzieś, a my z Aphrodim ruszyliśmy wysprzątać salę. Dostaliśmy od woźnego; szczotki, mopy, ściereczki i różne płyny. On tylko się cieszył, że odwalimy jego robotę, a jemu i tak zapłacą, drań!
---
Po pewnym czasie naszej pracy przyszła do nas Suzaku. Jej dobre serduszko pomogło nam ogarnąć ten syf. Spojrzałam na nią pytająco. Myślę, że ona zaraz mi to wyjaśni.
-Znam prawdę Nanami- powiedziała.
-I?
-To Mea kazała Burnowi na was donieść, ale chyba oni nie spodziewali się, że zabronią wam grać. Słyszałam jak Mea kazała na was donieść, a inaczej rozpowiedziałaby jakiś jego wstydliwy sekret- wyjaśniła. Aphrodi zachichotał.
-Jaki sekret? Może, że ma małego?- Zachichotał znowu. Co jak co, ale tego Burnowi nie można było zarzucić, xd.
-Masz jakiś plan zemsty?- Zapytała Suzaku.
-Udostępnisz mi swoje laboratorium?- Zapytałam.
-Jasne tylko czegoś nie odwal- mruknęła.
---
Wraz z Aphrodim po pracy udaliśmy się do laboratorium Suzaku. Afuś był widocznie zaskoczony tym co widział. Byłam tu kilka razy i nie robiło to na mnie dużego wrażenia.
-Chodź- mruknęłam.
On poszedł za mną. Zastanawiałam się jaki eliksir wypróbować. Ostatnio byłam tu chyba podczas sprawy z Sallos, a teraz... Teraz odcięłam się od tamtego świata, od świata walk.
-Co robimy?- Zadał pytanie.
-Zemścimy się i wykorzystamy to na swoją korzyść
On nadal tego nie kumał.
-Na Mee weźmiemy eliksir nr 555983, a wtedy jej skóra na 7 godzin stanie się fioletowa. Na Burna weźmiemy zaklęcie rozkazu, będzie przez 5 godzin pod naszymi rozkazami.
-I?- Zapytał.
-Wyślemy go do dyrektora i każemy powiedzieć, że go okłamał bo nas nie lubi- on nadal patrzył na mnie jak na wariata.
-No ok- powiedział niepewnie.
Tak oto zabraliśmy się do roboty i po niecałej godzinie wszystko było gotowe.
---
Jest matematyka i po tej lekcji jest długa przerwa. Wtedy wykonamy nasz plan.
-A teraz rozdam wasze ostatnie sprawdziany- powiedział nauczyciel.
No ja akurat wiem co dostanę więc po co znowu gadać. Nauczyciel rozdał prace i ja jak i Afuś dostaliśmy po 6. No extra. Choć to nie zaspokaja moich potrzeb to taka 6 to i tak za mało. Ja chce zemsty na tych durniach. Na szczęście dzwonek nie kazał długo na siebie czekać i wreszcie zadrgał głośno. Wraz z Aphrodim pierwsi wybiegliśmy z sali. Ruszyliśmy do kuchni gdzie dawano herbatę szkolną. Aphrodi zagadał kucharkę, a ja wślizgnęłam się do środka. Szybko znalazłam kubek Mei i wsypałam jej tam miksturę zmieniającą kolor skóry. Teraz pytanie, który kubek jest Burna? Rozejrzałam się. Kucharka dalej rozmawiała. Uf. Dobra chyba wiem. Wsypałam miksturę podporządkowania do kubka i wybiegłam. Teraz pozostaje czekać!
---
Udało się. Mea na oczach całej szkoły zaczęła sinieć. Nigdy się nie uśmiałam z niej jak dziś. Burn natomiast nadal siedzi u dyrektora. Po chwili i nas poproszono do gabinetu.
-Zaszła mała pomyłka dzieci. Wasz zakaz gry zostaje zdjęty- mruknął.
Co nadal broni tego dupka i nie powie nam prawdy? RODO? Xd.
Razem z Aphrodim rozkazywaliśmy Burnowi mając przy tym niezły ubaw! Wskoczył do rzeki, całował drogę, jadł kamienie i wiele innych, chyba musimy zrobić więcej takich mikstur.
---
Jest zastępstwo, ale ten dziad i tak nie pozwala nam wyjąć telefonów. Mieliśmy układać rymowanki, xd. Tylko co to do życia ma? Też tak myślę, że nic!
-Przepraszam dzieci, ale muszę na chwilę wyjść- powiedział nauczyciel.
Pierwszy odezwał się jak zwykle Burn.
-Wiesz co Devil? Mam dla ciebie rymowankę; Wyglądasz jak pietruszka, ale na prawdę jesteś gruba jak gruszka- powiedział.
Cała klasa zaczęła się śmiać. Niby z czego? Błagam to jest wręcz żałosne.
-Jedna marakuja i Burn nie ma chuja- powiedziałam.
Znowu wszyscy zaczęli się śmiać. Z Burna złość kipiała z ust i uszu. On zaczął.
-Ja też coś do ciebie mam Burn; Łokieć, pięta, dwa banany Burn lubi lizać pały- wtrącił Afuro.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorry za nieobecność! Ostatnio trochę byłam bez pomysłu- nie będę kłamać. Co do rozdziałów to postanowiłam teraz częściej pisać z perspektywy Devil. Zachęcam do czytania!
P.S.Współczujcie Afusiowi! Kolejny odcinek zrujnuje jego dobre zdanie u Devil, xd.
CZYTASZ
Sięgając Nieba
Short StoryOpowieść dotycząca serialu Inazuma Eleven. Cała historia zaczyna się w liceum Zeusa. Do klasy dołącza nowa uczennica zwana demonem. Ma ona paskudny charakter i osobowość jest: samolubna, wredna i egoistyczna. Cieszy się ona powodzeniem u chłopców. S...
