POV'APHRODI
,,Nasze ciało ma 206 oczy i 2 kości. Przesadka mózgowa jest w dole kręgosłupa, a kość ogonowa wysyła wiadomości hormonalne po ciele zwierzęcia. Są one bardziej wyczulone na wzrok, a nie zapach. Zwierzęta wykorzystują ludzi do prac rolnych".
Tak oto wygląda moja notatka z 45 minut biologi. Mi też się wydaje, że coś poknociłem, ale co to nie dojdę. A potem piszę głupoty na testach i nie zdaję! Taki już mój los. Za tydzień mecz, a my bez Devil gramy jak... Bez komentarza! Po prostu tego nie da się nazwać grą, to nawet nie jest siatkówka! Krótko mówiąc można dostać załamania nerwowego.
Devil cały czas łazi o kuli. Czasem ja lub Gazel zaniesiemy jej plecak, albo zawiążemy buty. Jednak ona robi wszystko, żeby nam się nie uprzykrzać. Jednak ja nie narzekam na to, że mogę jej się podlizać. Jestem z tego zadowolony. Wreszcie mnie dostrzega i to jest plus nad plusy. Tylko Mea na to patrzy i się śmieje. Nawet razu nie pomogła jej, a wręcz śmiała się z jej nieporadności. Czułem, że nie pokłóciły się tylko o Burna, ale o coś jeszcze, ale co?
Suzaku też pomaga Devil i nam. Dała mi i Gazelowi stare ćwiczenie z matmy i teraz możemy spisywać lekcje i jesteśmy tacy cool. Często też chodzi z nami na spacery i to też jest plus. Ona gada z Devil i jeśli nie ma Gazela to podsłuchuję jak gadają o Hikari, ale nic konkretnego nie wiem.
Ustaliłem tylko tyle: Yuu i Harut coś sknocili, ale nie chcą się przyznać od miesiąca co, po Anzu ślad zaginął, Hoshi cały czas tkwi w przekonaniu, że to ona po części mi pomogła. Podobno Yuu też potrafiłby dogonić Hikari, ale jak słyszałem to tylko plotki. Tylko jaką w tym rolę ma Devil? I czy Hikari żyje?
W ten weekend idziemy całą paczką do lekarza z Devil. Mamy jako pierwsi dowiedzieć się czy zagra. Mam nadzieję, że tak bo inaczej muszę pożegnać się z turniejem na zawsze. Tylko się ośmieszymy i tyle.
---
Devil wyszła z gabinetu bez gipsu. Jej noga była tylko lekko zabandażowana. Byłem ciekaw co ustaliła.
-Zagram w tym meczu, ale tylko w drugiej połowie. Noga nie może być jeszcze nadwyrężana, ale i tak was nie zawiodę.
Byliśmy szczęśliwi. Poszliśmy z Devil do apteki po jakieś maści. Ona tylko podała aptekarce receptę i czekała. Zapłaciła grubą kasą i machnęła coś w stylu; reszty nie trzeba. Wyszliśmy już tylko w trójkę, bo Gazel zmyl się odrabiać lekcję. Fakt było dużo zadane, ale kto by się tym przejmował. Natomiast my szliśmy bardzo wolno z powodu nogi Devil. Suzaku po pewnym czasie powiedziała,że wraca do domu. Tak zostałem sam z Devil.
-Trafię do domu- ona myślała, że jest dla mnie ciężarem, ale to nie prawda.
-Masz jeszcze chorą nogę, trzeba ją wyleczyć. A jeśli byś się przewróciła to kto by ci pomógł?- Ona popatrzyła na mnie jak na wariata.
-Ta bo się ktoś tym przejmie- mruknęła.
Mimo to postanowiłem odprowadzić ją do domu. Szliśmy ramie w ramie pod jej dom. Myślałem, że mieszka sama, ale zdziwiłem się jak tam weszliśmy.
-Jak twoja noga?- Oto pierwsze pytanie, które zadała nam Fumi (siostra Devil, starsza).
Kogo jak kogo, ale jej się tu nie spodziewałem i ona mnie chyba też nie.
-Cześć, widzę, że Devil znalazła sobie przyjaciela- powiedziała ponownie.
-Nie zwymiotuj- mruknęła Devil.
Zaprosiła mnie do swojego pokoju. Usiedliśmy przy jej biurku i gadaliśmy.
-Umiesz na jutro na matematykę?-Zapytała.
-Kartkówka?-Zapytałem.
-Sprawdzian.
-Nie, nie umiem- przyznałem się.
-Uczymy się?- Nauka z Devil? Grzech odmówić.
---
Zaczęliśmy od powtórzenia. Ona umiała wszystko, a ja nic. Umowa była, że usiądziemy razem i da mi spisać jeśli ja pomogę jej się odegrać na Burnie. Zgodziłem się, bo dla mnie to będzie przyjemność dowalić temu... Nie ważne.
-To może wzór na pole trapezu?- Zapytała znowu.
-A+a-1/2?-Ta moja filozofia.
-Nie, skup się. Wzór na pole trapezu to; 1/2*(a+b)*h. Zapamiętaj!
Taka sytuacja była prawie ciągle, bo no... Po prostu się nie uczyłem. Samo to, że nawet niczego nie powtarzałem już ubóstwiało moją wiedzę!
---
Nadszedł dzień sprawdzianu! Taki piękny dzień i sprawdzian! Według planu siedziałem z Devil i Burn się prawie z tego powodu skitował. On chciał od niej odpisać, xd. Kartki jakie dostaliśmy były dwustronne. Za każdym obrotem nauczyciela zarzucałem wzrok do kartki Devil. Tak oto spisałem cały sprawdzian razem z zadaniem na 6, no perfekto! W takie układy to ja mogę wchodzić i zostało tylko dokopać Burnowi.
---
Pierwsza połowa meczu zaczęła się 5 minut temu i... I wygrywamy 2:0 bez Devil! Cud w Korei na stadionie! Ja strzeliłem boską wiedzą i Burn atomowym błyskiem. No po prostu tylko się od nas uczyć. Devil tylko siedziała na ławce i uśmiechała się. Mnie też cieszyło to, że wygrywamy! Bo kogo nie? Ten ich skład to porażka, a za 1 mecz mamy grać ćwierćfinał. Jak ta drużyna może być dobra?!
---
Pomyliłem się co do nich! Zostało 5 minut do końca 1 połowy i już przegrywamy 5:2. Oni chcieli chyba nas zmęczyć i zaatakować, a najgorsze, że im się udało! Każdy ze składu pracował za dwóch, ale i tak za nimi nie zdążaliśmy. Załamanie nerwowe już w pierwszej połowie? Devil tylko zaciskała pięści. Mea nic nie mówiła,bo było jej to chyba obojętne. Tylko Burnowi nie przeszkadzała nasza porażka. Jemu w ogóle wszystko wisi!
---
W drugiej połowie Devil wróciła do gry i wyrównaliśmy dzięki wiedzy aniołów. Jednak do końca jeszcze 12 minut, a my jesteśmy już wyczerpani. Forma Devil znacznie zmalała przez brak ruchu przez ostatnie tygodnie i przez to jeszcze bardziej zwalniała. Postanowiłem nie nadwyrężać jej i strzelić samemu. Tak oto wygraliśmy dzięki mojej boskiej wiedzy, ale niestety były też minusy tego. Nadciągnąłem nogę i musiałem zejść z boiska na ostatnie 5 minut. Jednak w następnym meczu zagram, obiecuję!
---
Przyszła pora odegrania się na Burnie. Wraz z Devil czekaliśmy na niego. Mieliśmy zamknąć go w damskim kiblu, a potem... Nie wiem nie pamiętam. Tak czy siak zawołałem go pod kibel, a potem Devil zrobiła szopkę, że tam jest mysz i oczywiście Burn dał się nabrać i zamknęliśmy go w jednej z kabin damskich. Potem uciekaliśmy. Potem on nas gonił i złapałby gdyby nie pomysł Devil. Aż mi się go szkoda zrobiło przez moment,masakra. Wyrąbał się przy całej szkole na twarz. Nie powiem, że nam się też nie oberwało, ale zdjęcia Burna w damskim kiblu były bezcenne.
-Co z nimi zrobisz?-Zapytałem.
-Wyślemy je Mei i powiemy, że Burn podgląda dziewczyny w kiblu.
Jak się okazało potem to była z tego afera.
CZYTASZ
Sięgając Nieba
القصة القصيرةOpowieść dotycząca serialu Inazuma Eleven. Cała historia zaczyna się w liceum Zeusa. Do klasy dołącza nowa uczennica zwana demonem. Ma ona paskudny charakter i osobowość jest: samolubna, wredna i egoistyczna. Cieszy się ona powodzeniem u chłopców. S...
