Pierwsza przygoda

243 24 2
                                        

POV'APHRODI

Otworzyłem oczy. Wszędzie biało i biało. Nic poza tematem. Staram się rozejrzeć, ale kołnierz na mojej szyi uniemożliwia mi to. Obok mojego łóżka widzę znajomą twarz.

-Nareszcie się obudziłeś.

-Co tu robisz tato?

-Nic nie pamiętasz?

-Pamiętam.

Przypomniało mi się wszystko to jak Devil przysypało i jak oni uciekli.

-Gdzie Devil?

-Nie wiem.

-Muszę ją zobaczyć.

---

Ruszyłem przed siebie szukając Devil. Zamiast tego wpadłem na Mee.

-Co ty tu robisz?- Zadałem pytanie.

-Przecież Devil to moja przyjaciółka i musiałam wszystkich powiadomić.

-Wszystkich o czym powiadomić?

-Devil miała operację.

Pobladłem. Jaka operacja?

-Co jej jest?

-Nie twoja sprawa!

Widać, że dla Mei był to drażliwy temat, ale ja chce wiedzieć! Postanowiłem ją śledzić. Szedłem za nią prawie przez całe piętro. Gdy skręciła w ciemny zaułek szybko przyległem do pobliskiej ściany i podsłuchiwałem.

-Co tu robisz? Miałaś się nie mieszać!- Słyszę Mee.

-Nie obchodzą mnie twoje wymysły. Obie wiemy, że jesteś zbyt cienka na tą misję!- Jakiś znajomy głos przedrzeźnia Mee.

Wychyliłem się bardziej, ale nadal nic nie i nie wdziałem z kim rozmawia Mea.

-Odejdź i przestań się wtrącać!- Mea mówi.

-Nie interesują mnie twoje niewykonalne cele.

Wychylam się coraz bardziej i tracę równowagę. Upadam twarzą w podłogę. Teraz na pewno mnie nie widzą, xd.

-Aphrodi- Słyszę przerażoną Mee.

-O wilku mowa. Nic ci nie jest Afuś?

-Nie mów na mnie...- Zamilkłem gdy ujrzałem twarz Hikari.

-Skoro Aphrodi wszystko słyszał to niech zadecyduje sam- Hikari przejmuje inicjatywę.

-O czym mowa?- Wtrąciłem się.

-Chcesz zobaczyć na czym polegają moje misję?- Hikari wyciągnęła dłoń w moją stronę.

-Nie zgadzaj się. Może ci się coś słać, Aphrodi posłuchaj mnie to ryzykowne!- Mea udeje, że mnie broni czy robi z siebie idiotę?

Nie sądzę, że razem z Hikari może mi się coś stać. Już prawie złapałem jej rękę.

-Nie może ci się coś stać! Nie idź tam.

Wtedy ostatecznie chwyciłem jej dłoń i oboje zniknęliśmy.

---

Staliśmy na polanie. Wszędzie było jakoś dziwnie cicho. Spojrzałem na nią.

-Wypij do dna.

Podała mi dziwną flaszeczkę.

-Co to?

-Mikstura regeneracji.

-Po co to?

-Właśnie zwiałeś ze szpitala i jesteś poturbowany.

Sięgając NiebaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz