POV'APHRODI
Jest piątek i jeden z członków klubu piłkarskiego zaprosił nas na imprezę. Tylko ma być alkohol. Bo jak mówił to nagrał swoją siostrę jak się pieprzy z jakimś chłopakiem i teraz ją szantażuję i ona pozwoliła mu przyjść ze znajomymi na imprezę z alkoholem. Nie popieram tego, ale postanowiłem przyjść. Dzisiaj piątek więc można zabalować, nie? No to postanowione. Kilka osób z klubu też się zgodziło przyjść. Między innymi; Devil, Mea, Suzuno, Nagumo, Cho i wielu innych. Nie będziemy się nudzić więc czemu nie? No oferta nie do odrzucenia. Po szkole wróciłem do domu się przebrać i stwierdziłem, że nie mam się w co ubrać. Tak, nie mam się w co ubrać! Przekopałem całą szafę i walizki. Wyjąłem czarne dresy i białą koszulę. Nie! Kolejne minuty na szukaniu ubrań. I znalazłem; biały t-shirt i zwykłe leginsy. Nic lepszego nie mogłem znaleźć. Ubrałem się szybko i ruszyłem piechotą do domu kolegi. Po drodze spotkałem Devil i Mee. Szliśmy w trójkę. Devil była w czerwonej sukience, a Mea w niebieskiej. Powiem, że Devil wygląda cudnie. I znowu o niej myślę, cholera!
-Macie zamiar dużo wypić?- Zapytała Mea.
-Nie wiem- odpowiedziałem.
-Raczej tak, bo nie wiadomo kiedy następna impreza- mruknęła Devil.
Mea odwróciła się zamyślona. Tak, pewnie zaraz wymyśli nowe twierdzenie pitagorasa. Doszliśmy w miarę szybko i od razu zaczęliśmy tańczyć. Potem Mea i Devil zniknęły w kiblu i pewnie dzieją się tak nielegalne rzeczy. Burn i Gazel opili się już dobrze, a przynajmniej Burn, który spał już pod stołem. Gazel próbował go obudzić, ale nie udało mu się i zrezygnował. Potem Mea i Devil wróciły totalnie odurzone. Pewnie coś wciągały. Potem Mea usnęła na kanapie w salonie. Devil i Suzuno razem tańczyli, a ja siedziałem cały czas na krześle i wtedy podeszła do mnie ta dziewczyna, która wcześniej mnie pocałowała. Jestem w dupie.
-Tańczysz?- Zapytała.
Nie miałem jak się wymigać. Co robić? Wtedy nadeszła moja wybawicielka- Devil.
-Chodź na parkiet- zaprosiła mnie.
Z Devil chętnie, a nie z tą dręczycielką! Zaczęło się od tego, że tańczyliśmy raczej daleko, a potem zbliżyliśmy się do siebie. Nasze ciała się stykały. Ona patrzyła na mnie.
-Ty i tamta dziewczyna jesteście razem?- Zapytała.
-Nie, uczepiła mnie się i tyle- odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
To takie wspaniałe uczucie tańczyć z Devil. Tylko czy ona jeszcze jest świadoma tego co robi?
---
Mea nadal tańczyła. Nasza drużyna jeszcze chwile temu oblegał lodówkę. Niektórzy jeszcze tańczyli o ile można było tańcem. Niektórzy już byli w domu. Devil znowu się czym ućpała i łazi jak jakiś niezdrowy. Ja siedziałem na kanapie i patrzyłem na to wszystko. No nie powiem, ale ja też się trochę napiłem. Trochę. Jest godzina 00:25. Właściwie to raczej dorośli się bawili, bo my to już zgonowaliśmy. Niektórzy spali, inni udawali że jeszcze żyją, a inni dalej pili. Jak to mówi Mea; Spuść psa ze smyczy to ucieknie. I tak było w ich przypadku. Postanowiłem znaleźć jakąś znajomą twarz. Ruszyłem do kuchni- nic. Salon też był pusty. Kibel był cały zarzygany. Poszedłem po schodach na górę i natknąłem się na Devil. W ostatniej chwili ją złapałem, bo prawie spadłaby na twarz ze schodów.
-Jakiś ty kochany Afuś- mruknęła.
Wiedziałem, że nie mówi tego serio bo jest uśpana jakimiś prochami. A z drugiej strony mogłaby mówić prawdę, hi hi. Potem ruszyliśmy na górę.
-Jesteś pijana powinnaś iść spać- powiedziałem.
Ona popatrzyła na mnie. Potem jednym ruchem przyparła mnie do ściany tak, że mogłem wydostać się tylko dołem. Przysunęła się do mnie bliżej, że musiałem napierać na ścianę, aby jej nie dotknąć. Ona mimo wszystko przysunęła się bliżej. Poczułem ciepło na polikach.
-Ile wypiłaś?- Zapytałem.
-Trzy...
-Naście?- Skończyłem.
-Pójdziemy do sypialni i położysz się spać, ok?- Raczej wydałem rozkaz.
-Ale ty śpisz ze mną- odparła.
Przytuliła mnie mocno. Nie wiedziałem co robić. Odepchnąłem ją lekko i ruszyłem do jednej z sypialni. Ona za mną i po chwili znowu popchnęła mnie na ścianę. Złapała moją szyję i przykleiła się do moich ust. Zamarłem. Co robić? Ona przecież ma chłopaka i będzie tego żałować. Devil całowała namiętnie. Gryzła moje wargi, a ja nie mogłem się ruszyć.Po chwili cicho jęknęła. Boże uszczypnij mnie! Jak ona słodko jęczy, nigdy nie słyszałem czegoś równie pięknego. Obym jutro i zawsze mógł to wspominać! Już chciałem ją pocałować, ale ona się odsunęła.
-Jesteś taki słodki, taki niedoświadczony- szepnęła mi do ucha, a ja szybko się odsunąłem.
-Idziemy spać- powiedziałem.
Ona bez żadnych już sprzeciwów ruszyła za mną. Weszliśmy do jednej z sypialń. Położyłem się na łóżku, a ona rzuciła się za mnie. Zaczęła lizać moją szyję. Z każdym ruchem była coraz wolniejsza, a po chwili opadła na mnie. Zasnęła? O matko dobrze, że tak się stało. Podoba mi się, ale nie będzie mnie gwałcić, nie gdy jest pijana. Przerzuciłem ją na drugą stronę łóżka i przykryłem kołdrą. Sam wsunąłem się od drugiej strony i zasnąłem.
---
Otworzyłem oczy. Jest godzina 8:55. Devil mnie przytula i nie mam jak się wydostać. Jednak po chwili uciekłem jej i udałem się do kuchni. Był tu totalny bajzer. Nagumo i Suzuno nadal spali, a Mea zwinęła się już do domu. Przejrzałem lodówkę- pustki. Zaparzyłem sobie kawę. Usiadłem przy stole i zacząłem pić. Potem przyszła Devil. Widać, że ma kaca.
-Hej- powiedziała.
-Hej- mruknąłem cicho.
-Nie pamiętasz co wczoraj robiłam?- Zapytała.
-Nic wartego uwagi- odpowiedziałem.
Sam okłamałem siebie. To było fajne co Devil mi zrobiła, ale gdyby Burn się dowiedział to byłbym martwy.
-Kogo w nocy pieprzyłeś? Widać, że o kimś myślisz- zachichotała.
Wstałem od stołu i wyszedłem. Nie obchodzą mnie jej docinki. Ta noc była fajna, ale Devil się zagalopowała. Nikomu nic nie zrobiłem i nie ma prawa mnie takim nazywać! To ona zawaliła nie ja!
CZYTASZ
Sięgając Nieba
Historia CortaOpowieść dotycząca serialu Inazuma Eleven. Cała historia zaczyna się w liceum Zeusa. Do klasy dołącza nowa uczennica zwana demonem. Ma ona paskudny charakter i osobowość jest: samolubna, wredna i egoistyczna. Cieszy się ona powodzeniem u chłopców. S...
