Groźba i atak

150 11 14
                                        

POV'APHRODI

8 miesiąc ciąży i wszyscy chodzimy poddenerwowani. Nanami brzuch ma duży, ale jest cudowny, ale tylko ja tak twierdze. Każdy skacze wokół Devil jak może, ale tak na prawdę nie każdy. Już wyjaśniam jak kto podchodzi do sprawy.

Suzaku i ja wspieramy ją we wszystkim jak możemy. Pilnujemy tego co je, robimy za nią niektóre obowiązki i zajmujemy się nią, mimo iż ona nie chce pomocy.

Harut wpada do nas często, tak może raz na 3 dni lub częściej. Wchodzi, gada, czasem coś pomoże, wypije piwko, prześpi się i wraca do domu. Jak bliżej się go pozna to jest nawet spoko, przynajmniej go toleruje.

Yuu wpada raz na tydzień, pogada, pogada, pośmieje się i wraca do domu. On to jest dupek, serio. Wcale nie pasuje do Haruta, przeciwieństwa. Czarnowłosy ma tupet się tu pokazywać po tym co zrobił Suzaku.

Ichigo nadal nie wróciła z tego swojego wyjazdu, ale ciagle dzwoni to do mnie to do Nanami i pyta o stan zdrowia i samopoczucie. Jest tak nawet spoko, ale jej nie ufam.

Hisako cały czas dzwoni i gada o wszystkim i niczym. Nanami bardzo ją wspiera w realizacji pasji, doceniam to. Chciałbym mieć takie oparcie w rodzeństwie, ale go nie mam. Nanami na prawdę potrafi docenić i wesprzeć człowieka.

A Mea. Szkoda gadać! Ma Nanami i mnie w dupie. Ani razu nie zadzwoniła, ani nie przyjechała. Raz widziałem ją w sklepie, nawet nie odpowiedziała na powitanie. Coś musi być na rzeczy, ale co? Nanami tylko wzrusza na to ramionami, ale coś musiało się między nimi sypnąć.

No i Hikari i Ryu. Byli u nas ostatnio. Gadali ponad trzy godziny tylko z Nanami zamknięci w pokoju, a potem piec minut coś tam pomarudzi ze mną i wyszli. Miny mieli obrażone, czuje, że już ich pewnie nie zobaczę.

---

-Elo ludzie! Co tak siedzicie? Cieszcie się!- Krzyknął Harut wchodząc do salonu. Chyba jest u nas 4 raz w tygodniu, a jest dopiero sobota.

-Z czego mamy się cieszyć?- Pytam zrezygnowany. On to by tylko pił i się cieszył, ale z czego to nie wiem.

-Ja mam udany związek, Nanami będzie miała dziecko, a ty będziesz tatusiem. Potrzeba więcej powodów?- Pyta zrezygnowany Harut.

-Mógłbyś przestać pić- powiedziała Nanami. Miała racje, Harut dużo pił, na prawdę dużo. Raz sam wypił pół litra wódki, nawet nie komentuje jego późniejszego zachowania.

-Nie pije dużo- powiedział Harut, a my zgodnie westchnęliśmy. Kogo on okłamuje?

-Jesteś uzależniony od alkoholu- powiedziałem. Harut spojrzał na mnie obrażony.

-Niby ja?- Zapytał.

-Nie, ja- powiedziała oburzona Devil.

-Nie powinnaś pić w ciąży- powiedział. Czy on serio wziął to na poważnie? Devil nigdy nie napiłaby się w ciąży.

-A może mały zakład? Nie napijesz się alkoholu przez tydzień?- Powiedziała pewnie Nanami.

-Ok, jak wytrzymam to mogę się tu wprowadzić z Yuu- powiedział Harut.

-Ok, ale jak przegrasz to będziesz pomagał Aphrodiemu i mnie w opiece nad dzieckiem aż do jego pełnoletności- powiedziała pewnie Nanami. To będzie dobre, bo Harut na bank przegra.

-Jasne- powiedział Harut i uścisnął dłoń Nanami. Ciszę przerwał dzwonek telefonu.

-To mój! Idę odebrać- powiedziała Devil i ruszyła po schodach na górę.

-Wiesz, że już przegrałeś?- Pytam. Harut wybuchnął śmiechem.

-Nie, wy przegraliście- powiedział pewnie.

Sięgając NiebaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz