POV'DEVIL
Od pobytu tu Aphrodiego minął równy tydzień. Wcale nie rozmawialiśmy, tylko raz gdy się wybudził. Jedyne nasze rozmowy są wtedy, gdy on pyta się gdzie co jest i tyle w temacie. Hisako czasem z nim trochę pogada, ale to niebawem się zmieni. Za niecały tydzień moja mała siostrzyczka wyjeżdża do Włoch na studia malarskie czy coś, nie wiem czemu te wybrała akurat, ale ma do tego talent. Moje zamyślenie przerwało piknięcie telefonu, dostałam SMS. Spojrzałam na ekran, wiadomość od Haruta: Musimy się spotkać. Odpisałam: ok. Mieliśmy się spotkać na mieście.
-Aphrodi! Wychodzę załatwić swoje sprawy!- Krzyknęłam i wyszłam. Którym autem pojechać? Stało tu ich siedem; czerwone, dwa białe, ciemnozielone, fioletowe, mleczne i moje ukochane: czarne lamborgini. Każde autko ponad pół miliona, między innymi: Ferrari, Lamborgini i Porsche. Uwielbiam luksusowe samochody. I tak wsiadłam do mojego czarnego lamborgini i ruszyłam na miasto. Nie minęła chwila, a byłam w miejscu spotkania.
-Hejo piękna!- Krzyknął Harut i pomachał do mnie. Podeszłam do niego i przywitałam się.
-Co się stało?- Pytam i siadam na pobliskiej ławce. Białowłosy robi to samo.
-Chciałem się dowiedzieć co u Ami? Obudziła się?- Pyta złotooki i przeciera podkrążone oczy. Nie rozumiem czego się obawiał?
-Jej stan jest stabilny, nie martw się. Jest sprawa- mówię. On patrzy na mnie i marszczy brwi.
-Co jest?- Pyta i przeczesuje dłonią swoje włosy. Zawsze tak robił gdy się martwił lub gdy chciał pokazać swoją wyższość.
-Nie możemy się już spotykać- powiedziałam obojętnie. On tylko westchnął, nawet nie było mu szkoda, mi też nie.
-To przez Aphrodiego?- Pyta spokojnie.
-To i tak nie ma sensu- powiedziałam i sprawdziłam telefon. Jedno nieodebrane połączenie, nieznany numer, ale spodziewam się kto to.
-Masz racje. To był tylko seks bez zobowiązań- powiedział Harut i odpalił papierosa. Chciał mnie też poczęstować, ale odmówiłam.
-Tak będzie lepiej- powiedziałam.
-Nie możesz powiedzieć Aphrodiemu o Ami, będzie chciał ją spotkać, a to nie skończy się dobrze- powiedział Harut i wypuścił z buzi kłąb dymu.
-To za dobrze by się nie skończyło, fakt- mruknęłam i znowu spojrzałam na telefon. Jedna wiadomość z nieznanego: idę do ciebie. Co ja z nią mam?
-A co gdybym powiedział Aphrodiemu o naszej umowie?- Pyta Harut i wyrzuca resztki papierosa.
-Po pierwsze, punkt 2b: nikt nie dowie się o tej umówię i po drugie, punkt 4c: nie możesz mi grozić. Wiesz, że zginiesz ty i ona jeśli złamiesz umowę- powiedziałam i spojrzałam na niego z wyższością.
-Tylko żartowałem- powiedział Harut i wstał z ławki.
-Mam nadzieje, muszę lecieć. Pa- rzuciłam obojętnie i ruszyłam do swojego autka. Kilka minut i znowu byłam pod moją rezydencją. Mam nadzieje, że Harut tylko żartował z tym, że powie Aphrodiemu o umówię. Idąc do drzwi, zobaczyłam postać siedzącą na schodach.
-Mówiłam, że idę do ciebie- mruknęła kobieta i zdjęła kaptur z głowy.
-Jeśli Aphrodi cię zobaczy obie będziemy miały nieprzyjemności- powiedziałam i spojrzałam na nią.
-Nie zobaczy. Przyszłam dowiedzieć się co z Ami?- Pyta Hikari i przeciera zmęczone oczy. Czy tu wszyscy nie śpią?
-Ami żyje, ale jest w śpiączce. Powinna obudzić się w najbliższym tygodniu- powiedziałam. Hikari tylko pokiwała głową i wstała.
-Jest w szpitalu czy u ciebie w domu?- Pyta Hikari i odwraca lekko wzrok.
-Jest u mnie w domu. W ten sposób sama panuje nad sytuacją- powiedziałam i spojrzałam w okno. Oby Aphrodi jej tu nie widział.
Hikari, dziwna osoba. O ile można nazwać ją osobą. Byłam jej poprzednią nośniczką. Ludzie zza światów wybierali sobie ludzi z naszej planety jako nośników. Polegało to na większej bazie informacji. Hikari wybrałam mnie bo byłam blisko Afusia i miałam preferencje fizyczne. Jednak po czasie ona przestała się ze mną spotykać. Chyba zerwała naszą więź.
-Spadam zanim ktoś mnie zobaczy. Mam nadzieje, że pomożesz mi pozbyć się problemu w chwili ostatecznej walki z Aphrodim- Powiedziała i rozpłynęła się w powietrzu. Problemu? Jedyny problem to te spotkania z nią. Nie czekając na więcej niespodzianek weszłam do domu. Pierwszy podbiegł do mnie mój ukochany piesio.
-Mamy do pogadania!- Usłyszałam głos, a potem znikąd wyleciał na mnie Aphrodi. To nie wróży nic dobrego.
-O czym chcesz pogadać?- Pytam i zdejmuje buty. Idę do salonu i siadam na kanapie, a obok mnie blondyn.
-Co robiła tu Hikari?! Wyjaśnij mi to?! Pracujesz z nią?! Ty też chcesz mnie zabić?!- Krzyczał. Tylko westchnęłam zażenowana. Ale on głupi.
-Nie zrozumiesz- mruknęłam i wstałam.
-Nie będę z tobą mieszkać! Nie ma mowy! Wychodzę! Idę mieszkać do siebie!- Krzyknął i ruszył w stronę drzwi. Jaka szkoda, że nie wyjdzie. Chwilę później dało się słyszeć jego krzyk. Co ja z nim mam.
-A gdzie się wybieramy? Siedź tu na dupie głupi psie- słyszałam głos, a potem nasz Aphrodi jak poparzony wpadł do salonu i schował się za kanapą.
-Devil, ratuj!- Krzyknął, a chwilę potem do salonu wszedł Ryu z mieczem w dłoni. Ja nie mogę, najpierw jedno, a teraz drugie.
-Nie strasz go już- powiedziałam. Ryu tylko schował miecz i wzruszył ramionami.
-Co tu się dzieje?- Zapytał Aphrodi i schował się za moimi plecami.
-To chyba nie jest rozmowa na teraz- powiedziałam i podeszłam do Ryu.
-To na kiedy będzie?- Krzyknął Aphrodi. Znowu tylko westchnęłam.
-Gdzie Ami?- Zapytał Ryu i spojrzał na mnie oschle.
-Nadal jest nieprzytomna- powiedziałam. Ryu tylko pokiwał głową.
-Jak się obudzi to po nią przyjdę, zawiadom mnie- mruknął i wyszedł. Aphrodi złapał mnie za ramiona i zaczął mną potrząsać.
-Jaka Ami? Co on chciał? O co tu chodzi? Co z Hikari? Wytłumacz mi to- krzyczał i jednocześnie płakał. Za dużo widział, będą problemy.
-Za dużo widziałeś. Muszę usunąć i trochę pamięci...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hejo! Żeby rozwiać jakiekolwiem wątpliwości to w następnym rozdziale dowiecie się: kim jest Ami, jaką umowę Devil zawarła z Hikari. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o więziach i układach między naszymi bohaterami to zapraszam do mojej nowej książki.
Autorka
CZYTASZ
Sięgając Nieba
Short StoryOpowieść dotycząca serialu Inazuma Eleven. Cała historia zaczyna się w liceum Zeusa. Do klasy dołącza nowa uczennica zwana demonem. Ma ona paskudny charakter i osobowość jest: samolubna, wredna i egoistyczna. Cieszy się ona powodzeniem u chłopców. S...
