Remus leżał sam w dormitorium. Na swoim łóżku. O dziwo nic nie czytał. Nie miał ani ochoty, ani siły.. od incydentu podczas ich pierwszej wspólnej pełni..dużo sie zmieniło. W oczach Remusa wyglądało to na typowe zachowanie osób, które dowiedziały się jak wygląda jego sekret.. James znikał, Peter znikał, Syriusz… nawet jak już był to niewiele mówił…przy nim. Z drugiej strony cała trójka spędzała z nim pełnie. Tylko łapa już nie był taki potulny. Długo nie siedział za blisko wilkołaka i też zasypiał z dystansem do niego paru kroków.
Wilk głośno wyrażał swoje niezadowolenie.
- Jesteś żałosny Remus! To twoja wina! Jak Mogłeś mu pozwolić, aby widział jak to wygląda! Wiedziałeś, że tak będzie!
-Zamknij sie!- Lupina bolały te pretensje do niego skierowane. Wiedział to i nie chciał, aby ta bestia mu o tym przypominała. Czuł do siebie wstręt i obrzydzenie. To była tylko jego wina, że teraz jego przyjaciele dystansują z nim kontakt.
Złapał za mapę, aby zobaczyć co mogą robić. Syriusz? Z dziewczynami siedzi na korytarzu.. usłyszał w głowie jak wilk warczy wściekle. Przez to sam załapał za mocno mapę i ją pogiął..dla uspokojenia się trochę zaczął szukać Jamesa…i znalazł. Również nie samego…zaskoczony swoim odkryciem wstał z łóżka i poprawił sweter. Ruszył w tamtą stronę chowając mapę za paskiem, pod swetrem.
***
Nie pukał. Nie myślał. Po prostu wszedł do jednej z sal, które nie były używane. To była sala na zamkniętym piętrze..
A w niej zobaczył przyjaciela.
Na jego kolanach, bokiem siedział Regulus. Opierał się o niego z przymkniętymi oczami i gładził kark chłopaka jedną ręką.
W momencie gdy Remus zamknął za sobą drzwi i stanął oniemiały, młodszy Black zeskoczył z kolan starszego chłopaka, a Rogacz zszedł z biurka.
-Remus?! Co ty tu robisz?!
-Ja?.. to chyba ja powinienem o to pytać was..
-Skąd wiedziałeś, że my tu..
W tym momencie Lupin wyjął mape i pokazał mu.
-Błagam powiedz, że mój brat tego nie widział- Wtrącił się Regulus.
-Nie widział..-mruknął Remi- Więc…wy..jesteście razem?
-Lunio..to.. tak..jesteśmy.. wybacz, że nic nie powiedziałem, ale to no..sekret. nie chcemy, aby sie Syriusz dowiedział i…no.. ty…em..
-Nie mam nic do tego.. cieszę się waszym szczęściem..więc wy sie cały czas tak spotykacie?
Chłopaki pokiwali głową. Potter złapał Regulusa za dłoń. Jakież było ich zdziwienie, kiedy Remus zaczął się śmiać i wzdychać z ulgą.
-Wybaczcie..ja.. ja po prostu sie martwiłem, że.. no..James.. myślałem, że po tym rok temu.. ugh Bardzo sie cieszę, że jesteście razem. I sie spotykacie..
-Remi..ej… ty.. czekaj ty pomyślałeś, że to rok temu to co?
-Że..to głupie..eh.. po tym dystansujesz sie odemnie..,że mnie już nie lubicie..
-Jak jesteś inteligentny to czasem pierdolisz takie kocopoły, że aż mi wstyd za ciebie. Jasne, że nadal cie lubie. Nic sie nie zmieniło..tylko.. sory, że tak znikam. Po prostu
-Tak wiem. Spędzasz czas z chłopakiem- mruknął z nutką smutku i zazdrości w głosie- nie tylko ty zniknąłeś. Nie przejmuj sie.
-Co?
-No… Petera w ogóle nie ma…a Syriusz..
-Właśnie..on sie zrobił jakiś dziwny, ale nie wiedziałem, że znika. Myślałem, że siedzicie cały czas razem.
Lunatyk pokręcił głową- Nie ma go…a jak jest to nawet na mnie nie patrzy. Nie odzywa się..nic..
-Dziwne. Widziałem go uśmiechniętego. Jakby nigdy nic na korytarzu z dziewczynami. Podrywał jedną taką- Powiedział również zdziwiony Regulus.
Jego słowa tylko pogorszyły samopoczucie Remusa. Ale nie okazał tego.- on ma do mnie chyba uraz..albo sie mnie brzydzi..
Reg nie bardzo wiedział o co chodzi. Dlatego James podszedł i położył dłoń na ramieniu przyjaciela- ej.. nie mów tak. Na pewno nie…wszystko sie ułoży..
-mhm..dobra nie przeszkadzam wam..bede na wieży…a wy zatrzymajcie sobie to..- podał Jamesowi mapę i wyszedł.
-Cholera…
Nagle Black pacnął go w ramie- Syriusz mógł zobaczyć te mape, a nie on! Miałeś ją mieć, zawsze przy sobie.
-Sory, zapomniałem…
-O co chodzi z nim? Czemu mój brat miałby sie go brzydzić.
-Słuchaj…to jest…bardzo ważna tajemnica. Są pewne sprawy..które..
-James do rzeczy. Przysięgam, że nikomu nie powiem.- patrzył mu prosto w oczy.
-Remus jest likantropem.
-Co?
-No..i..
-Czekaj. James. Skąd znasz takie trudne słową?
-Ha ha ha…Reg to poważne.
-Wiem wiem, ale nie mogłem sie powstrzymać…jest likantropem…
-I postanowiliśmy, że będziemy towarzyszyć mu podczas pełni
-Was popierdoliło?
-Tak. I no Syriusz widział wiecej..siedział z nim do ujawnienia się księżyca.. a potem nie wiem
Szczerze nie wiem co sie stało. Czy Syriusz serio sie go aż tak wystraszył? Nie wydaję mi się..coś musiało się stać więcej.. za cholerę nie mam pojęcia co Reg..
-Nikomu nic nie powiem..ale błagam cie bądź ostrożny jak jesteście z nim podczas pełni
-Nie przeszkadza ci to kim jest?
-Nie…jest bardzo miły. Nikt sie nigdy nie cieszył z mojego szczęścia..
-Ja sie ciesze. Cały czas!
Regulus zaśmiał się pogodnie i dał mu całusa w szczęke- wracaj na stolik. Chce na kolana sie potulić.
-Już sie robi
CZYTASZ
Memoriae [WOLFSTAR] [JEGULUS]
FanfictionNowa magiczna opowieść o życiu huncwotów. Przedewszystkim o Remusie i Syriuszu +[ James i Regulus]. Jest niczym wspomnienie ważniejszych chwil z ich życia. Lekki powrót do korzeni z nowymi elementami? Zapraszam.
![Memoriae [WOLFSTAR] [JEGULUS]](https://img.wattpad.com/cover/329033187-64-k537829.jpg)