47-Na gorącym uczynku?/6rok

657 34 13
                                        

Dopiero teraz Lunatyk i Łapa rozejrzeli się po pokoju…nie wyglądało to dobrze. Wstali z łóżka i zaczęli ogarniać wszytsko w ciszy. Złapał ich wstyd. W końcu przyjaciele nakryli ich w dość intymnej sytuacji. Pierwszy pocałunek.. Remus zamyślił się nad tym. Dotykał swoich ust co jakiś czas. Ta chwila..wracała do niego. Zimne szorstkie dłonie chwytające go mocno za kark..nadal je tam czuje. Potem łapiące go z tyłu za włosy.  Zagryzł wargę myśląc o tym. 

Łapa naprawiał baldachim równie zamyślony. Ta sekudna, w której wyłączył myślenie i na treść słów przyjaciela postanowił zbić się w jego usta..nigdy nie zostanie zapomniana. Ten moment puszczenia hamulca i lekkość przy uwolnieniu kłębiącego się uczucia. Moment gdy wargi Lunatyka też sie poruszyły i nagle zapragnęły władzy.

Zachowywali się jak zakochane stalotki bujające w obłokach i James z Peterem to widzieli. Kręcąc głowami położyli sie spać. 

Remus usiadł w końcu na swoim łóżku i patrzył jak Syriusz zasłania sie kotarą na swoim.

Leżał u siebie długo. Myśli nie dawały mu spokoju. Byli teraz razem? Czy to było tylko wyładowanie emocji. Wiercił sie i rozkopywał pościel. Spojrzał na sznurówke od łapy..westchnął cichutko i wstał..odkrył kotarkę przyjaciela pomału- Śpisz?- szepnął zanim zajrzał.

Black odniósł się jak opatrzony do siadu.  A szczęście Lupin nie mógł tego widzieć- nie..um..wejdź..

Remi usiadł na końcu łóżka, gdy Syri wyciszał zaklęciem ich przestrzeń. 

Teraz obaj milczeli i było to niezręczne.

-Słuchaj…czy my teraz…to co sie stało…

-Remi..ja..um. mówiłem prawdę..bardzo mi sie podobasz..od dłuższego czasu..ale odkryłem, że lubię cię bardziej i ja..

-Chcesz być moim chłopakiem?-Wypalił nagle wilkołak i zasłonił usta dłonią. Nie spodziewał sie tego po sobie.

-Tak..tak! No tak!- rzucił mu sie na szyje i przyciągnął go do siebie tuląc mocno układając się na poduszkach.

Remi zadowolony i rozczulony przytulił policzek do jego klatki.

-Jak Mogłeś pomyśleć, że zacząłem sie ciebie wstydzić. Remusie nigdy bym nie śmiał. Jesteś dla mnie idealny w obu formach..jako wilkołak zaakceptowałeś nas..mnie. wiesz, że jesteś całkiem uroczy?

-Przeeestań. Nie jestem uroczy tylko paskudny.  Zwłaszcza w tamtej formie.

-Nie dla mnie luniaczku…śpisz ze mną?

-Ja…pewnie.

Remi sprawnie wskoczył pod kołdre i wtulił się w ciało teraz już swojego chłopaka. Oboje zarumienili się mocno.

-Dziwnie sie czuje..eee znaczy nie, że źle. Tylko inaczej, bardzo sie cieszę…

-Nie pierwszy raz w zasadzie śpimy ze sobą.. że w jednym łóżku. 

-Taaak, ale to nie to samo.

-Racja…też sie fajnie czuje. 

-Ja..musze ci coś powiedzieć. 

-Co takiego?

-Ja…

***

TYRYRYRY TY TY TY

a teraz w polsacie… xDddd

Jakby ktoś sie zastanawiał co tak nie ma rozdziałów to jestem ogólnie już w pisaniu dużo dalej, ale nie moge sie zdecydować jak pociągnać fabułe xD mam dwa fajne pomysły i walcze z wyborem. Soreczka!

Memoriae [WOLFSTAR] [JEGULUS]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz