[DISCLAIMER: Kurwienie co drugie słowo prawdopodobnie. Also, Nikolai + dirty mind = w chuj śmieszny rozdział (imo).]
(POV NIKOLAIA)
Co, CZEMU FYODOR DZWONI??? Dobra ja nie narzekam, może dzwoni żeby się spytać czy oferta dalej aktualna. (A jaka oferta? Nie, nie! Nic dziwnego, serio.)
- No co tam? Chodź na seks- ZNACZY KEKS, ZROBIŁEM TAKI DOBRY Z SIGMA- PRZEJĘZYCZENIE SORRY-
- Dobra nie chce ani się ruchać, ani keksu, ale dzięki. Chcesz ze mną sobie zrobić tripa po całej wsi? Bo muszę do kilku miejsc pójść a samemu mi się nie chce.
- No pewnie, a co będę mieć w zamian? Znaczy wiesz, z tobą wszędzie, ale coś mi dasz? Wyru-
- Nie, ale te rzeczy co z żabki były dla ciebie ci dam, a jeszcze może w drodze co coś kupię. A kto wie.. jak będziesz grzeczny, to może, może..~
Nie wiem czy mnie podpuszcza, czy po prostu chce żebym szedł, ale o kurwa-
Typ albo trolluje, albo for real próbuje mnie jakoś podniecić czy coś- kurwa niech lepiej nie kombinuje, bo jeszcze mu wyjdzie... Ale w sumie, czy to coś złego? No chyba nie-
Znaczy jesteśmy razem, a on wie, że w sumie mnie to trochę nakręca, wieeeeęc...- Mm.. to idę, będę pod blokiem za 10 minut~!
- Weź jakąś kasę Nikoś.
- Dobra, wezmę z trzy stówy czy coś- PAPAPAP KOCHAM CIE~
No, to zbierany się-
Chuj, że w sumie to jestem w piżamie jeszcze i jednym moim śniadaniem była cola zero, ale chuj! Można? Można.
Dobra co na siebie ubrać... Jebać, biorę moje ulubione czarne spodenki do kolan i białą koszulkę za duża, ale taką co wygląda na taką starą, bo przecież to modne, DUUUHH- Będzie kurwa ZAJEBIŚCIE! Nikt mi przecież nie powie, że to nie najlepszy outfit na każdą okazję??
Chuj że w sumie widać moje wszystkie rany na kolanach, nogach ogólnie i rękach, ale w dupsku to mam-
Nie moja wina, że jestem tym typem człowieka, na którego mówią "ten to zawsze coś odpiedoli"......
Kurwa mać gdzie ten Fyosiek, nie ma go już jakieś 3 minuty! Przecież on nie może się spóźniać, on jest zbyt dobry na to... Wybaczę mu, może! Może, może...
Jak mnie przeleci, to mu wybaczę- Chuj że i tak jest tylko jeden procent szans, jak nie mniej, że to się stanie, tym bardziej dziś i to jeszcze jak Sigma jest w domu... ALE JEBAĆ!...
- HEJEJEJEJJ DOSIUUU~!!
Przytuliłem go jak tylko go zobaczyłem, od razu całując go po twarzy.
To nie tak, że widziałem się z nim jakąś godzinę temu, a zachowuje się jakby wrócił z delegacji po paru latach-- ALE ZA TOBA TESKNIŁEEMEMEMM!! *kiss kiss*
WAAH KOCHAM CIEEE~ *mwah*Dosiu to chyba został oficjalnie truskawą-
- T-Też cię kocham, Nikolai...
XUYEYEUEUEHE JAPIERDOLE- KOCHAM GOOO!
Zawsze jest taki poważny, ale przy mnie potrafi być tak słodki, że AH- >///<
No po prostu nie mogę jak ja go kurwa kocham, uwielbiam to nikt tego nigdy w życiu nie zrozumie. Nikt nigdy nie będzie umiał pojąć jak wielka jest moją miłość do niego, do mojego kochanego Fyodora. Jak bardzo go kocham, nie jestem w stanie powiedzieć, pokazać a nawet sobie wyobrazić.
Jest dla mnie więcej niż wszystkim, przynosi mi szczęście odkąd pamiętam! Przebywanie z nim zawsze to czysta przyjemność dla mnie, naprawdę, ufam mu tak bardzo, że dla niego zrobiłbym dosłownie wszystko. Poszedłbym z nim na drugi koniec świata jakby tylko mnie poprosił.
(Jak już mamy poważną wypowiedź, to teraz coś dla śmieszku- :3)
Dla niego bym się kurwił-...
- Dosiuuu a gdzie idziemy teraaaz??
- Do apteki, bo się zaraz wypierdolę przez mój poziom żelaza, Nikoś.
- NIEIEIE NIC CI SIE NIE MOZE STAĆ!
Jak Dosi się coś stanie to się zajebie, więc w chuju mam anemię, jemu się ma nic nie stać. :3
★★★
Szczerze nie mam pomysłu co tu dać-
Dosłownie tu się tyle dzieje, ale jednocześnie nie wiem jak to skomentować. Takie kinda no thoughts-Dobra, Kayo ma pomysł na nowy "system", czyli pytanie pod koniec każdego rozdziału!! >:3
Pytanie rozdziału:Lubicie grappę? (Nie żeby wam grozić czy coś, ale mysie pysie, jak nie lubicie, to was wydziedziczam. :3 /j)

CZYTASZ
Fyolai & Sigma - Żyćko codzienne
FanfictionTa opowieść opowiada o ciekawych przygodach Fyodora, Nikolaia i Sigmy. Pisałom to z różnych punktów widzenia, żeby to urozmaicić! Mieszkają oni razem w jednym domu i dużo się tam dzieje. (trochę patologia)