Postanowiłam zrobić dzieciakom tak jakby na złość i ubrałam się bardzo wyzywająco. Założyłam białą obcisłą bluzkę z dużym dekoltem i jakimś napisem, krótką, różową spódnicę. Rozpuściłam moje długie czarne włosy.
- Bosko wygladasz - powiedział Adam dając mi buziaka w policzek.
- Jedziesz dzisiaj do szkoły autobusem, bo zaczynasz dużo później niż ja?
- Okej, ale poczekasz na mnie i wrócimy razem.
- Dobra to pójdę na zakupy. Muszę już iść, bo się spóźnie - powiedziałam zakładając wysokie szpilki.
Jadąc samochodem słuchałam moich ulubionych piosenek i trochę śpiewałam. Wychodząc z samochodu pod szkołą pomyślałam:
- Byle do piątku - i weszłam do budynku.
Kuba (uczeń)
Widziałam Magdę idącą korytarzem. Kurwa, wyglądała zajebiście, raczej jak uczennica, a nie nauczycielka. Jej długie, czarne włosy spływały po jej ramionach, świetnie to wyglądało. Boże, dlaczego ja nie mogę zakochać się w kimś w moim wieku?! A najbardziej pociąga mnie w niej to że jest niedostępna, starsza ode mnie i z 'wyższej ligi'. Kobieta uśmiechnęła się do mnie słabo kiedy zauważyła, że przyglądam się jej. Cholera! Jeszcze tego zabrakło!
Poszedłem na polski, który był moją pierwszą lekcją. Usiadłem jak zawsze z tyłu. Jakoś nie mogłem skupić się na omawianym tekście, więc w notesie zacząłem rysować Magdę - moją wychowawczyne.
Magda
Jednak strój zadziałał! Kuba wpatrywał się we mnie jak w obrazek!
Pierwsza lekcja minęła normalnie, druga była z moją klasą.
- Wyciągamy karteczki - oznajmiłam kiedy usiedli już spokojnie. Po sali rozszedł się pomruk niechęci - Przecież zapowiadałam kartkówke. Przepiszcie działania z tablicy i rozwiązujemy! Macie 5 minut!
Przechadzałam się po pokoju zaglądając uczniom w pracę. Nie którzy widać było, że się uczyli, a inni - szkoda słów. Po zebraniu, nabazgrałam na tablicy temat.
- Sebastian, do cholery co ty robisz - zapytałam idąc w jego kierunku.
- Palę?!
- Następnym razem przynieś nam jeszcze po piwie, chętnie sobie wypiję oglądając jak rozwiązujesz zadanie - zgasiłam papierosa i wyrzuciłam go przez okno - Jakby dyrektor tu wszedł straciłabym pracę.
- Może to i lepiej - ciągnął chłopak na co klasa się roześmiała.
- Może, ale wtedy nikt nie nauczyłby was matmy.
- Jakoś bym sobie poradził z tym faktem.
- No nie wiem, z twoimi umiejętnościami - to zdanie znowu wywołało śmiech.
Moi uczniowie chyba założyli się o to kto pierwszy wygra ze mną walkę na disy. Ja się dzielnie bronie i postawiłam sobie jako punkt honoru, że nie uda im się to. W gimnazjum byłam w tym mistrzem.
- Na jutro sprawdze wasze kartkówki - powiedziałam.
- Bardzo źle było - zapytał Adam kiedy spotkaliśmy się na korytarzu. On dopiero zaczynał pierwszą godzinę.
- Trochę kłóciłam się z Sebastianem, ale było ok.
- Ej, będziecie na ognisku grona pedagogicznego - podeszła do nas Iga.
- Kiedy jest, bo nawet nie wiem?
- Pierwsza sobota października, ma być świetna pogoda.
- Musimy organizować ognisko, żeby się najebać - próbował rozśmieszyć nas mój ukochany.
CZYTASZ
Nauczycielka
Literatura KobiecaPewien nastolatek wciąż wierzy, że jego nauczycielka z liceum odwzajemnia jego uczucie. Nie wie, że jest zakochana w nauczycielu angielskiego i męczy ją powracający koszmar młodości. Nie radzi sobie ze samą sobą. Wciąż szuka wsparcia i bezpieczeństw...
