18+5

1.5K 172 22
                                        

- Już jestem! - wykrzyknął starszy i zamknął drzwi, dziękując sobie w myślach za tak genialny pomysł, jakim było wzajemne dorabianie kluczy do swoich mieszkań.

- Taeeeee - usłyszał dochodzący z wnętrza mieszkania głos swojego chłopaka, a zaraz, ku jego zdziwieniu, pojawił się on przed nim wyciągając ramiona.

- Miałeś zostać w łóżku, nooo - mruknął i spojrzał z rozczuleniem na bruneta, który stał teraz z rozłożonymi ramionami, rozczochranymi włosami i (co nie uszło uwadze Taehyunga) w samych bokserkach. Wtulił się w młodszego, zaraz potem składając na jego ustach pełen czułości pocałunek. - A teraz marsz mi do łóżka, bo się przeziębisz! - zarządził Kim, a Jungkook zaśmiał się pod nosem dostrzegając na twarzy chłopaka rumieńce.

- Tyle razy mnie już widziałeś bez bluzki, a zawsze działam na ciebie tak samo - powiedział i uśmiechnął się, a Taehyung prychnął pod nosem. - Już idę, idę - dodał i wrócił do swojej sypialni, a starszy udał się do kuchni. Prędko wyjął z pudełka wcześniej przygotowane jedzenie i podgrzał je w mikrofalówce, w międzyczasie wstawiając wodę na kawę. Gdy już wszystko było gotowe, uśmiechnął się dumny z siebie i zabrał wszystko na tacę, ruszając zaraz do pokoju Jungkooka.

- Ale to pysznie wygląda - młodszy spojrzał na talerz, na którym były uszykowane naleśniki polane sosem klonowym oraz na drugi talerz z tostami. Upił łyka kawy i mógł przyznać, że lepszej nigdy nie pił. Taehyung przyglądając się brunetowi usiadł na brzegu łóżka, a on uśmiechnął się z rozczuleniem i westchnął. - Przybliż się do mnie, Tae.

- Ale jestem w ubraniach i no... - mruknął nieśmiało, ale gdy Jungkook poklepał miejsce obok siebie nie zamierzał odmawiać. Usiadł obok chłopaka, a ten przykrył go kołdrą.

- No Taeś, nie chcesz się do mnie przytulić? - mruknął niezadowolony, a mniejszy natychmiast się w niego wtulił. - Od razu mi lepiej, wiesz? - dodał i ucałował główkę bruneta. - Chcesz trochę? - zapytał i nabił na widelec kawałek naleśnika.

- Już jadłem Jungkookie. To dla ciebie.

- Chceeeeesz - odpowiedział sam sobie i przybliżył widelec do ust chłopaka. - No Taeeee - mruknął, gdy chłopak nie chciał otworzyć buzi, a tylko cały się zarumienił. W końcu uchylił usta, a Jungkook natychmiast włożył mu do buzi kawałek naleśnika. - Patrz na mnie - zaśmiał się, a starszy na niego spojrzał. - Pyszne, prawda? Kocham twoją kuchnię, Taehyungie - uśmiechnął się najpięknieszym uśmiechem, jaki starszy kiedykolwiek widział.

- Jesteś przepiękny Jungkookie - powiedział nieśmiało i sam się szeroko uśmiechnął.

- Kocham cię Taeś, wiesz? Najbardziej na świecie.

- Ja ciebie też kocham, Kookie - po raz kolejny tego poranka się zarumienił - ale jedz, bo ci wystygnie! - dodał i wtulił się w Jungkooka jeszcze bardziej.

on my mind » taekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz