Kilka miesięcy później
Steve Rogers
Nie było ani dobrze, ani źle. Było potwornie. Minęło już dobre kilka miesięcy, odkąd widziałem moją córkę. Nie mogłem jej nigdzie znaleźć. Szukałem wszędzie, gdzie mogła być. W jej mieszkaniu, u tego Axe i innych nieciekawych znajomych, w mieszkaniu, gdzie mieszkała z matką, w miastach, gdzie była, gdy podążała za Bucky'm, ale nic. Poprosiłem nawet Tony'ego, aby mi pomógł, ale on też niż nie znalazł. Obiecał, że będzie na bieżąco monitorował sytuację. Gdyby się gdzieś pojawiła da mi znać. Ślad po niej urwał się, gdy wyszła po naszej kłótni z baru.
Z Bucky'm było prawie w porządku po krótkim leczeniu psychiatrycznym. Czasami miewał, tylko koszmary nocne, ale lekarz wyjaśnił, że Bucky musi sobie poradzić z tym sam, bo nawet silne leki nie pomagały. Poza tym, ciągle przeżywał to, że Aida jest moją córką i że zabił na jej oczach jej matkę. Dlatego uparł się, że pomoże mi ją odnaleźć, choćby miał to robić do końca życia.
Siedzieliśmy wszyscy, prócz Tony'ego, w salonie, gdy z windy wysiadł Fury z Hill. Od razu zainteresowaliśmy ich pojawieniem, bo Fury, jeśli nie musiał, nie przychodził tutaj, co innego agentka Hill.
— Stało się coś? — Zapytała Romanoff.
— Musicie lecieć na Syberię — zaczął Fury. — Pozostawione przez nas czujniki ruchu i kamery na podczerwień w jednej z przejętych baz Hydry uaktywniły się.
— Podejrzewany, że Hydra chce wrócić na stare śmieci — powiedziała Hill. — Albo coś zdobyć — dodała.
— Która to baza? — Zapytałem.
— Ta, gdzie były prowadzone badania nad serum super-żołnierza — odpowiedziała Hill.
— Wiemy, ile ich tam jest? — Zapytała Romanoff.
— I właśnie to jest dziwne. Kamery pokazały, tylko dziesiątkę agentów — powiedziała Hill pokazując nam nagranie.
Zaraz, zaraz...
— Dlaczego tu jest tylko dziewiątka? — Zapytałem. — Brakuje jednego. Gdzie jest?
Fury lekko westchnął, a agentka Hill zrobiła się niespokojna. Stresowali się czymś. I to bardzo.
— I tu mamy kolejny problem — zaczęła Hill.
— Nie polecisz Rogers na tą misję — powiedział nagle Fury.
— Dlaczego? — Ubiegł mnie z tym pytaniem Wilson.
— Rogers nie pojedzie, bo może zagrozić powodzeniu całej misji — odpowiedział Fury.
— Niby dlaczego? — Zapytała Romanoff.
Czy ja dojdę do słowa?
— Za niego pojedzie Barnes — powiedział. To nowość. Fury nigdy nie puszczał mojego przyjaciela na żadne misje. — Zbierajcie się. Reszty dowiecie się w quinjetcie.
I wyszedł. Nie wyjaśnił nawet, dlaczego nie mogę lecieć.
— Nic nie poradzimy, Steve — powiedziała Natasha zbierając się ze wszystkimi. — Powiadomcie Starka.
CZYTASZ
Ready For Anything 1,2,3
FanfictionCZĘŚĆ 1 Będąc nastolatką nie wiesz, czego się spodziewać od losu. Ja, jak to ujmują dorośli, zeszłam na złą drogę. Po śmierci matki, która była jedną z agentek Hydry, musiałam wiać, by organizacja mnie nie dorwała, ale ja wiedziałam. Wiedziałam, że...
