44

793 38 21
                                    

♪♪♪ „Szykowanie się do wielkiego dnia”

- No co? - spojrzał się na mnie z uśmiechem "robię cię serio w debila".

- Nieee, to mój kumpel! I tak idzie z Uraraką, więc nie ma szans nawet jeżeli zaprosił mnie jako przyjaciel. - położyłam ręce na klatce piersiowej.

- Ja nie mogę, masz takie problemy... - westchął. Znów zrobiłam smutną minę, ale tylko dlatego by miał wyrzuty sumienia. - [Y/N], to tylko cholerny bal!

- Będą mnie wytykać palcami debilu!

- Sama jesteś debil! - uderzył rękami w kanapę. Potem pod wpływem emocji wykrzyczał: - No jeżeli tak bardzo chcesz iść z kimś to może pójdziesz ze mną!?

- O, dobry pomysł. - pstryknęłam palcami i oparłam się o kanapę. Blondyn zrobił minę jakby nie wiedział na którym jest świecie.

- Czekaj, co?

- Tak, pójdę z tobą na bal.

- Ale ja nie chcę! - po chwili powiedział.

- Sam zaproponowałeś. - wzruszyłam ramionami z szerokim uśmiechem. - Postanowione, idziemy razem.

Chłopak coś tam jeszcze mruknął pod nosem i podrapał się po włosach. Był zdezorientowany, i to jak. Aż dziwnie było go w tym stanie zobaczyć.

- Muszę kupić jakąś sukienkę. - zamyśliłam się. - Ty też się lepiej wystrój, nie pójdę z kimś kto nosi takie łachmany!

- Łachmany!?

- Tak!

- Ja ci zaraz dam łachmany! Mam naj zajebistrze ciuchy na świecie! - wkurzył się. - Nawet moja zafarbowana przez gnojka różowa bluza!

- Ehe, chcę zobaczyć jak ją nosisz!

- A żebyś wiedziała że ją kiedyś założę! - wykrzyczał. Nagle zrobił załamaną minę. - Powiedziałem to...

- Nie ma odwrotu!

- ZABIJE CIĘ!

- JA CIEBIE TEŻ!

- [Y/N], [Y/N]! - Mina krzyczała wchodząc do salonu. Potem na nią spojrzała. - O, czyli też nie pojechałaś do rodziny! Wszyscy się zmyli, więc musisz mi doradzić w kwestii sukienki na bal.

- Już się robi. Ucieknę od tego debila. - wstałam ciężko, i miałam kolejną robotę do wykonania.

♪♪♪ P.o.v. Katsuki Bakugo

Idiotka poszła sobie z tą różowiastą dziewuchą i zostawiła mnie przy tej poważnej rozmowie.
Jak ja się wpakowałem by z nią pójść na ten zakichany bal! Chciałem jak już to iść sam, żeby nie było! I jeszcze powiedziała że noszę łachmany! A żeby wiedziała że się jakoś wystroje. Jak przyjdę w bluzie na bal to ona mnie serio spali swoim beznadziejnym quirkiem.

Zadzwonił mi telefon że otrzymałem wiadomość. Wnerwiony odblokowałem telefon swoim zaczepistym hasłem na który nikt by nie wpadł.

Gnojek: Właśnie wybieram się by kupić garnitur na bal
Idę z Miiiiną!

Bakugo: No i?

Gnojek: Czekam w kolejce i mi się nudzi

Bakugo: Kup mi też garnitur

Gnojek: OOOO CZYLI NIE IDZIESZ W DRESIE?
Z KIM IDZIESZ

Bakugo: [Y/N]

Gnojek: ...
...
...
(☞ ͡° ͜ʖ ͡°)☞

𝗖𝗵𝗲𝘀𝘀𝗲 𝗰𝗮𝗸𝗲 || boku no hero academiaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz