Złotowłosa

365 34 2
                                        


Nikki

Siedziałam z nogą na nodze, prostując plecy. Poprawiłam włosy, ułożyłam dłonie na kolanie, aby wyeksponować pomalowane paznokcie. Dake przechodził tędy codziennie, chcąc nie chcąc zwróci na mnie uwagę. Tak jak myślałam, zauważyłam go po chwili. Był w towarzystwie chłopaków ze swojej klasy, tych popularniejszych. Ciągnie swój do swego. Zawiesił na mnie spojrzenie, uśmiechnęłam się w odpowiedzi, licząc, że przystanie obok, zagada. Niestety poszedł dalej. Westchnęłam ciężko, obserwując jak odłącza się od grupki i kieruje się do Izzy.
Musiał ją bardzo polubić. Słyszałam, że przychodzi do niej codziennie. Podobno nawet dał jej drugie śniadanie. Widziałam jak pod domem pocałował ją w policzek, a później pojawiła się w domu z różą w rękach. Czemu ona? Nawet nie wyglądała jakby się starała, choć trochę. Przypominała mnie, gdy pozwalałam się adorować. Izzy nie była wcześniej w takiej sytuacji. Ciekawe, czy Dake jej się w ogóle podoba, czy chodziło tylko o to, że wykazuje nią zainteresowanie?
Usiadł przy Izzy i Kenie z tym swoim ślicznym uśmiechem. Zaraz zbiegło się parę dziewczyn, pragnących wciągnąć go w rozmowę, odciągnąć uwagę od mojej siostry. Średnio skutecznie. Potarłam medalik. Czemu akurat on...
Wstałam, nie wierząc, że byłam aż tak zdesperowana. Lekkim krokiem podeszłam do nich. Z gracją wkroczyłam między nie.
– Słyszałam, że masz nowego kolegę, ale nie wiedziałam, że to słynny Dake, brat tego Daniela – powiedziałam to specjalnie, aby dać mu do zrozumienia, iż doskonale wiedziałam z kim mam doczynienia.
Przez twarz chłopaka przeszedł dziwny grymas, później jednak wrócił uśmiech. Izzy wyglądała na niezadowoloną.
– Może zaprosisz go do nas na wieczór i tak miałyśmy oglądać film – dodałam.
– Brzmi fajnie – stwierdził Dake, przyglądając się dziewczynie z zadowoleniem. – Co będziecie oglądać?
– Nikki wybrała jakieś romansidło...
– Cudownie – stwierdził, dalej choć na sekundę nie odrywając od niej wzroku. –  Zobaczymy się wieczorem.



Izzy poszła już do domu, a  ja czekałam jeszcze na zajęcia muzyczne. Przeglądałam nuty, gdy zauważyłam, że ktoś stoi obok mnie. Podniosłam wzrok.
– Wiesz, że mogłaś tym stracić wianuszek adoratorów lub chociaż jego znaczną część? – zapytał Dake.
Spojrzałam na niego pytająco.
– Wiem w co grasz Złotowłosa. Niby dlaczego popularna Nikki miałaby w końcu zainteresować się swoją siostrą? Niby bliźniaczki, a zupełnie niepodobne.
Potarłam medalik, czując, że zaczynam się stresować.
– Zostawiłabyś coś dla niej, nie bądź taka zachłanna.
– Nie sądziłam, że z ciebie taki hipokryta – odparłam udając spokojną. – Gdy tylko nie ma jej w pobliżu sam flirtujesz z każdą napotkaną laską.
Uniosłam brodę, zauważając grymas niezadowolenia na twarzy chłopaka. Wstałam z pełną gracją, byłam tylko o krok od niego. Czułam aż ciarki na plecach.
– Wiesz, że jeśli tylko się dowie, nie będziesz już miał u niej szans? – powiedziałam, bawiąc się włosami.
– To dlaczego mnie nie wydasz? – zapytał, obserwując uważnie moją twarz.
– Niech się trochę pocieszy, przyda jej się parę komplementów, poczucia, że ktoś się nią interesuje. Poza tym lepiej jak sam to skończysz. Nie chcemy, w końcu by pomyślała, że ta cała uwaga była tylko grą, że tak traktujesz każdą. To by złamało biedaczce serduszko.
– Nie zamierzam niczego kończyć – powiedział stanowczo.
Zmarszczyłam brwi.
– Wiesz, że obrywa jej się za relację z tobą?
Spojrzał na mnie zaskoczony.
– Jak to?
– Dziewczyny bywają dla niej wredniejsze niż zwykle, podobno jedna nawet zabrała śniadanie, które przyszykowałeś dla Izzy.
Dake pokręcił głową.
– Czemu miałoby to być przeze mnie?
– Nie przez ciebie, a z twojego powodu – wyjaśniłam. – Są zazdrosne.
– Jak ty?
Potarłam medalik.
– Zbytnia pewność siebie może cię szybko zgubić - ostrzegłam.

Ta drugaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz