Napisałam kolejny egzamin zostały jeszcze dwa, trzymajcie za mnie kciuki, a ja wstawiam wam baaardzo króciutki, ale ważny fragment <3
Gdy Izzy wsiadła do autobusu, poczułem ukłucie. Wolałbym, aby jeszcze nie odjeżdżała. Zwłaszcza w takim humorze. Westchnąłem, zastanawiając się, co zepsuło jej nastrój. Była radosna jak przyszła...
W kieszeni zawibrował telefon. SMS od Kasa:
"Czekać na ciebie z wyjściem, czy się już zbierać?".
"Zbierać".
Potrzebowałem trochę pomyśleć samemu. Nie szwendałem się długo, ale wystarczająco by spodziewać się, że Kas i Roza sobie poszli. W mojej głowie panował mętlik. Nitki myśli zachaczały o siebie, plącząc się coraz bardziej. Nie dochodziłem do żadnych wniosków. Otwierając drzwi, nie spodziewałem się, że w korytarzu będzie czekała na mnie Roza i do tego wyraźnie zdenerwowana.
- Jesteś idiotą - zaczęła, zanim przekroczyłem próg. - Dlaczego zaprosiłeś Kastiela?!
- Bo wiedziałem, co planujesz - odparłem spokojnie, zdejmując płaszcz i buty. - Nie powinnaś próbować nas swatać - mówiłem dalej, orientując się, że mój głos lekko posmutniał.
Jak tylko usłyszałem o tej kolacji, domyśliłem się intencji Rozalii. To nie było trudne. Zwłaszcza, że kazała mi nałożyć najlepsze ubrania na tę okazję.
- Dlaczego nie? - zapytała oburzona.
- Bo Izzy spodobała się Kasowi. - Na chwilę zapanowała cisza. Rozalia doskonale wiedziała, że od czasu Debry, na żadną tak nie spojrzał. - Już pierwszego dnia wpadła mu w oko...
- To dużo wyjaśnia - przyznała smutno. - A ty?
- Ja mam powtórkę z rozrywki - uśmiechnąłem się smutno.Rozalia podeszła i przytuliła mnie. Wtuliłem się w przyjaciółkę, staliśmy tak chwilę, aż się nie odsunąłem.
- Dziękuję - powiedziałem cicho.
- Lys, tym razem jest inaczej - zaczęła niepewnie.Spojrzałem na nią pytająco.- Podobasz się Izzy.
CZYTASZ
Ta druga
FanfictionPiękna, złotowłosa, nowa dziewczyna, do której chłopcy ustawiają się w kolejkę. Nie, to nie ja, ale moja siostra. Ja to ta druga bliźniaczka. Mam nie najlepszą opinię. Klasa raczej woli mnie unikać. Dyrka wydaje się czekać, aby mnie wyrzucić, a do t...
