Iskra
Kiedy znaleźliśmy się pod moim domem, pan Styles, zgasił silnik samochodu i spojrzał na mnie. Odpięłam szybko pas, złapałam za plecak, a następnie za klamkę.
- Dziękuję, za odwiezienie - powiedziałam szybko i wyszłam z samochodu.
- Nie ma za co, Iskro - kiwnęłam tylko głową i założyłam kosmyk włosów za ucho. Zatrzasnęłam delikatnie drzwi od samochodu i ruszyłam do domu.
Światła w całym domu były zgaszone, co oznacza brak mojego kochanego rodzeństwa i rodziców. I dobrze.
Pięciu braci to lekka przesada. Plus jestem najmłodsza.
Ledwo wchodząc do domu, mój telefon zaczął dzwonić. Wyciągnęłam urządzenie z kieszeni i przyłożyłam do ucha, nie patrząc kto dzwoni.
- Halo? - zamknęłam za sobą drzwi, a następnie ściągnęłam buty kopniakiem.
- No hej - Nelly.
- Hejka - Udałam się do swojego pokoju, po drodze zahaczając o kuchnie aby wziąć z lodówki jogurt i małą łyżeczkę z szafki.
- Co tam? Jak zajęcia z moim tatą? - spytała, śmiejąc się.
- Ha ha ha. Bardzo śmieszne - kiedy weszłam do pokoju,zrzuciłam plecak z ramion i położyłam go przy biurku, a następnie położyłam się na brzuchu na łóżku. Włączyłam w telefonie głośno mówiący i położyłam go na poduszce, a następnie zaczęłam męczyć się z otwarciem jogurcika.
- Chcesz wyjść do klubu?
- Teraz? - spytałam wpychając sobie łyżkę jogurtu do buzi. Kątem oka spojrzałam na zegarek nad łóżkiem. - Jest w pół do dziewiątej.
- Właśnie. Dlatego masz półgodziny. Przyjadę z Liam'em, polubisz go. Kocham! - powiedziała i zakończyła połączenie. Westchnęłam i dokończyłam swój jogurt. Następnie zaczęłam się szykować
***
Półgodziny później miałam na sobie spodnie z dziurami, różowe body i tego samego koloru szpilki.
Poprawiając włosy dostałam sms'a od Nelly.
Nelly: Zlaz na dol, czekamy lmao
Nic nie odpisując, złapałam za długopis i kartkę. Napisałam krótką wiadomość dla rodziców, że nocuję u Nelly, którą zostawiłam przyczepioną do lodówki.
Telefon schowałam do małej torebki i wyszłam z domu. Zamknęłam dom i szybkim krokiem (czyli tyle na ile pozwalały mi szpilki) udałam się do samochodu. Otworzyłam drzwi z tyłu i wsiadłam do pojazdu.
- Hej, kochanie! - Nelly spojrzała za siebie na mnie. - No no, ale się odstawiłaś.
Przewróciłam na nią oczami.
- Cześć - odezwałam się ignorując dziewczynę.
- Hej, Liam. Podałbym ci rękę, ale prowadzę.
Zaśmiałam się i kiwnęłam głową.
- Spoko. Iskra.
- Czas na zabawę! - Nelly krzyknęła, a Liam zaczął kręcić głową na boki.
Do klubu dotarliśmy pięć minut później. Liam zaparkował na tyłach klubu i wyłączył silnik. Wyszliśmy z samochodu, a mężczyzna zaprowadził nas do jednych drzwi w ścianie, które były oświetlone jednym małym światełkiem. Wyciągnął klucze z kieszeni i otworzył przed nami drzwi. Nelly weszła jako pierwsza, a ja tuż za nią. Trzymałyśmy się za dłonie.
- Ale będzie zabawa! - dziewczyna spojrzała na mnie, a później na Liam'a, który zamykał drzwi.
- Idę na chwilę do biura. Zarezerwowałem wam lożę numer pięć. Idźcie, a ja zaraz was dołączę.
Nic więcej nie mówiąc, rozdzieliliśmy się. Nelly ciągnęła mnie w stronę loży, w której znalazłyśmy się chwilę później. Rozsiadłyśmy się na kanapie i westchnęłyśmy.
- Jak było na naukach z moim tatą? - spytała.
- Dobrze - odpowiedziałam. - Co mu powiedziałaś, kiedy wychodziłaś z domu?
- Wyszłam oknem - posłała mi uśmiech, a po chwili w loży pojawił się chłopak mniej więcej rok, czy dwa starszy od nas.
- Dzień dobry, co chcecie do picia? - spytał. Przystojny brunet spojrzał na nas, a my po sobie.
- Pijemy wódkę? - Nelly spytała. Kiwnęłam jej głową na tak.- Pięć kolejek najmocniejszej wódki jaką macie, poprosimy.
- Jasne, za chwilę do was wrócę - i zniknął za kotarą oddzielającą nas od muzyki i ludzi.
CZYTASZ
White wine / Harry Styles
Fanfiction- Co ty ze mną robisz, Iskro? - spytał, zaczesując mi kosmyk włosów za ucho. Wzruszyłam ramionami i usiadłam na łóżku, przez co cienkie prześcieradło odkryło moje piersi. Spojrzałam na niego i odpowiedziałam: - Sprawiam, że wariujesz samemu. 2017,20...
