Iskra
- Spakowane? - spytał pan Styles, kiedy dziewczyny ładowały torby do samochodu.
- Wszyściutko - odpowiedziałyśmy równo.
- W takim razie, wyskakujcie do samochodu - założył okulary przeciw słoneczne i wsiadł do samochodu na miejscu kierowcy.
Nelly jak zwykle usiadła z przodu, Rose z tyłu po lewej, ja po środku, a Tamara po prawej.
***
W piątek nie mogły odbyć się moje lekcje z panem Styles'em, ponieważ miałyśmy z Nelly ważny trening przed jutrzejszymi zawodami. Ćwiczyłyśmy właśnie nasz układ.
- Zmęczyłam się - powiedziałam, po skończeniu układu. - Może chwila przerwy?
- Pięć minut. Później przećwiczyliśmy układ jeszcze dwa razy i możecie iść do szatni - trenerka spojrzała na zegarek, a później na nas.
- Dzięki Bogu - usiadłam na ziemi i złapałam za swoją butelkę wody mineralnej.
- Nocujesz dzisiaj u mnie? - spytała Nelly, kiedy podawałam jej butelkę.
Przełknęłam wodę i dopiero jej odpowiedziałam.
- Nie. Dzisiaj trening, a jutro na jedenastą mecz. Muszę się wyspać i naszykować.
- Szkoda - powiedziała, oddając mi zakręconą butelkę. - Tata się pytał czy po treningu nocujesz u nas.
O matulko.
Przełknęłam głośno ślinę.
- Mówiłaś nu, że nie będzie dzisiaj zajęć z matematyki?
- Tak, mówiłam. W środę. A dzisiaj rano zapytał się mnie czy u mnie nocujesz.
Och.
***
W sobotę rano, równo o dziewiątej, znalazłam się z dziewczynami na głównej sali. Za dwie godziny miał odbyć się mecz, a mu musiałyśmy przećwiczyć jeszcze raz nasz układ, a chłopcy rozgrzać się, bo wszyscy mięli zacząć zbierać się już o dziesiątej.
- Stresujesz się dzisiaj? - spytała mnie Nelly, kiedy robiłyśmy szpagat.
- Nie, czemu? - wzruszyła ramionami, wstając. Również wstałam. - Twój tata będzie?
- Będzie - zrobiła ukłon, a ja złapałam za butelkę wody i upiłam spory łyk. - A twoi rodzice, albo rodzeństwo?
- Niestety będą wszyscy.
***
Równo o jedenastej cała hala sportowa była zajęta. Jako cheerleaderki musiałyśmy stać z boku i rozgrzewać naszych chłopaków.
W między czasie, kiedy przeciwnicy przejmowali piłkę, miałam kilka sekund aby spojrzeć na trybuny w poszukiwaniu kędzierzawej czupryny.
I za każdym razem, kiedy udało mi się odnaleźć jego twarz, przyłapywał go gapieniu się na mnie.
Posłał mi kolejny gorący uśmiech, przez co ponownie spuściłam głowę i skupiłam się na grze.
***
Wesołych świąt 🐏🐣
CZYTASZ
White wine / Harry Styles
Fanfiction- Co ty ze mną robisz, Iskro? - spytał, zaczesując mi kosmyk włosów za ucho. Wzruszyłam ramionami i usiadłam na łóżku, przez co cienkie prześcieradło odkryło moje piersi. Spojrzałam na niego i odpowiedziałam: - Sprawiam, że wariujesz samemu. 2017,20...
