Aktywność pod ostatnim rozdziałem była ogromna, więc należy wam się kolejny 😽💗
Iskra
- Było nam bardzo miło z zaproszenia na obiad - odezwał się pan Styles do mojej mamy. - Obiad był przepyszny.
- W końcu gotowała go Iskra - mama wskazała na mnie, na co spuściłam głowę.
- Nie wiedziałem, że potrafisz gotować - powiedział, na co wzruszyłam ramionami i na niego spojrzałam.
- Nie było okazji - zwilżył wargi i zaczął żegnać się z moimi rodzicami i bratem.
A kiedy wyszli, tata zamknął drzwi i ruszył do salonu, zaś mama do jadalni, aby posprzątać. Mój brat za to szturchnął mnie ramieniem, więc spojrzałam na niego i kiwnęłam aby mówił.
- Fajna ta jego córka, nie? Dasz mi jej numer?
- Nie licz na to - odpowiedziałam, kręcą głową. Kiedy znowu chciał się odezwać, zaczęłam mówić. - Jest w moim wieku, Kaleb. Plus ma chłopaka. A ty dziewczynę.
- Skok w bok jeszcze nikomu nie zaszkodził - przewróciłam oczami na jego słowa. Jednak jest on ode mnie starszy, a nawet ja tak bym nie pomyślała.
- Jesteś dupkiem - skończyłam i udałam się do swojego pokoju.
***
Wieczorem, kiedy leżałam już wykąpana w swoim łóżku, dostałam wiadomość od nieznanego numeru. Zdziwiona odłożyłam książkę na bok i złapałam telefon w dłonie. Odblokowałam go i przeczytałam wiadomość.
Nieznany: Przepraszam za dzisiaj przy stole, ale nie potrafię się przy tobie ostatnio skupić, Iskro.
Otworzyłam szeroko usta z niedowierzania. Czy pan Styles właśnie do mnie napisał?
Ja: Pan Styles?
Nieznany: Tak.
Chcesz utworzyć nowy kontakt? Tak.
Ale zaraz.. Skąd miał mój numer?
Ja: Skąd ma pan mój numer?
Wiadomość przyszła prawie od razu.
Pan Styles: Skonfiskowałem laptopa Nicole, a że ma go zsynchronizowanego z telefonem, to bez trudu go odnalazłem.
Nelly: tEN DRAŃ SKONFISKOWAŁ MI LAPTOPA I NIE MAM JAK OBEJRZEĆ AHS, UGH
Nelly: n i e n a w i d z e g o.
Woah.
Najpierw odpisałam Nelly, a potem panu Styles'owi.
Ja: Jak on mógł
Ja: Och
Z prędkością światła odpisała mi dziewczyna.
Nelly: Nie wiem kurwa. Oglądałam sobie zwyczajnie serial i nagle wparowuje mi do pokoju i mówi coś w stylu "dlaczego się nie uczysz?", a ja na to, że "po co?" i nagle on "w dzienniku elektroniczynm jest napisane, że jutro jest kartkówka z biologi i powinnam się raczej uczyć niż robić co innego" no i zaczęliśmy się kłócić
Pan Styles: Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła.
Ja: Jaka kartkówka ??
Ja: Nie, dlaczego miałabym być zła? Nic pan złego nie zrobił.
Nelly: No z biologi, dziewczyno. I nie mów, że z mojej wiadomości wywnioskowałaś tylko to, że jest jutro jebana kartkówka, zamiast mnie wspierać.
Ja: Przepraszam
Pan Styles: No wiesz.. Dotykałem cię, a raczej niepowinienem tego robić
Ja: A co jeśli mi się to podobało?
Nie napisałam tego. Proszę niech ktoś powie, że ja tego nie napisałam i jej nie wysłałam.
Nelly: Ugh, dobra. Pogadamy w szkole, branoc
Pan Styles: Naprawdę?
Ja: Branoc, Nelly
Ja: Jestem zmęczona i chciałabym iść spać. Dobranoc, panie Styles.
Pan Styles: Eh, no dobrze. Dobranoc, Iskro.
CZYTASZ
White wine / Harry Styles
Hayran Kurgu- Co ty ze mną robisz, Iskro? - spytał, zaczesując mi kosmyk włosów za ucho. Wzruszyłam ramionami i usiadłam na łóżku, przez co cienkie prześcieradło odkryło moje piersi. Spojrzałam na niego i odpowiedziałam: - Sprawiam, że wariujesz samemu. 2017,20...
