Do domu Dylana szliśmy w ciszy. Modliłam się o to, żeby moja mama nie zobaczyła nas na klatce schodowej, bo poczułabym się wtedy jeszcze gorzej. Odkąd powiedziałam, że się z nim prześpię, Dylan stwierdził, że im szybciej tym lepiej. W tej sytuacji także tak uważam. Im szybciej się od niego uwolnię, tym lepiej dla mnie. Ustaliliśmy, że zrobimy to dzisiaj w jego mieszkaniu. Przyznam szczerze, że się stresuje, ale rozdziera mnie także ciekawość. Nadal nie wiem jak to jest uprawiać seks (o kochaniu nie ma mowy) i chętnie się o tym przekonam. W tej chwili jestem bardzo daleka od rozluźnienia i sądząc po tym jak Dylan milczy, on także się stresuje. Oboje nigdy tego nie robiliśmy i oboje jesteśmy zieloni. Choć wiem, ze chłopak na pewno oglądał w życiu nie jedno porno (w przeciwieństwie co do mnie) i wie to i owo. Gdy weszliśmy do naszego bloku, Dylan szybkim krokiem podszedł do windy i nacisnął przycisk. Na windę także czekaliśmy w ciszy. Gdy już nadjechała, chłopak wszedł do środka jako pierwszy (wieczny dżentelmen) i nacisnął przycisk, który prowadził na samą górę budynku, czyli wprost do jego mieszkania. Jako że wsiadlam do windy druga, wysiadłam jako pierwsza i do razu skierowałam się do kuchni. Sięgnęłam po whiskey, które Dylan trzymał w lodówce i je otworzyłam. Bez alkoholu nie będę w stanie się rozluźnić, a to jest najważniejsze.
-Mi też nalej- powiedział chłopak podchodząc do wyspy kuchennej. Nie miał już na sobie kurtki i stał przede mną w samych spodniach. Zdjął już nawet pasek. Widać, że bardzo mu się spieszy. Ja także postanowiłam zdjąć kurtkę. Pod spodem miałam bluzkę z krótkim rękawem, którą także zdjęłam. Następnie pod ciekawskim spojrzeniem swojego męża pozbyłam się spodni i stałam przed nim w samej bieliźnie, a moje mokre włosy opadały mi na ramiona. Tak jak prosił, wyciągnęłam z szafki jeszcze jedną szklankę i jemu także nalałam whiskey. Dopilam swoje do końca, a potem nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. To było krępujące. Co innego gdy robicie to z własnej woli, a co innego gdy macie udawać. Nawet nie wiem, jak zainicjować to wszystko. Chłopak rozwiewa moje wątpliwości nalewając mi jeszcze jedną szklankę whiskey. Nie powinnam tyle pić, bo mam słabą głowę do alkoholu, ale dzisiaj chyba nie mam nic do stracenia. Może nawet lepiej będzie zrobić to po pijaku, ale z drugiej strony wolałabym pamiętać swój pierwszy raz. Wyprzedzając zdarzenia postanowiłam wysłać mamie SMS o treści ,,Nie wracam dzisiaj na noc. Wszystko jest ok." Może nie jest to zbyt wylewna wiadomość, ale wystarczy. W pewnym momencie Dylan przestał nalewać sobie alkohol i zajął się zdejmowaniem swojego paska od spodni, które natychmiast stały się luźniejsze, co uruchomiło moją wybujałą wyobraźnię. Ja tymczasem nalałam sobie kolejną szkalankę alkoholu. Byłam już na maksa rozgrzana i odrobinę wstawiona.
-Chodźmy pod prysznic- powiedział chłopak i wyciągnął do mnie rękę. Chwyciłam ją i cieszę się, że Dylan mnie przytrzymał, bo bym się przewróciła i to wcale nie z gracją. Przyznam szczerze, że prysznic w tym domu to jedna z niewielu rzeczy za jakimi tęskniłam. Ja mam tylko wannę i często marnuje w niej za dużo czasu. Co prawda pod prysznicem mojego męża także siedziałam bardzo długo, bo jest wyposażony w MP3, masażer i inne bajery, ale naprawdę kocham te udogodnienia. Po alkoholu nie czuje czegoś takiego jak wstyd czy skrępowanie, więc bez oporów zdejmuje z siebie bieliznę i wchodzę pod prysznic. Chłopak od razu rusza w moje ślady i po chwili oboje stoimy nadzy pod prysznicem. Mam deja vu. Tylko że tym razem dokończymy to co zaczęliśmy. Włączam letnią wodę i bez żadnych zachowań przechodzę do działania. Zaczynam całować klatkę piersiową Dylana, a jego mięśnie automatycznie się napinają. Po chwili czuję jak chłopak ściska moje pośladki, co wprawia mnie w zadowolenie. Zawsze mówił, że nie mam dupy, ale wiem, że zawsze chciał jej dotknąć, dlatego mnie prowokował. Bo co jak co, ale dupę akurat mam zajebistą. Kładę swoje dłonie na biodrach chłopaka, nie przestając całować jego klatki piersiowej, a następnie schodzę dłońmi nieco niżej. Widzę, jak Dylan drży z podniecenia na to, co się za chwilę wydarzy. Ja także jestem podniecona, podejrzewam, że nawet trochę bardziej niż on, ale nie chce dać tego po sobie poznać. Łapię chłopaka za przyrodzenie i zaczynam go pieścić na wszystkie sposoby. Myślę, że oboje chcemy być zadowoleni z naszego pierwszego razu i mam nadzieję, że on także o to zadba. Masturbuje go do końca, mimo protestow i czekam aż dojdzie w moich rękach. Kiedy to się w końcu staje, klękam przed nim i postanawiam ponownie wprowadzić go w podniecenie. Dylan wplątuje dłoń w moje włosy i sam ustala rytm w którym robię mu loda. Lubię gdy chłopak chce dominować, ale wolałbym, żeby się nie przyzwyczajał, bo ja także lubię być górą i ustalać zasady. Właśnie dlatego przerywam w połowie swoje działania, prostuje się i spoglądam mu w oczy. Dylan przejmuje inicjatywę, biorąc mnie na ręce i wynosząc z łazienki. Kieruje się do swojej sypialni, mocząc podłogę i dywany. Protestuje, gdy zbliża się do łóżka.
-Nie niszczmy go- oponuje, bo naprawdę wiem ile kosztowała ta pościel i wolałabym jej nie wyrzucać. Chłopak wzrusza ramionami i stawia mnie na dywanie. Nie wiem dlaczego, ale podnieca mnie myśl, że będziemy uprawiać seks na podłodze w jego sypialni. W dodatku ten dywan jest chyba najwygodniejszy ze wszystkich w całym domu. Nie chcąc już bardziej przedłużać tej chwili, zachęcona i rozgrzana przez alkohol, pociągam Dylana za sobą na podłogę. Przez chwilę się całujemy, ale już po chwili leże pod nim na miękkim dywanie i wiję się pod jego głodnym spojrzeniem. Chłopak przedłuża grę wstępną całując i liżąc moje piersi, a ja w tym czasie wodzę dłońmi po jego umięśnionych plecach.
-Już- rządam, a on nie protestuje, tylko rozszerza dłońmi moje nogi.
-Jestem ci coś winien- mruczy Dylan i najpierw schodzi niżej, a ja już wiem, że to jeszcze nie koniec gry wstępnej. Zamykam oczy, a po chwili czuję jak chłopak językiem drażni moją kobiecość. Podczas gdy on jest zajęty moją przyjaciółką, ja wplątuję jedną dłoń w jego włosy, a drugą wodzę po swoim własnym ciele. Gdy dochodzę, Dylan od razu wraca do poprzedniej pozycji i spogląda mi w oczy. Gdy się uspokajam, zaskakuje mnie mocnym pchnięciem przez co głośno krzyczę. Z jednej strony był to krzyk bólu, związany z przebiciem błony dziewiczej, a z drugiej strony okrył podniecenia związany z odczuwaną przyjemnością. Sama nie wiem, co w tym momencie bardziej odczuwam. Wiem tylko, że jestem oszołomiona tym co się właśnie dzieje. Mój mąż posuwa mnie na dywanie z prędkością światła i choć wiem, że jego przyrodzenie jest raczej przeciętne, to umiejętności może mu pozazdrościć nie jeden facet. Choć może się mylę, bo przecież to mój pierwszy raz. W każdym razie czuję się mocno zerznięta i mimo zmęczenia, które odczuwam po całym dniu pracy nie mam jeszcze dość. Wręcz przeciwnie, chcę więcej. Chłopak wczuł się już na maksa, albo po prostu także jest pijany, bo zaczął robić mi na piersiach malinki. Zwolnił na chwilę, ale zaczął robić okrężne ruchy, co sprawiło, że wiłam się jeszcze bardziej w jego ramionach. Podobno u mężczyzn za bardzo podnieconych często dochodzi do przedwczesnego wytrysku, ale mimo że Dylan po raz pierwszy uprawia seks, nic takiego się nie wydarzyło. Chłopak nie szanuje dziewczyn, ale teraz chyba chce żebym doszła pierwsza, przez co nie czuję się aż tak wykorzystana. W końcu ja także w pewien sposób go wykorzystuje, bo chcąc nie chcąc mam korzyści z tego co się właśnie wydarzyło. Nigdy przedtem nie było mi tak dobrze. Przyciągam Dylana do siebie i mocno go całuję, żeby stłumić swoje głośne jęki gdy dochodzę. Po chwili czuję, że chłopak także doznał spełnienia i wiem, że zarówno on jak i ja czujemy się teraz o wiele bardziej atrakcyjni niż przedtem. Dylan wychodzi ze mnie powolnym ruchem i kładzie się obok, tak że nasze głowy się ze sobą stykają. Oboje oddychamy nierówno i szybko, ale nie przeszkadza mi to w ogóle. Na pewno jutro będę żałować niektórych swoich decyzji, ale teraz o tym nie myślę. Wstaje z podłogi i idę do kuchni. Wyjmuje z szafki wino i dwa kieliszki, a gdy wracam do sypialni, widzę że mój jeszcze mąż mi się przygląda. Pewnie myślał, że skoro już odpukałam to co miałam zrobić, to wyjdę. Ja tymczasem dopiero się rozkręcam. Podałam mu jeden kieliszek, a drugi wzięłam dla siebie. Nalałam nam wina do pełna i stuknęłam delikatnie swoim kieliszkiem o kieliszek Dylana, tak żeby nie rozlać wina i nie oblać dywanu.
-Za rozwód- mówię, ale chłopak się nie przyłącza. W zamian za to uśmiecha się i jeszcze raz stuka o siebie kieliszkami.
-Za nasz pierwszy seks- mówi i przechyla naczynie, wypijając całą jego zawartość za jednym razem. Dolewam mu jeszcze, poczym wypijam swoje i także napełniam kieliszek po raz drugi. W końcu opróżniliśmy całą butelkę wina. Wzruszyłam ramionami i odłożyłam puste kieliszki wraz z butelką na bok. Wstałam i wyciągnęłam dłoń do Dylana, który skołowany tak samo jak ja, chwycił ją bez zbędnych pytań. Pociągnęłam chłopaka w stronę łóżka, poczym pchnęłam go na złotą pościel. Spojrzał na mnie niezrozumiale i widziałam, że chce zaprotestować, ale zamknął usta gdy go dosiadłam. Mówiłam już, że ja także lubię mieć czasem kontrolę nad sytuacją. Mam zamiar ostro go ujeżdżać przez resztę wieczoru, póki odurzenie alkoholowe jeszcze mi na to pozwala. Opieram dłonie o jego klatkę piersiową i rytmicznie poruszam biodrami, aż w końcu nabijam się na jego sterczącą męskość. Chłopak oczywiście nie prostuje, tylko przygląda się moim skaczącym piersią, które ugniata i pieści. Odchylania głowę w tył i czerpię coraz większą przyjemność z tego układu. Myślę, że Dylan także nie ma na co narzekać. Martwię się tylko jutrzejszym kacem, ale skoro alkohol pozwolił mi doświadczyć tego wszystkiego, to chyba jakoś przeżyje.
CZYTASZ
Tylko Nie Ty
RomantikJen niedawno wkroczyła w dorosłe życie i choć na chwilę zapomniała o starych rozterkach. Od dziecka wyobrażała sobie swoją przyszłość, ale nie spodziewała się że będzie ona powiązana z przeszłością. Z kolegą z klasy. Z kimś kompletnie nieodpowiednim...
