5

201 9 0
                                        

Spotkajmy się dziś na wieży astronomicznej o godzinie 23.

A.G.B

Tak brzmiała treść listu wysłanego wczorajszego wieczora do Regulusa przez Aries, po wcześniejszych ustaleniach z Syriuszem.

Bliźniacy już od ponad godziny czekali na młodszego brata w ustalonym miejscu.

- On na pewno dostał list? - zapytał Syriusz siostrę.

- Tak, na sto procent. Widziałam na śniadaniu, że odpakowywał list i go czytał. - odparła.

- Aries, pójdę na chwilę do łazienki. - powiadomił ją czarnowłosy wychodząc z wieży. Wyjście do danego pomieszczenia było tylko wymówką aby sprawdzić gdzie podziewał się ich brat, a aby ustalić położenie Regulusa, Syriusz rozłożył mapę Huncwotów, o której istnieniu Aries jeszcze nie wiedziała. - Przysięgam, że knuje coś niedobrego.

Po podaniu hasła na kawałku starego pergaminu zaczęły pokazywać się rysy szkoły oraz imiona i nazwiska uczniów. Syriusz szybko odnalazł lochy, po czym pokój wspólny ślizgonów, aby na sam koniec odszukać wzrokiem swojego brata – Regulusa Arcturusa Blacka.

Jak się okazało młodszy brat bliźniaków, siedział sobie w towarzystwie swoich kolegów w własnym dormitorium. Syriusz jeszcze przez chwile przyglądał się polu z imieniem i nazwiskiem swojego brata, aby mieć pewność, że ten nie ma zamiaru pojawić się na spotkaniu rodzeństwa.

Po kilku minutach wrócił do siostry i na wejściu oznajmił.

- Reg chyba się nie zjawi.

- Jak to się nie zjawi? - zapytała marszcząc czoło.

- Pamiętasz lusterka dwukierunkowe? - zapytał na co dziewczyna kiwnęła głową. Choć nienawidził tego robić, był zmuszony tego dokonać. Chłopak obiecał reszcie huncwotów, że będzie to ich tajemnica, przynajmniej przez jakiś czas.

- Nadal nie wiem skąd je wytrzasnęliście. - powiedziała parskając śmiechem, na co Syriusz zareagował w ten sam sposób.

- Poprosiłem Jamesa żeby sprawdził gdzie jest Reg.

- I? Gdzie jest? - przerwała mu siostra.

- Siedzi sobie w dormitorium razem z innymi ślizgonami i nie wygląda na to, żeby miał się szykować do wyjścia. - oznajmił na co dziewczyna znowu zmarszczyła brwi nie rozumiejąc zachowania młodszego brata.

- Dlaczego nie chciałby się spotkać? - zapytała i wstała ze swojego miejsca. - Zawsze lubił nasze spotkania.

- Nie wiem o co chodzi Aries, ale dzieje się z nim coś dziwnego. - powiedział.

- Może zapomniał? - zapytała dziewczyna, na co chłopak wzruszył ramionami, zauważył on zmianę w ich młodszym bracie, który od jakiegoś czasu unikał rodzeństwo jak ognia.

*****

Aries już kilka razy wysyłała młodszemu bratu listy z prośbą o spotkanie. Czasami chciała się z nim spotkać z Syriuszem a czasami sam na sam. Na żadnym kolejnym spotkaniu się nie zjawił, tak jak teraz.

Dziewczyna napisała do Regulusa list z prośbą o spotkanie sam na sam - tak jak na wcześniejszych spotkaniach - Reg się nie pojawił. Dziewczyna czekała na niego najpierw półgodziny, potem godzinę, dwie godziny aż w końcu księżyc schylał się ku zachodowi, aby pozwolić słońcu rozświetlić jesienną aurę otaczającą szkołę, w końcu za trzy dni miała odbyć się uczta w Noc Duchów – była ona organizowana co rok, trzydziestego pierwszego października.

Aries postanowiła, że wróci do swojego dormitorium, ponieważ był wtorek, a co za tym idzie zajęcia. Dziewczyna chciała pospać przynajmniej cztery godziny.

Nasza era - huncwoci - Remus LupinOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz