Spotkajmy się dziś na wieży astronomicznej o godzinie 23.
A.G.B
Tak brzmiała treść listu wysłanego wczorajszego wieczora do Regulusa przez Aries, po wcześniejszych ustaleniach z Syriuszem.
Bliźniacy już od ponad godziny czekali na młodszego brata w ustalonym miejscu.
- On na pewno dostał list? - zapytał Syriusz siostrę.
- Tak, na sto procent. Widziałam na śniadaniu, że odpakowywał list i go czytał. - odparła.
- Aries, pójdę na chwilę do łazienki. - powiadomił ją czarnowłosy wychodząc z wieży. Wyjście do danego pomieszczenia było tylko wymówką aby sprawdzić gdzie podziewał się ich brat, a aby ustalić położenie Regulusa, Syriusz rozłożył mapę Huncwotów, o której istnieniu Aries jeszcze nie wiedziała. - Przysięgam, że knuje coś niedobrego.
Po podaniu hasła na kawałku starego pergaminu zaczęły pokazywać się rysy szkoły oraz imiona i nazwiska uczniów. Syriusz szybko odnalazł lochy, po czym pokój wspólny ślizgonów, aby na sam koniec odszukać wzrokiem swojego brata – Regulusa Arcturusa Blacka.
Jak się okazało młodszy brat bliźniaków, siedział sobie w towarzystwie swoich kolegów w własnym dormitorium. Syriusz jeszcze przez chwile przyglądał się polu z imieniem i nazwiskiem swojego brata, aby mieć pewność, że ten nie ma zamiaru pojawić się na spotkaniu rodzeństwa.
Po kilku minutach wrócił do siostry i na wejściu oznajmił.
- Reg chyba się nie zjawi.
- Jak to się nie zjawi? - zapytała marszcząc czoło.
- Pamiętasz lusterka dwukierunkowe? - zapytał na co dziewczyna kiwnęła głową. Choć nienawidził tego robić, był zmuszony tego dokonać. Chłopak obiecał reszcie huncwotów, że będzie to ich tajemnica, przynajmniej przez jakiś czas.
- Nadal nie wiem skąd je wytrzasnęliście. - powiedziała parskając śmiechem, na co Syriusz zareagował w ten sam sposób.
- Poprosiłem Jamesa żeby sprawdził gdzie jest Reg.
- I? Gdzie jest? - przerwała mu siostra.
- Siedzi sobie w dormitorium razem z innymi ślizgonami i nie wygląda na to, żeby miał się szykować do wyjścia. - oznajmił na co dziewczyna znowu zmarszczyła brwi nie rozumiejąc zachowania młodszego brata.
- Dlaczego nie chciałby się spotkać? - zapytała i wstała ze swojego miejsca. - Zawsze lubił nasze spotkania.
- Nie wiem o co chodzi Aries, ale dzieje się z nim coś dziwnego. - powiedział.
- Może zapomniał? - zapytała dziewczyna, na co chłopak wzruszył ramionami, zauważył on zmianę w ich młodszym bracie, który od jakiegoś czasu unikał rodzeństwo jak ognia.
*****
Aries już kilka razy wysyłała młodszemu bratu listy z prośbą o spotkanie. Czasami chciała się z nim spotkać z Syriuszem a czasami sam na sam. Na żadnym kolejnym spotkaniu się nie zjawił, tak jak teraz.
Dziewczyna napisała do Regulusa list z prośbą o spotkanie sam na sam - tak jak na wcześniejszych spotkaniach - Reg się nie pojawił. Dziewczyna czekała na niego najpierw półgodziny, potem godzinę, dwie godziny aż w końcu księżyc schylał się ku zachodowi, aby pozwolić słońcu rozświetlić jesienną aurę otaczającą szkołę, w końcu za trzy dni miała odbyć się uczta w Noc Duchów – była ona organizowana co rok, trzydziestego pierwszego października.
Aries postanowiła, że wróci do swojego dormitorium, ponieważ był wtorek, a co za tym idzie zajęcia. Dziewczyna chciała pospać przynajmniej cztery godziny.
CZYTASZ
Nasza era - huncwoci - Remus Lupin
AventureNa podstawie opowiadań J.K. Rowling - seria ,,Harry Potter" Początkowe rozdziały są do poprawy, ale im dalej tym lepiej. Wszystkie podobieństwa do innych utworów są przypadkowe. TW: - atak/i paniki, - przemoc w rodzinie. Wyższe notowania: #4 dorcasm...
