-Maia, córka Alfy- odpowiedział stanowczo, a jego twarz przybrała poważnego wyrazu.
-O jejku- sapnęłam. -Wysoko postawiona laska... jak zareagowali twoi rodzice?- spytałam zainteresowana całą sprawą.
-Właściwie to nie byli nad wyraz poruszeni- powiedział chłopak i wciągnął powietrze.
-Rany...
~W sumie, Sue to~ zaczęła Lily.
~Nie teraz, daj mi myśleć~ warknęłam.
~Jak chcesz~ fuknęła urażona wilczyca i nie odzywała się już.
-Jak zareagowała na wiadomoś, że chcesz odwiedzić chorą przyjaciółkę?- zapytałam niepewnie i przygryzłam policzek.
-Załatwiła lekarza swojej matki- odpowiedział szczerząc się jak głupi do sera.
-Podziękuj jej- uśmiechnęłam się promiennie i uniosłam ręce do jego szyi, ale się opamiętałam i cofnęłam z grymasem na twarzy. Garry prychnął rozbawiony.
-Jeśli chodzi o lekarza to przyszła właśnie- zauważyła Betty i obróciła się w kierunku drzwi.
-Ła, już? Zresztą nawet lepiej- wymamrotałam i udałam się do łóżka.
-To my poczekamy na dole- powiedział lekko speszony James i chwycił Beth za ramię. Garry minął się z niską, drobną kobietą o platynowych włosach i jasnych przenikliwych oczach, z twarzy wyglądała dosyć łagodnie.
-Dobry wieczór- powiedziała lekko wstrząśnięta, jakby stało się coś niezwykłego. Wyglądałam aż tak źle?
~Gorzej~ prychnęła wilczyca, chyba nadal obrażona.
~Pogadajmy później~ burknęłam.
-Witam- uśmiechnęłam się do kobiety.
-Nazywam się Scarlett, proszę mów mi Sky- powiedziała przyjaznym tonem.
-Sue- kiwnęłam głową i poprawiłam się na łóżku. Miałam na sobie jak zwykle bluzkę brata i majtki, co chyba zauważyła.
-Przyjęłaś tak przyjaciół? Co na to twój mate?- spytała się i założyła stetoskop na uszy.
-Nie mam mate- odpowiedziałam głośno niemal natychmiast -To znaczy, nie mam i nie potrzebuję- poprawiłam, podwinęłam bluzkę do góry. Nie krępowałam się, przecież to lekarz. -A poza tym bez biustonosza leży się o wiele wygodniej.
-Ach tak- zmarszczyła brwi i kiwnęła głową na znak, że rozumie. -Weź głęboki wdech- rozkazała, a ja wykonałam posłusznie polecenie. -Dobrze, wydech- poprosiła znów.
Przykładała zimną końcówkę do mojej skóry. Potem zrobiła to samo na plecach.
Po wykonanym podstawowym badaniu wyjęła notes i długopis.-Zadam ci parę pytań- poinformowała.
-Dobrze- powiedziałam naciągając bluzkę na brzuch.
-Kiedy się to zaczęło?
-We wtorek- odpowiedziałam krótko.
-Uhmy... czy oprócz wymiotowania i silnej migreny coś jeszcze zauważyłaś?- podniosła głowę.
Zastanowiłam się przez chwilę...

CZYTASZ
Ja i Mate? Wykluczone!
Hombres LoboNazywam się Susane Daria Wood, ponad wszysko cenię sobie wolność i niezależność. W momencie, kiedy pojawia się więź i uczucie, oddech przyspiesza, serce obija się o klatkę piersiową, a kolana drżą, mój świat obraca się o 180 stopni. Wkroczyłam na ni...