- To jest... praktycznie przezroczyste.
- Ależ nie. Jedynie delikatnie prześwitujące.
Nawet tego nie skomentowałem. Uniosłem jedynie wymownie brew. Mammon zrozumiał przekaz i odłożył jedwabistą białą tunikę na stertę rzeczy odrzuconych.
- A co powiesz na to? Materiał jest bardzo delikatny... i tym razem zdecydowanie jedynie lekko prześwitujący.
- Hmm...
Przyłożyłem koszulę nocną do swojego ciała i przejrzałem się w lustrze.
- Nie jest... za krótkie? W sensie... mam do tego założyć spodnie?
- Oczywiście, że nie!
- To... sięga mi ledwo do połowy uda.
- Tak ma być.
- Hm...
- Tak, aby nie było wątpliwości, bielizny też nie zakładaj.
- ... Co?
- Spójrz tylko.
Mammon stanął za mną i przycisnął do mnie białą tunikę.
- Pod odpowiednim światłem materiał lekko prześwituje, więc musisz nosić go na nagiej skórze. Jednocześnie nic przez niego nie widać więc nie jest wulgarny. Ma piękny czysty, biały kolor. Długie zwiewne rękawy z delikatną, bardzo subtelną koronką. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku i zwiewny, a więc będzie się doskonale układał na twoim ciele. Jak widzisz, jest delikatnie asymetryczna, dłuższa z tyłu, ale będzie ci dobrze w tym kroju. Z tyłu są drobne guziczki, które z łatwością się odpinają, ale w razie czego zdejmiesz ją i bez tego. Będziesz wyglądał bardzo niewinnie, eterycznie... anielsko i skromnie. Na pierwszy rzut oka. Tunika nie ma dekoltu i jedynie delikatnie odsłania twoje obojczyki. Jednak... jak zauważyłeś, jest raczej króciutka. Tak więc... chyba nie muszę tłumaczyć, jaki efekt ma osiągnąć. Twój aniołek ma myśleć tylko o tym, że wystarczy ją leciutko podciągnąć do góry... Nie mówiąc już o tym, że podczas poruszania się momentami materiał sam będzie podsuwać się niebezpiecznie wysoko. Rozumiesz... gdy usiądziesz... założysz nogę na nogę... jakieś takie drobne ruchy.
- Ale... sam nie wiem.
- Możesz ją przymierzyć.
- I paradować w niej przed tobą.
- Dałbym ci szczerą opinię.
- Nie wątpię.
- No dalej. Wyobraź sobie, że masz ją na sobie. Tylko ten delikatny materiał... Wyciągnij kolczyki, ułóż ładnie włosy... będziesz wyglądał smakowicie.
- Em... dzięki... chyba.
- To jak? Bierzesz?
- ... No dobra. Z tych wszystkich ta podoba mi się najbardziej. A tak właściwie, jeśli można zapytać... Po co ci tyle koszul nocnych w takim rozmiarze i... em... stylu?
- Och kupiłem je dla... no... no wiesz... Hm... rzeczywiście byłoby łatwiej, gdybym znał jego imię. No w każdym razie macie mniej więcej ten sam rozmiar tylko on jest trochę wyższy.
- ... Więc dla niego ta koszula byłaby jeszcze krótsza.
- Dokładnie.
- ... Nieważne. Nie pytałem.
- Kto pyta, nie błądzi.
- No to w takim razie... mam coś... em... do założenia... ale nadal nie jestem pewien, czego ode mnie oczekujesz.
YOU ARE READING
Alexis IV
FantasiKolejna część przygód Sky'a (pół anioła - pół upadłego) oraz jego 'anioła stróża' Ariela.
