Moim oczom ukazało się kigurumi ciasteczkowego potwora (_AiriRose_ możesz mi takie na urodziny kupić razem z Wiolą ❤ będę waszym ciasteczkowym potworem😏) które od razu pokochałam.
- wreszcie cię znalazłyśmy!
Usłyszałam za sobą krzyk Wiktorii przez co natychmiast odwróciłam się w jej stronę. Obok dziewczyny stała Gin i obydwie szły w moją stronę z bananami na ryju.
- pamiętasz jak gadałyśmy o tym mega przystojnym chłopaku?
Zapytała Gin kiedy do mnie podeszła razem z Wiktorią która ciągle szczerzyła się jak głupia.
- o trudno zapomnieć
-no to jak poszłaś to z nim gadałyśmy!
Gin zapiszczała z podekscytowania którego nie rozumiałam no ale cóż...
- no to super
Powiedziałam po czym złapałam dziewczyny za ręce i zaczęłam kierować się w stronę cudnego onesie.
- chcę takie
Powiedziałam wskazując palcem na ciasteczkowego patrząc na reakcję dziewczyn. Wiktoria zaczęła patrzeć na strój jak zaczarowana za to Gin ryknęła głośnym śmiechem po czyn wylądowała na ziemi.
- muszę cię w tym zobaczyć!
- wiesz co robić
- bierzemy!
I tak oto po dwóch godzinach chodzenia po sklepie wylądowałam przed kasą gdzie ekspedientka kasowała moje zdobycze.
- trzysta dwa złote i siedemdziesiąt osiem groszy
Wyjęłam z torebki portfel i wyciągnęłam kartę kredytową po czym przyłożyłam ją do terminala.
- odmowa
Powiedziała pani a ja stanęłam jak wryta.
- przecież miałam tam pięćset złotych
Powiedziałam nie dowierzając.
- emmm...Wera?
- nom?
- a ile wydałaś na przygotowanie u mnie domówki?
Myślami wróciłam to imprezy u Gin z przed tygodnia i nagle przypomniałam sobie moje zakupy za trzysta złotych. Walnęłam wielkiego facepalma.
- japierdole zapomniałam...
Powiedziałam zrezygnowana.
- pójdę poszukać Wiktorii może ona będzie miała jakieś pieniądze
- idź jej poszukać ale nie bierz kasy po prostu z nią tu przyjdź
Powiedziałam a dziewczyna jedynie pokiwała głową po czym poszła gdzieś. Odwróciłam się do pani stojącej za kasą i już otwierałam usta by poprosić ją o anulowanie zakupu lecz nagle ni stąd ni zowąd ktoś przyłożył swoją kartę do terminala by po chwili można było usłyszeć pisk. Spojrzałam na ekspedientkę która wydrukowała rachunek by po chwili mi go dać. Odwróciłam się w stronę osoby która zapłaciła za moje zakupy i o ile to możliwe zdziwiłam się jeszcze bardziej widząc przed sobą Harrego w pełnej okazałości który stał przede mną uśmiechając się od ucha do ucha przez co widać było jego urocze dołeczki.
- była jakaś domówka i mnie nie zaprosiłaś?
Chłopak założył ręce na piersi i udawał obrażonego lecz niezbyt dobrze mu to wychodziło przez uśmiech który nie znikał mu z twarzy.
CZYTASZ
Naruciak? [w trakcie poprawy]
Fanfictionjesteś zwykłą dziewczyną ale spotykasz niezwykłego chłopaka. Jak potoczy się twoja historia? Jakie przygody będziesz przeżywała? Jeżeli ktoś ma problem z błędami ortograficznymi to nie radzę tego czytać bo ja robię ich sporo. No może że zaryzykujesz...
![Naruciak? [w trakcie poprawy]](https://img.wattpad.com/cover/86001839-64-k98139.jpg)