Słoneczne dni zachodzą chmurami,
W swoich pokojach zostajemy sami.
Na wskroś kręgosłup cisza przeszywa,
Czas łatki na duszy naszywa.
Siadam na wspomnień parapecie,
Ah, jaka szczęśliwa byłam w lecie.
Delikatny uśmiech był na mojej twarzy,
Choćby podobny mi się nie marzy.
A teraz włosy spięte,
Deszczem zmięte.
Jego kropelki niczym łzy płyną strumieniami,
W klatkę piersiową dostaję kamieniami.
CZYTASZ
Cierniste Łzy
PoesíaCałoroczne wzloty i upadki Tom I Złociste Serce Tom II Złota Łza Tom III Złota Fala Tom IV Złota Nadzieja Tom V Złoto w dłoni Tom VI Złota moneta Czarne, kolorowe, interpretacja dowolna. Okładka mojego autorstwa. #1 w wiersze #10 w poezja Rozpoczę...
