zmęczenie.

52 23 12
                                        

Często mnie to dopada,
Wtedy energia szybko spada.
Powieki opadają,
Ukojenia nie dają.

Myśl o jedzeniu,
Towarzyszy przy duszeniu.
Na krzyk brak reakcji,
W powodu ulotnienia emocji.

Taki mojego życia szkic,
W dłoniach nie mam siły trzymać nic.
I nawet z maską nic nie zdziałam,
Gdyż uśmiechu zapomniałam.

Nie wychodzę z łóżka,
Ponieważ leci łez strużka.
Ciemność gości w pokoju,
To i tak nie daje mi spokoju.

Zmęczenie mnie dręczy,
Organizm za to nie ręczy.
Głowa z poduszką się styka,
Brak energii umyka.

Cierniste Łzy Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz