Moje serce zostało zniszczone,
Na stosie w pył spalone.
Było ranione wiele razy,
Lecz do nich nie chowam urazy.
Bez serca, nie czuję,
Nic mnie w środku nie kłuje.
Aczkolwiek ciut nad stratą ubolewam,
Tęsknotę za nim miewam.
Do czegoś strasznego przyznać Wam się muszę,
Wierszami głowy kuszę.
Z każdym jednym wersem kradnę,
Gdy powiesz stój, strzelam, ja nie padnę.
Kradnę Waszych serc skrawki,
W kufrze je przechowuję, świecą jak migawki.
Przepraszam za kłopoty,
Słyszę przyspieszone bicie, to Wasze strzępki, głośne łomoty.
Może kiedyś nowy narząd stworzę,
O tym można powiedzieć, że marzę
Chodź do tego typu nie należę,
W dobrą przyszłość, z pięknym sercem, nie wierzę.
CZYTASZ
Cierniste Łzy
PoésieCałoroczne wzloty i upadki Tom I Złociste Serce Tom II Złota Łza Tom III Złota Fala Tom IV Złota Nadzieja Tom V Złoto w dłoni Tom VI Złota moneta Czarne, kolorowe, interpretacja dowolna. Okładka mojego autorstwa. #1 w wiersze #10 w poezja Rozpoczę...
