złodziejka

35 16 7
                                        

Moje serce zostało zniszczone,
Na stosie w pył spalone.
Było ranione wiele razy,
Lecz do nich nie chowam urazy.

Bez serca, nie czuję,
Nic mnie w środku nie kłuje.
Aczkolwiek ciut nad stratą ubolewam,
Tęsknotę za nim miewam.

Do czegoś strasznego przyznać Wam się muszę,
Wierszami głowy kuszę.
Z każdym jednym wersem kradnę,
Gdy powiesz stój, strzelam, ja nie padnę.

Kradnę Waszych serc skrawki,
W kufrze je przechowuję, świecą jak migawki.
Przepraszam za kłopoty,
Słyszę przyspieszone bicie, to Wasze strzępki, głośne łomoty.

Może kiedyś nowy narząd stworzę,
O tym można powiedzieć, że marzę
Chodź do tego typu nie należę,
W dobrą przyszłość, z pięknym sercem, nie wierzę.

Cierniste Łzy Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz