| Pov. George |
Film, który wybrać blondyn był na prawdę interesujący I wzruszający. Siedzieliśmy razem pod kocem, wżerając lody i płacząc razem jakby stało się coś strasznego. Nagle w pomieszczeniu było słychać nie tylko grający telewizor, a przychodzące połączenie na telefon wyższego. Odebrał go.
- H-halo? - zapytał I podciągnął nosem, wpychając w siebie następną łyżkę lodów. Nie wiem o czym i z kim rozmawiał, ale wszystko wyjaśniło się po tym, jak piegus odzywał się do rozmówcy. Był to Will - Spierdalaj, jakbyś sobie kogoś znala- No i co robisz babo no! - odpowiedział prawdopodobnie na pytanie, które urwało się w połowie, przez skomentowanie ruchu bohaterki - Czemu w filmach się tak zawsze dzieje? - wymamrotał wyczerpany dalej na rozmowie i wepchnął w siebie następną porcję lodów.
- NIE GADAJ, ŻE ZNOWU RYCZYSZ NA FILMIE! - to nawet ja usłyszałem.
- Ej, ja też płacze! - przyznałem się. Nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać, ta cała sytuacja była śmieszna. Widziałem jak chłopak słucha wypowiedzi drugiego.
- No i na chuja mi dupe zawracasz - podniósł lekko głos i się rozłączył wracając do dalszego oglądania. Odłożyłem łyżkę do pudełka i wybuchłem śmiechem, a zaraz po tym usłyszałem jak ten również wybucha czajnikiem - Z czego się śmiejesz? - zapytał już lekko uspokojony.
- No i na chuja mi dupe zawracasz - powtórzył wcześniej wypowiedziane słowa przez blondyna, udając jego załamany głos, który w żadnym stopniu go nie przypominał.
==========
- Dzięki za przenocowanie, było na prawdę przyjemnie i czekam na następne zaproszenie - powiedział gdy szyba kierowcy w jego samochodzie się obniżyła. Widziałem jak puszcza mi oczko i łapie za okulary przeciw słoneczne. Pochyliłem się I przyciągając go za ubranie, obdarowując jego policzek całusem. Clay na ten czyn uśmiechnął się jeszcze bardziej - I pisz jakby się coś działo - spojrzał mi prosto w oczy.
- Dobrze, do zobaczenia - powiedziałem I odsunąłem się od pojazdu, by ten po odpowiedzeniu mi, mógł wyjechać.
| Pov. Dream |
Wracałem powoli do domu. Muszę przyznać, że ten jeden dzień minął mi z Gogy'm przyjemnie I z chęcią powtórzyłbym oglądanie filmów przy pudełkach z lodami. Już po kilkunastu minutach znalazłem się pod moim i Willa domem. Zaparkowałem w garażu i wychodząc, wziąłem również gitarę z tylnych siedzeń. Wszedłem do domu, ściągając na wejściu buty. W salonie zauważyłem okularnika, nastrajającego gitarę. Tą swoją oparłem na razie o ścianę.
- Idziemy dzisiaj do studia? - zapytałem z ciekawości. Jest nawet sporo rzeczy do zrobienia, a czasu do następnego koncertu zostaję coraz mniej.
- No spoko, pozostali już tam są i nagrywają ułamki - odpowiedział I odłożył instrument, zaraz spoglądając na mnie - Jak tam było u Twojego chłopczyka? - zapytał I znowu zamienił twarz na lenny face. Pierdole.
- Na początku było wszystko dobrze, później, gdy dowiedział się o wypadku swojego ojca, lekko się załamał. Ale płakanie z nim na komedii było na prawdę śmieszne - zaśmiałem się na ostatnie wspomnienie, w sumie to o tym wiedział, bo sam do mnie w tedy zadzwonił I wyśmiał...
- A już myślałem, że chodzić nie mógł.
- W twoich snach zboku. Chodź - prychnąłem i znowu podszedłem do wyjścia z domu. Brunet śmiejąc się, wstał I tak jak ja, poszedł ubierać buty. Tym razem to on nas zawiezie. Złapałem za swoją gitarę I wyszliśmy razem z mieszkania, zamykając drzwi za sobą.
Na miejscu byliśmy po piętnastu minutach. Przywitaliśmy się z całym zespołem i posprawdzałem z Wilbur'em, co udało im się już nagrać. Potrzebowaliśmy tylko wokalu, mnie do basu i również zaśpiewania jakiejś części tekstu. Nie zastanawiając się nad tym dłużej, zabraliśmy się do pracy. Najpierw zaczęliśmy ode mnie. W między czasie ci nagrywali story time na instagramie. Oczywiście zabezpieczyłem się w maseczkę. Nie które filmiki sam nagrałem i wysłałem Georg'owi. Później po moich nagrywkach popisaliśmy chwilę i ten napisał, że mu się podoba.
Następnie nadeszły nagrywki Willa. Ten etap jest jednym z moich ulubionych, bo u niego zawsze zdarza się załamanie głosu. W tedy w studiu wszyscy się śmiejemy, a okularnik przybliża będzie do mikrofonu i mówi, żebyśmy tego nie zapisywali. Jednak, zawsze któryś z nas po kryjomu to nagrywa i wysyła na insta.
Rozważaliśmy jeszcze nad tym, abym ja również miał tekst do zaśpiewania, jednak piosenka była tak napisana, że nie mogliśmy tego podzielić na dwie osoby. Ostatecznie postanowiliśmy, aby tylko Wilbur śpiewał. Ten wspomniał coś jeszcze o następnych dwóch piosenkach, które ma w planach zrobić.
Po wszystkich etapach, zostało tylko połączenie tego wszystkiego, ściszenie czegoś, podgłośnienie i poprawianie. Jakoś niezbyt mnie to interesowało. Włączyłem Spotify I połączyłem do telefonu słuchawki, zaczynając delikatnie tupać nogą do rytmu. Without me. Nagle poczułem wibracje, które świadczyły o powiadomieniu, złapałem za telefon, następnie sprawdzając od kogo ona była.
My pretty little boy <3~
Dostałem zaproszenie na pokaz mody!
Dream~
Będziesz chodził przed ludźmi z takimi ubraniami jak ten crop top?
My pretty little boy <3~
Nieeee, moje ubrania będą przedstawiane głupolu
Dream~
Jestem z ciebie dumny <3
Zasłużyłeś na to
My pretty little boy <3~
Dziękuję :*
Dream~
Wyślij jakąś foteczkę :3
My pretty little boy <3~
Nie <3
Dream~
No plooosie
My pretty little boy <3~
*Zdjęcie - Gogy w crop top, podkolanówkach z kotkami i spódniczce*
Dream~
Ja pierdoleeee
Eiduskjrx
Czułem jak całe moje policzki pokrywają się cholerną czerwienią. Jednak mogło być gorzej, no nie... Jakby, no. Zapisałem zdjęcie I ustawiłem sobie na ekran startowy. To jest przecudny człowiek, z jeszcze lepszą figurą. WALONE RUMIEŃCE.
- Awww, kto się zarumienił? Clayuśowi słodziutki chłopczyk nudesika wysłał - powiedział okularnik w moją stronę, przez co jeszcze bardziej się zaczerwieniłem. Teraz dosłownie wszyscy w pomieszczeniu się na mnie gapili, poruszając dwuznacznie brwiami.
- Spieprzaj - wymamrotałem I zakryłem twarz dłońmi, w słuchawkach usłyszałem piosenkę 'Dirty mind'
CZYTASZ
My Pretty Little Boy | Dnf |
FanfictionCzasami warto podążać za marzeniami, nawet jeśli wydają się one nie możliwe lub głupie. Warto jest wierzyć w to, że kiedyś może się jedno z nich spełni i życie potoczy się inaczej, tą lepszą stroną. Nuty od dziecka budowały ścieżkę Gerog'a, jego ca...
