| Pov. George |
Od tamtego zdarzenia minęło półtora tygodnia, z Dream'em pisałem dniami i nocami. No gdzieś do dwudziestej pierwszej, bo lubię sobie dużo pospać.
Chłopak każdego dnia rano pisał do mnie, pytał się jak się czuję i takie tam. Raz nawet wysłał mi kawałek nowego utworu i kilka filmików jak grał na swojej gitarze różne piosenki. Byłem wtedy pod zachwytem.
Dzisiaj, z racji z tego, że mam wolne, a moja szafa z ubraniami zrobiła się uboga, postanowiłem się wybrać do galerii handlowej. I właśnie teraz się tu znajduje, chodzę sobie spokojnie po sklepach, oglądając jakieś ubrania i szukając inspiracji. Nagle dostałem powiadomienie, wyjąłem telefon I sprawdziłem co to może być, a może kto?
Wiadomości: Prawdziwa orientacja jednego członka z zespołu Lovejoy?
Na koncercie, który dokładnie odbył się 2.04.20xx, doszło do zdarzenia pomiędzy znanym członkiem zespołu Lovejoy, jako Dream I tajemniczym mężczyzną. Na początku spotkania blondyn podszedł do niego, mówiąc coś, po czym go przytulił do siebie. Ale to jeszcze nic! W porównaniu do końca koncertu. Ten sam chłopak wyrzucił swój telefon, co Dream zauważył i go podniósł. Zaczął coś wpisywać, co później okazało się pozostawieniem swojego numeru telefonu. Następnie padły słowa jak 'My pretty little boy' czy 'Nie wiem jak powinienem się zapisać w twoich kontaktach Skarbie' po odpowiedzi bruneta, ten zszedł ze sceny I oddając jego własność, ucałował jego policzek.
Zdziwiłem się lekko widząc takie coś w wiadomościach, jednak są sławni. Jazu, przecież takie coś może zobaczyć cały świat! Na szczęście nie ma tam moich zdjęć. Szedłem tak dalej, jeszcze coś przeglądając, w czym przeszkodził mi jakiś chłopak. Już czułem ciężkie lądowanie na twardej podłodze, jednak poczułem jak ten łapie mnie w tali. Ja ze strachu zarzuciłem ręce na jego kark. Ta poza wyglądała dziwnie i nie komfortowo, ja przecież go nie znam!
- Doberek - powiedział I pomógł mi wstać na proste nogi - Nie wiedziałem, że na mnie lecisz - uśmiechnął się zadziornie. Co jest, wpadam na jakiegoś randoma, a ten rzuca takimi tekstami.
- My się znamy? - zapytałem zdezorientowany.
- My pretty little boy~
- Dream? - zapytałem tak aby nikt dookoła mnie nie usłyszał. Ten pokiwał głową uśmiechając się do mnie przyjaźnie. Wow, w końcu widzę jego przepiękny uśmiech, jest taki przystojny - Bez maseczki wyglądasz w ogóle inaczej, nie poznałem cię - przyznałem zaskoczony, przyglądając się całej jego twarzy.
- Ta - zaśmiał się lekko I podrapał po karku - Po co przyszedłeś? - zapytał.
- Nie wiem, moja szafa ostatnio stała się dosyć biedna i przyszedłem po jakieś inspiracje do moich ubrań - wytłumaczyłem, zaczęliśmy się powoli kierować w głąb galerii.
- Projektujesz ubrania?
- Tak, najczęściej są to bluzy, tą również sam zrobiłem - odpowiedziałem, patrząc dalej na twarz drugiego.
- Wygląda na prawdę dobrze, jest świetna.
- Dziękuję - zachichotałem i zarumieniłem się lekko. Po dłuższej ciszy zapytałem - A ty po co przyszedłeś?
- Po struny dla Willa, nie chciał podnieść swoich czterech liter i pójść do sklepu - odparł I pokazał kupioną przez niego rzecz - Mógłbym z tobą pochodzić i tak nie mam nic do roboty.
- Jasne - uśmiechnąłem się do niego miło, następnie złapałem za rękę I pociągnąłem go w stronę mojego ulubionego sklepu. Ten o dziwo się nie wyrywał i szedł za mną. Wszedłem w głąb porozwieszanych ubrań, przechodząc na męską stronę. Okazało się, że blondyn ma na prawdę bardzo dobry gust i dobrze mi doradzał ze wszystkim co wybierałem. Może zaprojektuję mu kiedyś bluzę? To byłoby świetne.
- Hej, bo znamy się nawet długo, a ja dalej nie znam twojego imienia - powiedział nagle, właśnie teraz zdałem sobie sprawę, że się mu nie przedstawiłem. Chociaż Pretty little boy brzmi nieźle.
- Tylko wtedy, jak ty podasz mi swoje - Odwróciłem się w jego stronę, dalej trzymając jego ciepłą dłoń.
- Clayton - odpowiedział spokojnie, widać, że mi ufa, cieszę się. Ten rozłączył nasze ręce, jednak wziął ją i ucałował. Zarumieniłem się, lecz złączyłem dalej nasze dłonie.
- George - przedstawiłem się, odwzajemniając uśmiech, następnie skierowałem sie w stronę wyjścia. Chodziliśmy tak z kilka minut, rozmawiając o wszystkim i niczym, nawet nie przeszkadzało nam to, że dalej mamy złączone dłonie. Podchodziliśmy do następnego sklepu. Nagle na plecy blondyna wskoczyła mniejsza ode mnie dziewczyna.
- Cześć braciszku! - powiedziała podekscytowana i roztrzepała mu włosy, wystraszyłem się lekko I chciałem już rozłączyć nasze dłonie, jednak ten spojrzał na mnie pocieszająco i pogładził moją dłoń kciukiem - A co tu się dzieje? Złapany na gorącym uczynku.
- Chodzę z Georg'em po galerii, George, to moja siostra Sam, która będzie tak miła i ze mnie zejdzie - przedstawił nas sobie.
- Hejka naklejka - powiedziała I zeszła z chłopaka, uśmiechając się do mnie miło, co odwzajemniłem.
- Cześ-
- Jezu Czekaj! Jesteś chłopakiem Clay'a? - przerwała mi pytaniem. Czułem jak moje całe poliki zalały się czerwienią. Popatrzyłem na nasze ręce, a później na również zaczerwienionego blondyna.
- N-nie - odpowiedział za mnie.
- To czemu dalej się trzymacie za ręce? - ciągnęła dalej.
- Jakoś tak wyszło.
Sam przez jakiś czas rozmawiała z Dream'em I w końcu poczułem ulgę gdy powiedziała, że musi iść. Pożegnaliśmy się i udaliśmy się w dalszą drogę.
CZYTASZ
My Pretty Little Boy | Dnf |
Fiksi PenggemarCzasami warto podążać za marzeniami, nawet jeśli wydają się one nie możliwe lub głupie. Warto jest wierzyć w to, że kiedyś może się jedno z nich spełni i życie potoczy się inaczej, tą lepszą stroną. Nuty od dziecka budowały ścieżkę Gerog'a, jego ca...
