Obudziłem się słysząc budzik i wyłączając go. Dalej zaspany usiadłem i spojrzałem Taehyunga, a właściwie miejsce w którym powinien być. Było jednak pusto. Podniosłem się zakładając szlafrok na swoje nagie ciało i wyszedłem z sypialni szukając mężczyzny
Pił kawę opierając się o blat i patrząc na pokryte śniegiem miasto. Spojrzał na mnie a ja widziałem łzy w jego oczach. Podszedłem do niego zmartwiony a on odłożył kubek na blat
-Co się stało?
-Nic, jeszcze nic- Odparł wymuszając uśmiech, a ja zmartwiłem się jeszcze bardziej
-To czemu płaczesz?
-Boję się. Jesteś dobry. Zbyt dobry. Każdego dnia ratujesz ludzi, dzięki tobie są bezpieczni, a ja... Ja robiłem głupie rzeczy. Nie powinieneś ze mną być i mnie kochać, ale... Nie chce byś ze mną zerwał
-Słoneczko przecież z tobą nie zerwę
-Ale powinieneś- Powiedział opierając głowę na mojej klatce piersiowej
-Dalej ćpasz?- Spytałem wstrzymując oddech ale on podniósł głowę i pokręcił nią- Więc o co chodzi?
-Jestem złym człowiekiem
-Nie nie jest...
-Kurwa jestem. Nie moge ci powiedzieć dlaczego ale jestem. Zrobiłem tak złe rzeczy że mimo czasu nie potrafię sobie tego wybaczyć i ty też byś nie mógł- Przerwał mi a po jego policzkach spłynęły łzy
-Kochanie proszę... Powiedz o co chodzi
-Znienawidzisz mnie
-Nie potrafiłbym. Wiesz o tym
-Nie w tym przypadku. Powiem ci, wole byś wiedział ode mnie, ale jeszcze nie teraz. Daj mi jeszcze czas
-Dobrze- Zgodziłem się przytulając go a on wtulił się we mnie i odetchnął- Aj nie umiem nie mam cierpliwości. Nie zależnie o co chodzi i tak bede cie kochać i... Nie chce byś się bał że tak nie będzie
-Dziękuję Jungkookie- Powiedział uśmiechając się delikatnie a ja zmierzwiłem jego włosy
-To nic. Zjemy coś i odwiozę cie pod prace hm?
-Czyli przyjedziesz później?
-Mhm- Przytaknąłem biorąc łyka jego kawy- Kurwa nawet rozpuszczalną robisz lepiej
Parsknął i podszedł do lodówki zaczynając myśleć nad jedzeniem, a ja przytuliłem go od tyłu. Odetchnąłem jego zapachem i spojrzałem także do lodówki
-Masz pomysł jakiś?
-Ty masz- Odparłem uśmiechając się bo zobaczyłem malinowy ślad na szyi mężczyzny
-Właśnie nie...
-Mmm właśnie tak
Westchnął patrząc na mnie, a ja wskazałem na warzywa których kupiłem akurat dość dużo
-Wymyśl coś z tego. Najłatwiej Ci będzie
-Nie wiem na patelni je z jakimś mięsem?
-A jak to przyprawisz?- Spytałem wyjmując mięso z zamrażalnika
-Mięso może z curry? Albo papryką. Nie wiem z obydwoma, a warzyw nie umiem przyprawiać
-W tym przypadku zostawiłbym je z samą solą. Będzie delikatniej a mięso właściwie nieźle
-Czyli umiem już według ciebie gotować?- Spytał a ja włączyłem rozmrażanie w mikrofali
-Mhm, jasne jeszcze trochę cię poucze ale myślę że jest dobrze. Na pewno lepiej niz przeciętny koreańczyk
-Czuję się doceniony- Uśmiechnął się wyjmując wszystko co potrzebne z lodówki i patrząc na mnie
Było lepiej. Uśmiechał się szczerze, a załamanie przeszło mu ale... Bałem się rozmowy z nim. Bałem się że wiem o co chodzi
Nie chciałem nawet tak myśleć i miałem nadzieję że się mylę, ale... Czułem że nie
CZYTASZ
Innocent // Taekook
FanficPara policjantów będąca świeżo po rozwodzie bada sprawe morderstwa, które różni się od innych, a główny podejrzany jest niezwykle przystojnym młodym właścicielem kociej kawiarni
