I'm alive... I guess

402 25 0
                                        

Obudziłem się ze sporym bólem głowy nie wiedząc dlaczego. Nie pamiętałem co się stało i gdzie jestem. Otworzyłem oczy i... Byłem w jakiejś jasnej sali

Strasznie raziła mnie w oczy biel pomieszczenia, dlatego zamknąłem oczy. Po chwili otwarłem je znowu i... Nie było lepiej ale chciałem zobaczyć więcej

Do mojej dłoni ciagnął się jakiś wężyk. Podniosłem się przyglądając się jej. Był na niej kolorowy koreczek. Wszystko sie krecilo a koreczek zaczal wygladac jak kwiatek albo jak robak. Nie umialem się skupić ale chciałem... Drzwi otworzyły się i zobaczyłem nieznaną mi kobiete

-Jak się pan czuje?- Spytała a ja nie wiedziałem co powiedzieć

-Chyba tak- Odparłem wstając- Musze znaleźć Jimina...

-Zdecydowanie nie- Uśmiechnęła się karząc mi znów usiąść- Moge cie zbadać?

-Nie wiem, mam faceta- Odparłem, a ona parsknęła i coś mi robiła ale mnie znów odkleiło

Upadłem na bok. Złapała mnie, ale nic więcej nie pamiętam. To było irytujące

Obudziłem się znowu w tym samym miejscu. Szkoda, miałem nadzieję że to był sen. Zobaczyłem tym razem 2 mężczyzn

Przymrużyłem oczy. Głowa dalej mnie bolała ale było lepiej. Czułem się trochę lepiej. Ogarnąłem na pewno że jestem w szpitalu. Tylko... Czemu tu jestem?

-Jungkookie?- Usłyszałem znany mi napewno głos

Spojrzałem na mężczyzne, który podszedł do mnie. Znałem go. Taehyung... Przynajmniej on tu był... Wyciągnąłem rękę do niego, ale byłem zbyt zmęczony...

Westchnął i usiadł koło mnie łapiąc moją dłoń. Obok niego był Jimin. W mundurze. Spojrzałem na siebie. Też miałem na sobie mundur choc koszula była rozpięta

Przyjechałem tu z pracy? Czemu oni byli ze mną w szpitalu? Czemu ja tu byłem? Wszyscy na mnie patrzeli a ja nie rozumiałem

-Dobra co tu się odpierdolneło?

-A ile pamiętasz?- Spytał Jim a ja skupiłem się

-Nie wiem. Łeb mnie boli jakbym wypił 2 litry wódki- Westchnąłem podnosząc się i patrząc na drugie zabandazowane przedramię

-Lepiej. Naćpałeś się- Odparł a ja spojrzałem na niego z niedowierzaniem- Dobra nie. Wiem że ty w życiu byś narkotyków nie wziął. Chcieliśmy złapać kolejnego dilera, zaatakował cię i dostałeś niezłą dawkę

-Czego?

-4g GHB i 30mg kokainy

-Żartujesz se? Dostałem pigułką gwałtu?- Załamałem się dotykając głowy która rownież byla zabandażowana- Wpierdolił mi?

-Sam se wpierdoliłeś przewracając się. On też cie uderzył, ale jakimś cudem nic poza plytkimi ranami nie masz- Westchnął pchając mnie w tył- Leż, bo słabo z tobą

-Juz mi lepiej serio

-Wcześniej tez tak mówiłeś i zemdlałeś padając na pielęgniarke- Powiedział Tae kładąc dłoń na mojej klatce piersiowej bym nie wstał, a ja spojrzałem na niego

Telefon Jimina zadzwonił więc wyszedł by odebrać, a Taehyung położył dłoń na moim policzku

-Kurwa nic nie pamiętam- Jęknąłem bo próby przypomniemia sobie tylko mnie męczyły

-To nic. Byłeś w strasznym stanie. Miałeś halucynacje i gadałeś od rzeczy. W karetce obudziłeś się i miałeś atak paniki, a gdy cie uspokoili... Jimin powiedział że podrywałeś ratowników- Powiedział gładząc moje włosy- Jak ja przyjechałem dostałeś jakichś drgawek a potem w sumie spałeś. No i jeszcze zemdlałeś na pielęgniarke gdy chciales szukac Jimina po czym powiedziales ze masz faceta i dlatego nie może cie zbadac

-Jak długo to trwało?

-Ja przyjechałem 4 godziny temu ale nie wiem kiedy się zaczęło. To ta blizna?- Spytał wskazując na mój brzuch

Pamiętał. Urocze

-Mhm- Mruknąłem i przyciągnąłem go do siebie by też się położył

-Ktoś może...- Onieśmielił się i spojrzał na mnie a ja wywróciłem oczami

-Jestem tak naprany że pomyliłem cię ze swoją dziewczyną- Odparłem, a Jimin wszedł znów do sali

-Nie wyruchaj go tylko Jeon. Yoongi przyjedzie by zobaczyć co z tobą, ale da ci pewnie z 2 dni wolnego. Albo wiecej. Stary sie robisz, lekarze mowia ze moze skonczyc sie tygodniowym l4

-Wypadam z formy... ale zajebiscie tydzien wolnego

-Poszukam lekarza żeby cię jeszcze zbadał. Kazali przyjść gdy się obudzisz

-Nie śpiesz się- Odparłem a gdy wyszedł przytuliłem Tae całując go- Przyjedzie ten chuj

-Yoongi? To wasz szef?

-Tak zwany komendant chuj. No i laluś Jimina

-Tylko ty mnie tak nazywasz sierżancie, reszta ma więcej szacunku- Usłyszałem za plecami

Znowu. Westchnąłem próbując wykrzesać resztki energi z mózgu

-Obawiam się że jestem tak naćpany że nie wiem co mówię szanowny panie komendancie. Może porozmawiamy jakoś tak... Nigdy albo chociaż zdecydowanie nigdy?- Spytałem chowając Tae za sobą

Lepiej by nie wiedział jak blisko jesteśmy

-Z tego co widziałem narkotyki już z ciebie zchodzą szanowny sierżancie- Czy on właśnie zażartował?

-Oh... To cudownie- Mruknąłem obracając się do niego przodem

-Nie chce cię męczyć. Dostaniesz wolne i odpocznij, ale... Ja sprawdzę czy dobrze prowadzisz te sprawę- Powiedział a ja powstrzymywałem się by nie prychnąć- Odpocznij czy coś

Wyszedł a ja obróciłem się do Taehyunga który był dosłownie przerażony. Nasz cudowny szef...

-Nie myślałem że tak szybko przyjedzie- Powiedziałem przytulając go znów

-Ja też... Współczuję ci szefa. Jest przerażający- Mruknął kładąc głowę przy mojej szyi- Przeżyłeś już takie coś?

-Nigdy. Pierwszy raz ktoś zaatakował mnie strzykawką

-A te narkotyki...

-Nie są straszne, ale... GHB słyszałem od Jima sporą dawke i no jest to niebezpieczne, a kokaina jeszcze ujdzie. Teraz nie masz się co martwić. Kilka dni pewnie będę dochodzić do siebie, a potem wrócę do pracy

-Przeraża mnie że to jest normalne. Że taj naturalnie przyjąłeś to że ktoś wstrzyknął ci chuj wie co i byłeś kilka godzin nieprzytomny

-Bo tak to wygląda. Nie często ale im więcej robisz tym mocniej obrywasz. Ja nie chowam sie na komendzie więc sporo mnie spotyka

-Boje sie że ktoś cie zabije albo poważniej uszkodzi...- Mruknął kładąc dłoń na mojej nagiej klatce piersiowej- Nie przeżyłbym gdyby twoje serce przestalo bić

-Nie myśl o tym. Żyje i raczej nie planuje umierania- Powiedziałem kładąc dłoń na tej jego i całując jego czoło

Wstał po chwili bo słyszeliśmy że ktoś idzie korytarzem (Szkoda że nie słyszeliśmy wcześniej że szedl Yoongi). Domyślałem sie ze będzie to lekarz i Jimin no i oczywiście zgadłem

Innocent // TaekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz