Obudziłam się rano i chciałam obrucić się do mojego Leo. Ale przytulam się do czego... Do jego poduszki tak! Gdzie on jest do cholery. Zabrałam telefon z szafki nocnej. Spojrzałqm na wyświetlacz 10 Wtf!!!! Jak?!? Gdzie on kurwa jest?!
Obok telefonu leżała karteczka na której narysowane były drzwi i napis " otwurz". Wstałam ubrałam bluze i ruszyłam do drzwi od pokoju.
Na nich było napisane "idz po ścierzce" bałam się bo przecież on jest nie możliwy czasami.
Otworzyłam drzwi i ukazała mi się ścieżka z płatków róż. Schodziłam powoli na dół balam się ze zaraz wyskoczy z za rogu a ja dostane zawału. Zeszłam po schodach i skręcilam w lewo. Drużka prowadziła do drzwi od tarasu. Otworzyłam i wyszłam na zewnątrz.
Tam przy basenie na stoliku czekało na mnie śniadanie. Podeszłam do stolika a tam czekała na mnie szara koperta. Otworzyłam i zaczełam czytać.
~ Kochanie to śniadanie zrobiłem sam specjalnie dla ciebie. Musze jechać do studia przepraszam. Będę z powrotem o 13. Ubierz się ładnie pujdziemy na obiad do mojek mamy.
Xoxo Kocham Cie Leo~
On jest cudowny. Na stole było to co kocham. Omlety z syropem klonowym, tosty z nutellą, sok pimarańczowy i kawa z mlekiem.
Po pysznym posiłku na świerzym powietrzu posprzątałam i ruszyłam się przygotować. Zegar pokazywał już 11.30 więc czas na mnie.
Weszlam do pokoju kolejny szok na łóżku leżał ogromy bukiet różowych róż. Czy on cos kombinuje...
Do nich byla dołączona karteczka.
~Lisa tu jest 100 róż specjalnie dla ciebie... Kochanie przestane cię kochać kiedy zwiędnie ostatnia...
Xoxo Leo~
Nie wierze powiedział że przestanie mnie kochać. Dotknełam bukietu jednak jedna róża mi nie pasował. Była tak... SZTUCZNA!! Czyli... Nigdy. Awww jak ja go kocham boże!!
Wsadzilam bukiet do wazonu połorzylam na kozetce i ruszylam wziąść kompiel.
Po patrzyłam jeszcze na zegarek. Oooo nie już 12 mam tylko godzie!!
Wykompałam się lekko po malowałam i stałam przed szafą. Nie chciałam wyglądać jak jaks dziwka więc postanowiłam na spodnice typu "tuba" w gróbą czrno białą krate do tego biały top- crop od mojego brata z napisem "panna Lenhan" a do tego czarne nie bardzo wysokie szpilki na gróbym obcasie. Wyprostowałam włosy i załorzyłam opaskę z uszami kotka.
Usłyszałam jak ktos wchodzi do domu wyszlam z pokoju i po woli zaczełam schodzic po schodach. Zobaczylam Leo stojącego w drzwiach z otwartymi ustami.
- Hej może zamknij buzie bo ci wlecą muchy.
- O boże Lisa wyglądasz fenomenalnie.
- Dziękuje ty też i dziękuje za wspaniały poranek- pocałowałam go w policzek.
- Cieszę się że ci się podobało a teraz zabieram cię na obiad do mojej mamy.
-Okej ale czym pojedziemy??
-Załatwiłem już auto spokojnie skarbie- złapał mnienza ręke wyszlismy z domu i go zakluczylam wsiedliśmu do samochodu i ruszyliśmy do domu Leo na obiad do jego mamy.
Nie powiem trochę się boje. Choc znam panią Devires od dlugiego czasu to jednak boje się jak zareaguje na to że jesteśmy razem z Leonardem. Jego siostra Matilda na pewno będzie się cieszyc od dawna nas schipowała. Heh udalo się jej.
Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy do domu...
ΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠ
Polsat!!
Przperaszam musiałam
Jest kolejny następny powinien się pojawic najpuźnije jutro.
Do następnego pa!!
CZYTASZ
Siostra Gwiazdy
FanfictionW przeciągu dwóch dni życie Lisy Lenehan. Siostry Charliego Lenehana z Bars and Melody zmieniło się o 360°... Co się mogło stać?
