43 Urodziny cz.2

1K 46 7
                                        


Dojechałam do domu już siedemnastolatka. Blądaski pojechały po tort dla Leonarda. 

Zaparkowałam samochód w garażu i weszłam do mieszkania. Leo biegał po salonie jak oszalały ze szczoteczką do zębów w buzi, bez spodni z rozpiętą koszulą. 

Oparłam się o framugę i przyglądałam się tej nie codziennej sytuacji. Po 5 minutach Bars za uwarzył mnie przy drzwiach.


- Długo tak stoisz i się ze mnie śmiejesz? - zapytał z uśmiechem 

- No nie wiem z 5 minut 

- No ładnie śmiej się ze mnie dalej - chłopak pod chodził do mnie powolnym krokiem. 

- Okej - powiedziałam przez śmiech.


Chłopak przytulił się do mnie i czulę pocałował.


- Pomożesz mi ?- zapytał chłopak z maślanymi oczkami.

- Pewnie daj mi balony ,czy to co tam masz,  a ty - zmierzyłam go wzrokiem z góry na dół - a ty idź się ubierz Devires  

- A co nie podobam ci się tak ?-zrobił pedoface i obił mnie ramieniem 

- Nie dla mnie spoko tylko za 2 godziny maja być goście więc idź się ubierz - odsunełąm się od niego i popchałam go na górę.


Poszłam do garażu po alkohole i soki wyłożyłam je na blat kuchenny razem z kubkami. Jedzenie wyłożył już chłopak.  Gdy wieszałam balony do domu weszli Charlie i Chloe. Nawet mnie nie za uwarzyli. Chloe schowała ciasto do lodówki od wróciła się i o mało co zawału nie dostała.


- Matko Bosa Lisa Nie strasz mnie - Osiemnastolatka złapała się za serce.

- Przepraszam - śmiałam się z tego - Pomożesz mi ? - zapytałam dziewczyny

- Jasne co mam robić ? 

- Tam są serpentyny weź je rozrzuć tak jakoś fajnie.


W domu jest już pełno ludzi świetnie się bawimy.  Wypiłam już 3 drinki, a Leo dużo więcej razem  z Charlim. Tańczę właśnie z Charlim, a Chloe z Leo. Nagle Leo krzyczy. 


- Od bijamy! - i popycha mojego brata biodrem. 

- Cześć kochanie - mówi szarmancko chłopak.

- No cześć 

- Chodź idziemy tam - pokazał na wyspę kuchenną 


Podeszliśmy do wyspy i Leo nie wiele myśląc podniósł mnie i postawił na wyspie. To samo zrobił Chaza z ciężarną osiemnastolatką. Po chwili chłopcy, byli przy nas. Oznajmiam, że Leo wypił już za dużo. Zaczął się rozbierać 


- Ejeje Leoś nie rób tu striptizu błagam - z powrotem zapinałam mu koszulę.

- A to co wolisz w pokoju - mówił przygryzając dolną wargę 

- Jeszcze nie teraz ogierze - przysunłam się do niego i zaczęliśmy się całować w tłumie można było usłyszeć gwizdy i wiwaty.


Ze skoczyliśmy z blatu, a Leo po ciągnoł mnie za nadgarstek do jego pokoju. Było już grubo, po 1 każdy był już wypity. Leo za trzasnął drzwi i schodził z pocałunkami  coraz niżej. Po chwili czułam chłód ściany. Oddawałam, każdy pocałunek. Leo przejechał językiem po mojej wardze prosząc o większy dostęp ,który zaraz dostał. Chłopak chwycił mnie za pośladki i uniósł ,tak żebym mogła opleść go nogami. 

Szedł ze mną w stronę łóżka. Po łożył mnie na nim, a sam po łożył się tuż obok.


- Myślałaś, że nie pamiętam co ci obiecałem ? - zapytał chłopak przytulając się do mnie .

- Nie nawet przez chwile tak nie pomyślałam- uśmiechnełam się do chłopaka .

- Kocham Cię - powiedział wypity Leo .

- Ja ciebie też głupolu - chłopak znowu wpił się w moje usta smakował alkoholem i nutellą.

Gdy się od mnie od kleił położył się obok przykryliśmy się i zasneliśmy.  Jutro będziemy mieć kaca. Nie wiem jak my to zrobimy, ale jutro czeka nas impreza bardziej kameralna z rodziną Leo ja tego jakoś nie widzę...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej Hej !! Jak rozdział nie za nudny? Kocham was za 2k oczek jesteście najlepsi !!! Kocham Was <3 <3 rozdział specjalnie dla TheNela005 Kocham ! Do następnego! 

Siostra GwiazdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz