50 Święta

1.1K 42 5
                                        

* 24 Grudnia*

Mamy dzisiaj wigilię. Najcudowniejszy dzień w roku. Wszystkie kobiety jakie są w domu biegają po kuchni.

Jakie kobiety mam na myśli?
Jestem ja, Chloe i jej mama, babcia Leo i Pani Victoria w sumie pięć kobiet.

A panowie? Dekorują choinkę i cały dom. Oczywiście kłócą się przy tym i sprzeczając.

Lepie właśnie pierogi z Babcią mojego chłopaka. Pamiętam jak robiłam to z mamą. Bardzo mi jej brakuje. Cóż tak musiało być i jakoś muszę się z tym pogodzić.

Nagle usłyszałam huk na polu.

- Ała ty durniu - krzyknął ktoś na dworze.

- To twoja wina ty nie trzymałeś tego drzewka- mówił Charlie otwierając drzwi.

- Chłopcy nie kłucie się - uspokoiła ich Pani Lee.

- Przepraszamy mamo - spuścił głowę chłopak.

Nagle usłyszałam jak ktoś wali w garnki

- proszę o uwagę! - Mówiła mama Chloe - wszystkie dzieci idą się szykować na kolacje.

- Mamo, a widzisz tu jakieś dzieci? -zapytała ze śmiechem Chlo.

- Kwiatuszku dla mnie będziesz zawsze dzieckiem - kobieta chwyciła ją za policzko.

Chciała bym mieć taką więź z moją rodzicielką. Ale wiem, też że nie wszystko w życiu jest możliwe.

Bez większego namysłu ruszyłam do siebie na górę przed Leo. W ostatnim momencie zamknęłam mu drzwi od łazienki przed nosem.

- No dzięki skarbie! - krzyknął chłopak z za zamkniętych drzwi.

- Też cię kocham! - od Krzyknęłam.

- A szybciej by było jak... Jak byśmy wzięli prysznic razem - za proponował.

- Hmmm kusząca propozycja - otworzyła lekko drzwi.

- To co? - chłopak zrobił maślane oczka.

- Hmm no dobra, ale bez żadnych sztuczek jasne? - po groziłam palcem.

- Tak dobrze - zmarszczył się Leo.

Wzięliśmy razem prysznic. Po czym wysuszyłam włosy i wyprostowałam. Po malowałam się i w ręczniki weszłam do pokoju.

Siedemnastolatek stał w garniturze i niebieskiej koszuli wyglądał nieziemsko.

- Księżniczko przy mnie tak możesz chodzić, ale nie wypuszczę cię tak na dół - chłopak zrobił pedoface.

- Nie ma takiej opcji już się ubieram głupolu - popchnełam go z biodra w bok ( myślę, że wiecie o co Chodzi) chcący dostać się do szafy

Wybrałam :

Niebiesko czarną sukienkę i tego samego koloru buty

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


Niebiesko czarną sukienkę i tego samego koloru buty. I czarne dodatki.

Gdy już byliśmy gotowi zeszliśmy na dół trzymając się pod ręce ( wiecie tak jak młoda para nie wiem jak to napisać).

I zaczęła się kolacja wigilijna

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jak się podoba rozdział?
Wigilia ... Ach ten magiczny czas
Do następnego Pa!

Zostaw po sobie ślad !!

Siostra GwiazdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz