58 Czarne auto...

926 44 6
                                        

Śpiew ptaków i czyjś dotyk wybudził mnie ze snu. Od wróciłam się z uśmiechem na twarzyczce. Myślałam, że to Leo, ale nie...

To był Charlie z bananem na twarzy. Zapomniałam , że jestem w domu Chloe, a z Devisem się po kłóciłam.

Przetarłam oczy by po prawić ostrość.

- Chciałaś wczoraj po gadać - zaczął rozmowę blondasek.

- Tak... O Dominice i Leo - spuściłam wzrok bo nagle moje palce stały się bardzo interesujące.

- Zejdź do kuchni jak się ogarniesz - Charlie po klepał mnie po plecach i wyszedł z pokój.

Spojrzałam w lustro przy szafie. Nie wyglądałam jakoś rewelacyjnie. Wyszłam z cieplutkiego wyrka i zabrałam torbę ze sobą do łazienki.

Wyjełam z niej jasne jensy do tego czarną bluzkę na ramiaczkach i czarna bomberkę, a na nóżki białe superstary.

Wyjełam z niej jasne jensy do tego czarną bluzkę na ramiaczkach i czarna bomberkę, a na nóżki białe superstary

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Na twarz na łożyłam trochę podkładu i pudru. Moje zapłakane oczy musnęłam delikatnie maskarą i wyszłam z toalety.

Po chwili siedziałam przy wyspie kuchennej razem z bratem i Chloe.

- Lisa zacznę od tego, że Dominica jest w ciąży - gdy mój brat wypowiedział chciałam już wyjść z mieszkania i nigdy nie wrócić, ale jednak on złapał mnie za ręce bym mu nie uciekła. 

- Ej, gdzie ty się wybierasz jeszcze nie skończyłem- Zatrzymał mnie Charlie - Nie jest to dziecko Leo - te słowa krążyły mi po głowie... odetchnęłam z ulgą.

- Nie jest to nawet możliwe bo ona jest w drugim pierwszym miesiącu ciąży. Ojcem dziecka jest jej były chłopak - skończyła Chloe.

Zaczęłam się zastanawiać dlaczego to zrobiłam. A no tak chciałam się pewnie dobrze ustatkować po tym jak chłopka ją zostawił. Nie chciała być samotną młodą matką. Coś jej jednak nie wyjdzie. Od kryłam jej plan.

- Lisa wiem też, że jesteś w ciąży z Leo - Charlie złapał mnie za ręce, a ja nie wytrzymując tej presji rzuciłam się na niego wtulając.

Po chwili płaczu i tulenia wypowiedziałam słowa, które myślałam, że już nigdy nie wypowiem. 

- Zawieś mnie do domu... Do Leo - powiedziałam przez płacz.

Brat zerwał się ze stołka kuchennego, na którym siedział ubrał szybko dzinsową kurtkę i czarne buty adidas. Ruchem ręki pokazał mi, że wychodzimy. Po żegnałam się jeszcze z Lenhaniątkami i Chloe. Wskoczyłam do auta brata i po 20 minutach staliśmy pod białym domem. 

Przed domem stało jakieś czarne BMW nie wiedziałam do kogo może ono należeć. Odetchnęłam dwa razy i delikatnie po pchnęłam drzwi od mieszkania...

Bardzo się bałam...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

NIE ZABIJAĆ ZA POLSAT !!!

Troszkę was po trzymam w nie wiedzy.

Jak się podoba ?

Przepraszam, że taki krótki.

Chciałam wam powiedzieć, że dzisiaj jest meeeega dzień ! 

Moja hot 15!!!

KOCHAM WAS!

I widzimy się w następnym!!

 

Siostra GwiazdyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz