54 Diagnoza

1K 48 19
                                        

*3 dni potem*

Od trzech dni koszmarnie się czuję  co rano wymiotuję i mam okropne zawroty głowy. Tak samo dzisiaj rano. Zerwałam się z łóżka i po biegłam do łazienki. O mało co nie wybiłam zębów, bo zaplątałam się w prześcieradło. Wbiegając do toalety usłyszałam huk, ale na razie nie zawracałam sobie tym głowy. 

Spojrzałam w lustro wyglądałam jak trup. Miałam okropnie bladą cerę. Przemyłam twarz i ząbki po czym weszłam do sypialni. 

Moim oczom ukazał się Leondrey zbierający się z podłogi. To pewnie on wywołał ten huk... Upss...

- Hej znowu to samo ? - spytał chłopak z troską w głosie.

- Tak - powiedziałam przytulając się do niego. 

- Zbieraj się jedziemy po Chloe do szpitala, a przy okazji sprawdzimy co tobie dolega.

Posłusznie wykonałam polecenie siedemnastolatka. Wzięłam ciepły prysznic razem z moim ukochanym żelem o zapachu brzoskwini i marakui. Po wszystkim zrobiłam lekki make - up. Ubrałam na siebie szary sweter z długim rękawem do tego niebieskie dżinsy z dziurami i zwykłe białe buty.

 Ubrałam na siebie szary sweter z długim rękawem do tego niebieskie dżinsy z dziurami i zwykłe białe buty

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Wyszłam z toalety. Przed nią stał Leo z uśmiechem na ustach. Zgrabnie go wyminęłam, ale chłopak w ostatniej chwili klepnął mnie w lewy pośladek u uciekł jak małe dziecko. 

Ja tylko teatralnie wywróciłam oczami i zeszłam do kuchni.

Stwierdziłam,że zrobię Leośkowi naleśniki z nutellą i truskawkami. Ja nie miałam ochoty nic jeść wypiłam tylko szklankę wody z cytryną.

Oglądałam jakiś serial, gdy chłopak pojawił się na dole i od razu wziął się za jedzenie śniadania. 

Nie chciałam go kłamać, ale też nie chciałam, żeby robił jakiś problemów więc dla spokoju powiedziałam mu, że też jadłam.

Chłopak spokojnie zjadł śniadanie ubrał buty i razem wyszliśmy z mieszkania. Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do szpitala. 

W szpitalnej recepcji byliśmy po 15 minutach. Czekali tam na nas Charlie i Chloe. Od razu po ich zobaczeniu pod biegłam do dziewiętnastolatki i zabrałam jej z rąk małą Emmę. Jestem jej chrzęsną razem z Leo. Chrzesnym Martina jest siostra Chloe i jakiś jej kuzyn.

Chwilę po rozmawialiśmy i powiedziałam bratu,że od paru dni źle się czuję na co dziewiętnastolatka wypaliła.

- A może ty jesteś w ciąży ? - wybuchliśmy nie kontrolowanym śmiechem.

Oddałam dziewczynkę bratu i poszłam do lekarza. Akurat dzisiaj mój lekarz ma dyżur w tym szpitalu. 

Doktor Smith pobrał mi krew i osłuchał mnie. W tym czasie poszliśmy z siedemnastolatkiem na kawę do szpitalnego baru. 

Wzięłam sobie kawę z bitą śmietaną, a do tego mufinkę czekoladową. Leo wziął jak zwykle to samo co ja.

Po 20 minutach lekarz do mnie zadzwonił, że są już moje wyniki.

Weszliśmy razem z chłopakiem do gabinetu. 

Gdy usłyszałam diagnozę zdębiałam...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

HEJ HEJ !!!

Jak się podoba ??

NIE zabijajcie mnie za Polsat!!!

Kocham was !!

Zostaw po sobie ślad !!

Do następnego!!

Siostra GwiazdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz