Zaczełam powoli otwierać oczy. Było mi okropnie zimno. Leżałam na jakimś łóżku do okoła mnie było bialuteńko. Za lewą rękę trzymał mnie...Leo kurde co on tu robi nic nie pamiętam. Zaczełam powoli się podnosić do pozycji siedzącej i w tym momencie poczułam ukłucie w głowie. Momentalnie wszystko sobir przypomniałam to było sttasznie dziwne uczucir. Na początku nic nie pamiętasz nie wiesz co się stało a nagle wszystkie informacje wpadają ci do głowy. Chłopak nie piszczał mojej ręki. Chciałam się czegoś dowiedzieć wię muszę go niestety przbudzić. Ale on tak słodko śpi. No cuż kiedyś mu to wynagrodzę. Lekko go szturchnelam w ramie a ten od skoczył i popatrzył na mnie jak by ducha zobaczył. W sumie na pewno wyglądałam jak 7 nie szczęść.
-Lisa skarbie przebudzilaś się- krzyknoł chłopak i się życił na mnie
-Tak Leo żyje ale jak tak dalej będziesz krzyczał i mnie dusił to długo nie pociągne.
-Przepraszam skarbie ale tak się martwiłem...
- Podejrzewam co się wogóle stało?? Co ja tu robię ?? Ii jak długo bylam nie przytomna??
- Wow dużo tych pytan jak na jeden raz
- Leloś proszę nie czad teraz na żarty
- No okej już ci mówie ...
-Po zgodzeniu się na to że będziesz moją księżniczką zemdlałaś mi na rękach. Lekarz stwierdził że to przez emocje. Nie wiedziałem co mam zrobić i zadzwoniłem na pogotowie i po Charlsa. A śpisz już od jakiś no 2 godzin.
- Serio ?? Wow i ty tu cały ten czas jesteś przy mnie??
- Tak kochanie
-Jesteś wspaniały
Chłopak zaczoł powoli się przysówać. Złonczył nasze wargi w namiętnym pocałunku był on przepełniony miłością i czułością. Oderwaliśmh się od siebie gdy do sali wpadł mój brat
-Lis wyb...- Charli wpad z rozłorzonymi rękami do tulenia z ogromnym bananem na ryjku. Ale jak zobaczył mnie całującą się z jego przyjacielem odrazu już nie był taki zadowolony.
-Kurwa mać !! Leo nie mogłeś się powstrzymać jesteście w szpitalu! A gdybym to nie był ja tylko lekarz ??
- Na pewno by się tak nie wydzierał jak ty- Lekko ale stanowczo powiedział mój boy.
- Chłopaki nie kłócie się blagam- stwiwrdzilam lekko po irytowana calą tą sytułacją.
- Dobra przepraszam chyba muszę się przyzwyczaic do takich widoków- skomentował smutny Charli - Już nie jesteś moją małą księżniczką...
-Braciszku zawsze nią będę chodz się przytul- ścisnełam brata z całych sił aż łzy mi poleciały z oczu.
-To co ja pujdę po lekarza bo mówił że jak sie wybudzisz to chcą ci zrobić jakieś badania - powiwdział Leo i pobiegł po lekarza.
Zostałam sama z Chazą (hehe uwielbiam tak do niego mówić) w sali rozmawialiśmy do momentu aż pielęgniarki nie zabrały mnie na badania.
*1 godzine puźniej*
Wruciłam już na sale nie było w niej nikogo. Skorzystałam z odrobiny czasu i wziełam swój telefon miałam jakieś wiadomości więc je odczytalam.
Nieznany
~ Ty jebana suko do ciebie nie dociera że masz go zostawić on jest mój~
~Wiem że idziesz na randkę z Leo jeżeli się zgodzisz zostać jego dziewczyną skończysz marnie dziecinko ~
~ Masz przejebane szykuj sobie pigrzeb bo długo się nie nacieszysz Leośkiem. ~
Dobra teraz sie tego przestraszylam kto to moze być... I co najwarzniejesze dlaczego ta osoba mi grozi. Muszę to pokazać Leo. I zaraz jak wyjdę ze szpitala trzeba to będzie zgłosić na policje.
Leżałam tak 20 minut i zastanawiałam się nad tym. Z rozmyśleń wyrwał mnie lekarz wchodzący do sali.
- Dzień dobry poraz drógi panno Lenhen- serdwcznie przywtlitał się lekarz.
- Witam pana po raz drógi równierz
- Widzę że chumor dopisuje to dobrze z badań wynika że ma pani nie dobór magnezu ale to nie zagraża pani życiu dostanie pani lekki i musi je codziennie zarzywać. Moze już pani opuścić szpital zaraz napisze wypis i możemy się porzegnać.
- Dziękuje panie doktorze
-Nie ma za co taka moja praca
I wyszedł z sali cieszylam się jak dziecko że nic mi nie jest. Od razu złapałam za telefon i napisałam do Charlsa.
Charluś
Gdzie wy jesteście?? Lekarz powiedział że mi nic nie jest i mogę wracac do domu.
Długo nie czekalam na odpowiedz
Charluś
Jesteśmy w barze w szpitalu już do ciebie idziemy.
Chłopcy po mnie przyszli dostalam wypis i ruszyliśmy w stronę domu.
Weszliśmy do domu zdjeliśmy buty. Z kuchni wyleciała Chloe rzucila się na mnie jak by mnie z rok albo i więcej nie widziala.
- Matko boska Lis nic ci nie jest cales szczeście tak sie martwiłam o ciebie.
-Chlo spokojnie nic mi nie jest to tylk nie dobór magnezu
- Cales szczęście. Chodz zjecie coś zrobilam gofry
- Oo proszę państwa czy my mamy dzisian święto? Chloe Lindsten zrobila coś do jedzenia - skomentował blondyn.
- Cicho siedz ! Ciesz sie bo tak to ty byś musiał gotować- odpyskował mu dziewczyna
Siedlismy do stołu i zjedlismh gofry jak na Chlo tk były okej .Bylam okropnke padnięta. Zaraz po tym jak zjadłam wygramoliłam się do swojego pokoju i poszłam pod prysznic. Żucilam się na łóżko. A tuż obok mnir położyla się Malwa moja kotka. Chwile ją po głaskalam. Do pokoju wszedł Leo ze swoim psem moja kotka jak zoabyla Youkiego wskoczyla pod kołdrę i nie miala zamiaru wychodzić. A Youki uparty jak jego właściciel też nie wyjdzie połorzył sie obok mnie i czekał na piescmzczoty. Leo za ten czas poszedł się wykompać. Gdy już powili usypialam poczułam jak materac się ugina a obok mnie kładzie się mój chłopak. Przysunoł mnie do siebie pocałował w czoło i powidział.
- Dobranoc księżniczko.
-Dobranoc księciu.
I odpłyneliśmy w karaine Morfeusza
ΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠΠ
Jest i kolejny chyba najdłurzszy bo aż 890 słów ! Wow
Mile widziane gwiazdki 😊😝
Do następnego pa!!
CZYTASZ
Siostra Gwiazdy
FanfictionW przeciągu dwóch dni życie Lisy Lenehan. Siostry Charliego Lenehana z Bars and Melody zmieniło się o 360°... Co się mogło stać?
