61 Zmartwienie

894 51 25
                                        

Gdy Leo poszedł do sklepu ja ukradłam mu naleśniki i zasiadłam przed telewizorem. Chwilę skakałam po kanałach i w końcu na trafiłam na wiadomości. Mało ich słuchałam bo nic ciekawego nie mówili do pewnego momentu...

- Samolot lecący do Londynu z Japonii zaginął w czasie lotu o godzinie 18:30 poprzedniego dnia. Trwają poszukiwania szczątków samolotu. Osoby lecące tym lotem są poszukiwane. Prosimy o zachowanie spokoju i opanowania - skończyła reporterka w telewizji.

A mi do głowy zasunęła się myśl... Może nie usłyszałam tego przez przypadek? Może to znak? Może to tym lotem lecieli moi rodzice...

Opadłam bezwładnie na kanapę. Siedziałam tak w skupieniu do momentu, aż Leonard nie wrócił do domu.

- Już jestem !- krzyknął od progu kładąc torby na wyspie.

- Okej - powiedziałam bez żadnych emocji.

Chłopak chwilę krzątał się po kuchni, ale po 5 minutach stał już przy mnie podając mi pudełko lodów.

- EJ co masz taką minę? - zapytał ze skrzywieniem na ustach.

- Słyszałeś o tym? - Wskazałam ręką telewizor, w którym znowu mówili o katastrofie lotniczej.

- Nie, ale mogę posłuchać- Leo wziął pilota ze stolika i pod głośnił telewizor.

Blondyn przez chwilę siedział w skupieniu nasłuchując każdego słowa prezenterki.

Moje oczy powoli zaczynały mnie piec... Wybawieniem od płaczu, był mój telefon dzwoniący w kuchni.

Na wyświetlaczu było jakże piękne zdjęcie ( wyczój ten sarkazm) mojego brata. Bez większego namysłu odebrałam.

*ROZMOWA*

- Hej siostra

- No Hej Charlie co jest?

- Co ty na to jak byśmy wpadli razem z Chloe i dzieciakami mam parę spraw do obgadania z Leo, a Chlo chciała iść na jakieś zakupy co ty na to??

- Spoko myślałam o tym, żeby kupić sobie parę ciuchów, bo brzuszek powoli mi rośnie - zaczęłam się śmiać do telefonu.

- Okej to będziemy o 13

- Nie ma sprawy to pa!

- Pa siora!

* KONIEC ROZMOWY*

Odłożyłam telefon i wróciłam do Leo, który... zasnął na kanapie. Spojrzałam na niego wyglądał tak uroczo. Położyłam się obok niego. Wszystkie zmartwienia i strach zniknęły w momencie. A ja mogłam cieszyć się chwilą z moim narzeczonym.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej Hej!

Jak tam u was?

Jak rozdział?

Macie jakieś pytania do mnie? 

Albo do bohaterów?

KOCHAM WAS!!!

DO NASTĘPNEGO!!

Siostra GwiazdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz